Urban opisuje Pietuszewskiego. „Widać, że jest po prostu szczęśliwy”

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

25 marca 2026, 15:59 • 3 min czytania 7

Reklama
Urban opisuje Pietuszewskiego. „Widać, że jest po prostu szczęśliwy”

Podczas konferencji prasowej przed meczem Polski z Albanią dziennikarze mieli okazję porozmawiać z selekcjonerem Janem Urbanem i towarzyszącym mu Jakubem Moderem. Obaj panowie wyraźnie zaznaczali, że najbliższe starcie nie będzie dla naszej kadry żadnym spacerkiem, nawet jeśli na papierze to Biało-Czerwoni wyglądają na zespół silniejszy.

Pierwszy na pytania odpowiadał pomocnik. – Po bólu pleców nie ma śladu, ale trochę długo to trwało, za długo. Teraz czuję się jednak dobrze – przekonywał reprezentant Polski. Później skupił się już na meczu z Albanią. – W starciu z nimi, jak zawsze, nie będzie łatwo. Wiemy, jak dobrze bronią, przełamanie tej ich defensywy będzie trudnym zadaniem, bo tracą bardzo mało bramek. Po analizach i treningach wiem, że mamy na to sposób, ale wszystko wyjdzie w praniu – przekonuje Jakub Moder. – Często udawało nam się znajdywać na nich sposób, więc wierzę, że tak samo będzie jutro – dodaje.

Jakub Moder przed meczem z Albanią. „Oni dobrze bronią”

Piłkarz Feyenoordu mówił też o presji, którą da się odczuć w kadrze. – Ona zawsze jest, ale myślę, że każdy zawodnik w reprezentacji grał już takie mecze, więc myślę, że pod względem mentalnym będziemy w pełni gotowi – mówi Moder. – Mam zresztą wrażenie, że teraz nasza gra jest lepiej zorganizowana i po prostu lepiej gramy w piłkę. Co ja mogę wnieść do tego zespołu? To już zależy od trenera i tego, czy i jak ze mnie skorzysta. Nie było mnie na ostatnich trzech zgrupowaniach, to jest moim pierwszym z trenerem Urbanem, ale dalej czuję się ważnym, kluczowym zawodnikiem reprezentacji – twierdzi piłkarz.

Na pytania dziennikarzy odpowiadał jednak także Jan Urban, który stwierdził, że plan na mecz z Albanią jest, ale zdradzić go oczywiście nie może.

Reklama

Mimo, że nasi rywale to drużyna z akcentem defensywnym, zakładam, że są oni świadomi tego, że tu musi paść jakieś rozstrzygnięcie. Mają stabilny zespół, trzy lata pracują z tym samym trenerem, to normalne, że są zgrani i znają swoje atuty – analizuje Urban.

Jan Urban potwierdza. „Chciałbym, żebyśmy kontrolowali spotkanie”

Chciałbym, żebyśmy to my kontrolowali spotkanie, choć oczywiście nie wiemy, jak ostatecznie zagra Albania. Chcemy zagrać tak, by i ich zachowania były takie, jakich chcemy. Wydaje mi się w ogóle, że ten mecz w wielu fragmentach będzie spotkaniem otwartym – prognozuje selekcjoner.

Pytano go też, oczywiście, o Oskara Pietuszewskiego, który podczas tego zgrupowania budzi naprawdę duże zainteresowanie. Dziennikarzy ciekawiło, czy trener Urban spotkał się z nastolatkiem przed wysłaniem mu powołania.

Nie, nie byłem u niego, nie rozmawiałem, nie dzwoniłem. Spotkałem Oskara na zgrupowaniu i jest taki, jak na boisku. Pewny siebie, zachowujący się normalnie i widać po nim, że jest po prostu szczęśliwy – odpowiedział szkoleniowiec. – Może to nie problem, ale jako ciekawostkę powiem, że kiedy stał obok Filipa Rózgi i odwrócili się do nas plecami, to nawet nie wiedziałem, który jest który. To zresztą zawodnicy o podobnej charakterystyce, już siedzą przy jednym stoliku na kadrze, spędzają razem czas – dodał, odsłaniając małe kulisy zgrupowania.

Reklama

Szkoda kilku powołań, ale ludziom odwala z krytyką Urbana

Czy jednak zobaczymy Pietuszewskiego na boisku w meczu z Albanią? Trener nie chciał odsłonić kart:- Już zdecydowaliśmy, ale teraz się tego nie dowiecie. Jeśli będzie trzeba to zagra, jeśli nie, to nie. Zobaczycie – zapowiedział.

Jan Urban pytany był też o Krzysztofa Piątka i jego dyspozycję, szczególnie wobec wcześniejszych wypowiedzi, w których selekcjoner z lekką rezerwą odnosił się do transferu napastnika do Kataru. – Widzę go w zdecydowanie lepszej dyspozycji fizycznej, niż podczas ostatniego zgrupowania – uciął krótko Urban, wskazując tym samym, że notowania Piątka nie spadły.

CZYTAJ WIĘCEJ O REPREZENTACJI POLSKI NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Reklama
7 komentarzy
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Mistrzostwa Świata 2026