David Silva po trzech latach wznawia karierę i dołączy do klubu z Hongkongu – już sama ta informacja jest tyleż szokująca, co – jak się okazuje – nieprecyzyjna. Świat sportowy obiegła sensacyjna wiadomość, że 40-letni Hiszpan przerywa piłkarską emeryturę. Dzisiaj już wiemy, że to nie do końca prawda.
Przypomnijmy, hongkoński Supreme Sha Tin poinformował, że nowym zawodnikiem został David Silva. Tak, dokładnie ten sam David Silva, który swego czasu czarował w barwach Manchesteru City, Valencii i Realu Sociedad. Hiszpan trzy lata temu zakończył karierę po zerwaniu więzadła krzyżowego w kolanie, by teraz – ni stąd, ni zowąd – podpisać kontrakt z klubem z Hongkongu. Brzmi dziwnie, prawda?
Legenda ma wrócić z trzyletniej emerytury! Nietypowy kierunek
🚨 𝐁𝐑𝐄𝐀𝐊𝐈𝐍𝐆: Football icon David Silva 𝐎𝐔𝐓 𝐎𝐅 𝐑𝐄𝐓𝐈𝐑𝐄𝐌𝐄𝐍𝐓 — after 3 years 🇪🇸✨
After three years away from professional football, David Silva is 𝗕𝗔𝗖𝗞 at the age of 40! 🤯🔥
The Manchester City and Spain legend has joined Hong Kong Premier League side Supreme Sha Tin on a short-term deal 🇭🇰
️
𝑻𝒉𝒆 𝒎𝒂𝒈𝒊𝒄𝒊𝒂𝒏 𝒊𝒔 𝒃𝒂𝒄𝒌 🪄🥹— 433 (@433) October 7, 2026
Supreme Sha Tin to czwarty od końca zespół miejscowej Premier League. Ma na koncie tyle samo punktów, co zajmujące jedyne miejsce spadkowe Hong Kong FC. 125-krotny reprezentant Hiszpanii ma podpisać krótkoterminowy kontrakt. no i teraz okazało się, że taki naprawdę bardzo, bardzo, ale to bardzo krótkoterminowy.
Hongkong wzywa… Davida Silvę. „Jestem zaskoczony”
Problem w tym, że nikomu na wyspie nie przyszło do głowy, by doprecyzować, że chodzi o tylko jeden mecz, a nie cały sezon. Sam zainteresowany również nie ukrywał zdziwienia w rozmowie z El Partidazo de COPE: – Jestem zaskoczony, bo chodzi tylko o rozegranie jednego meczu. Przedstawili tę wiadomość tak, jakbym podpisał kontrakt na cały sezon – stwierdził. Spotkanie, o którym mowa, odbędzie się 7 listopada przeciwko Hong Kong Rangers w ramach 8. kolejki miejscowej Premier League.
🗣️ David Silva aclara en @partidazocope su vuelta al fútbol y su fichaje por un equipo de Hong Kong:
🇭🇰 „Solo voy a jugar un partido en noviembre”
https://t.co/ygeKQduEkq
— Tiempo de Juego (@tjcope) October 7, 2026
Dlaczego w ogóle Silva zdecydował się na tak egzotyczny kierunek? Jak zdradził, z Hongkongiem łączy go wyjątkowa więź. – Kiedy otrzymałem propozycję, wydała mi się interesująca, bo chodziło o Hongkong, miejsce, które bardzo lubię. Mam tam przyjaciela i byłem tam już kilka razy – ujawnił Silva. Nie przesądziły więc kwestie finansowe, o które wielu z jego otoczenia się martwiło:
– Ludzie często przy najmniejszej okazji są gotowi do ataku, ale w moim przypadku tak nie było. Przez ostatnie 20 lat dobrze mi się wiodło, przede wszystkim dzięki mojemu ojcu i doradcy, z którymi podejmowaliśmy trafne decyzje inwestycyjne – dodał.
Co ciekawe, kultura azjatycka nie jest Silvie obca. Jego matka, Eva, jest pochodzenia japońskiego. Davida w młodości w rodzinnej miejscowości Arguineguín nazywano „El Chino”, czyli Chińczyk.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix