Groziła im śmierć. Sześć irańskich piłkarek uciekło ze zgrupowania

Maciej Piętak

11 marca 2026, 15:57 • 3 min czytania 16

Reklama
Groziła im śmierć. Sześć irańskich piłkarek uciekło ze zgrupowania

Sześć reprezentantek Iranu w piłce nożnej uciekło ze zgrupowania kadry po zakończeniu fazy grupowej Pucharu Azji odbywającego się w Australii. Zawodniczki podjęły taką decyzję z obawy o własne życie i groźby ze strony irańskiego reżimu.

Milczenie, które wywołało wściekłość

Problemy piłkarek rozpoczęły się tuż przed ich inauguracyjnym spotkaniem z Koreą Południową. Iranki, w geście protestu przeciwko islamskiemu reżimowi, odmówiły zaśpiewania hymnu narodowego. Sytuacja miała miejsce zaledwie dwa dni po śmierci irańskiego przywódcy Aliego Chameneiego, który zginął w wyniku amerykańsko-izraelskich nalotów.

Na reakcję Irańczyków nie trzeba było długo czekać. W państwowej telewizji dziennikarz Mohammad Reza Shahbazi nazwał zawodniczki „zdrajczyniami narodu” i apelował, by traktowano je jak zbrodniarzy wojennych, których czyny podlegają najsurowszym karom. W Iranie za zdradę grozi śmierć.

Presja okazała się skuteczna. Przed kolejnymi meczami zawodniczki już śpiewały hymn i wykonywały wojskowe saluty, będąc do tego najprawdopodobniej zmuszone.

Reklama

Osaczone w hotelu

Jak donoszą dziennikarze The Athletic, warunki, w jakich przebywała irańska kadra, przypominały areszt. Zawodniczkom zabrano paszporty, by uniemożliwić im ucieczkę, a ich telefony prawdopodobnie były na podsłuchu. Zakazano im korzystania z ogólnodostępnych toalet hotelowych, a posiłki z bufetu musiały zabierać prosto do swoich pokoi.


W australijskim hotelu był również jeden z funkcjonariuszy Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, który nieustannie monitorował zawodniczki i groził sporządzeniem raportów o ich zachowaniu.

Ponadto, jeszcze przed wylotem z Iranu, każda z piłkarek musiała wpłacić wysoką kaucję. Z kolei biznesy ich rodzin były kontrolowane przez państwo.

Reklama

Sześć zawodniczek uciekło

W obliczu powrotu do kraju, który jest atakowany przez USA i Izrael, a także realnego zagrożenia życia, pięć zawodniczek podjęło decyzję. Po porażce 0:2 z Filipinami, kończącej udział Iranu w turnieju, kapitan Zahra Ghanbari, Fatemeh Pasandideh, Zahra Sarbali, Atefeh Ramazanzadeh i Mona Hamoudi z pomocą australijskiej policji uciekły z hotelu do rządowej kryjówki. We wtorek rano o azyl poprosiła szósta zawodniczka, Mohaddeseh Zolfi.

Australijski minister ds. imigracji, Tony Burke, przyznał całej szóstce wizy humanitarne, umożliwiając im życie i pracę w kraju.

Decyzja piłkarek wywołała oczywiście wściekłość w Teheranie. Pozostała część drużyny, która nie zdecydowała się na ucieczkę z obawy o los swoich rodzin – wszak pojawiły się doniesienia o zatrzymaniu bliskich uciekinierek – musiała udać się do Sydney, skąd przez Kuala Lumpur i Turcję wrócą do ojczyzny.

CZYTAJ WIĘCEJ O ZAGRANICZNEJ PIŁCE NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Reklama
16 komentarzy
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Mistrzostwa Świata 2026