Dla pogrążonej w kryzysie Legii Warszawa każda pozytywna wiadomość jest na wagę złota. Nadzieję na lepsze jutro przynoszą jednak najnowsze wieści dotyczące Jeana-Pierre’a Nsame. Jak poinformował Paweł Gołaszewski, powrót napastnika nastąpi już na przełomie zimy i wiosny.
Kiedy dokładnie wróci Nsame?
Dla stołecznego klubu miniona runda była jedną z najgorszych w historii klubu. Wałkowaliśmy ten temat mnóstwo razy, dlatego oszczędzimy sobie dalszego jechania – wspomnimy tylko, że klub wypisał się już z walki o Puchar Polski i Ligę Konferencji, a w lidze zajmuje 17. miejsce, mając tyle samo punktów ile ostatni Bruk-Bet Termalica Nieciecza.
Legię przed totalną katastrofą ma uratować Marek Papszun, a pomóc w tym mają wzmocnienia. Jednym z nich będzie na pewno powrót do pełni sił Jeana-Pierre’a Nsame.
Kameruński napastnik pauzuje od 31 sierpnia minionego roku. Wówczas, w przegranym 1:2 meczu z Cracovią, 32-latek zerwał ścięgno Achillesa. Wielu ekspertów wieszczyło koniec sezonu dla zawodnika, tymczasem rehabilitacja przebiega dobrze. Paweł Gołaszewski w Prawdzie Futbolu poinformował, że jeśli nie wydarzy się nic niespodziewanego, Nsame zamelduje się na boisku na przełomie zimy i wiosny.
– Rehabilitacja przebiega dobrze. Z tego, co się dowiedziałem, jeszcze potrzebuje czasu. Z otoczenia piłkarza słyszałem jakiś czas temu, że powinno to nastąpić w okolicach marca – powiedział Gołaszewski.
🚨Paweł Gołaszewski: Rehabilitacja Nsame przebiega dobrze, z tego co się dowiedziałem dzisiaj jeszcze potrzebuje czasu, z otoczenia piłkarza słyszałem jakiś czas temu, że to w okolicach marca powinno nastąpić, sam Nsame jest bardzo zmotywowany, w tle rozmowy kontraktowe odnośnie…
— Polish Merkury (@Merkuury) January 6, 2026
Przed kontuzją Kameruńczyk, odbudowany przez Edwarda Iordanescu, był kluczową postacią ataku. W 12 meczach zdobył sześć bramek i zanotował asystę. Więcej goli strzelił jedynie Mileta Rajović, jednak na siedem trafień potrzebował 28 spotkań.
Sam piłkarz od początku wykazywał dużą determinację. W niedawnym wywiadzie z klubowymi mediami przyznał, że dzień po diagnozie wysłał SMS-a do Michała Żewłakowa z informacją, że jeszcze zagra w tym sezonie. Nsame podkreślał, że nie traktuje rehabilitacji jako okazji do frustracji.
Co ciekawe, mimo poważnego urazu i kontraktu wygasającego latem 2026 roku, klub nie skreślił zawodnika. Gołaszewski ujawnił, że w tle toczą się rozmowy dotyczące przyszłości napastnika w kolejnym sezonie. Legia wierzy, że były król strzelców ligi szwajcarskiej, zdoła odzyskać formę i pomóc Wojskowym w kolejnych wyzwaniach.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Nowy trener w Lechu Poznań. Mistrz Polski uzupełnia sztab [NEWS]
- Z Ekstraklasy do I ligi. Korona wypożycza swojego piłkarza [NEWS]
- Luquinhas wraca do Polski! Nowy klub finalizuje transfer [NEWS]
Fot. Newspix