Nsame coraz bliżej powrotu. „Potrzebuje jeszcze czasu”

Maciej Piętak

06 stycznia 2026, 20:22 • 2 min czytania 19

Dla pogrążonej w kryzysie Legii Warszawa każda pozytywna wiadomość jest na wagę złota. Nadzieję na lepsze jutro przynoszą jednak najnowsze wieści dotyczące Jeana-Pierre’a Nsame. Jak poinformował Paweł Gołaszewski, powrót napastnika nastąpi już na przełomie zimy i wiosny.

Nsame coraz bliżej powrotu. „Potrzebuje jeszcze czasu”
Reklama

Kiedy dokładnie wróci Nsame?

Dla stołecznego klubu miniona runda była jedną z najgorszych w historii klubu. Wałkowaliśmy ten temat mnóstwo razy, dlatego oszczędzimy sobie dalszego jechania – wspomnimy tylko, że klub wypisał się już z walki o Puchar Polski i Ligę Konferencji, a w lidze zajmuje 17. miejsce, mając tyle samo punktów ile ostatni Bruk-Bet Termalica Nieciecza.

Legię przed totalną katastrofą ma uratować Marek Papszun, a pomóc w tym mają wzmocnienia. Jednym z nich będzie na pewno powrót do pełni sił Jeana-Pierre’a Nsame.

Reklama

Kameruński napastnik pauzuje od 31 sierpnia minionego roku. Wówczas, w przegranym 1:2 meczu z Cracovią, 32-latek zerwał ścięgno Achillesa. Wielu ekspertów wieszczyło koniec sezonu dla zawodnika, tymczasem rehabilitacja przebiega dobrze. Paweł Gołaszewski w Prawdzie Futbolu poinformował, że jeśli nie wydarzy się nic niespodziewanego, Nsame zamelduje się na boisku na przełomie zimy i wiosny.

– Rehabilitacja przebiega dobrze. Z tego, co się dowiedziałem, jeszcze potrzebuje czasu. Z otoczenia piłkarza słyszałem jakiś czas temu, że powinno to nastąpić w okolicach marca – powiedział Gołaszewski.

Przed kontuzją Kameruńczyk, odbudowany przez Edwarda Iordanescu, był kluczową postacią ataku. W 12 meczach zdobył sześć bramek i zanotował asystę. Więcej goli strzelił jedynie Mileta Rajović, jednak na siedem trafień potrzebował 28 spotkań.

Sam piłkarz od początku wykazywał dużą determinację. W niedawnym wywiadzie z klubowymi mediami przyznał, że dzień po diagnozie wysłał SMS-a do Michała Żewłakowa z informacją, że jeszcze zagra w tym sezonie. Nsame podkreślał, że nie traktuje rehabilitacji jako okazji do frustracji.

Co ciekawe, mimo poważnego urazu i kontraktu wygasającego latem 2026 roku, klub nie skreślił zawodnika. Gołaszewski ujawnił, że w tle toczą się rozmowy dotyczące przyszłości napastnika w kolejnym sezonie. Legia wierzy, że były król strzelców ligi szwajcarskiej, zdoła odzyskać formę i pomóc Wojskowym w kolejnych wyzwaniach.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

19 komentarzy

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Reklama