Grosicki zdradził szczegóły specjalnego zapisu w kontrakcie

Aleksander Rachwał

16 stycznia 2026, 18:54 • 2 min czytania 14

Kamil Grosicki przedłużył kontrakt z Pogonią i co najmniej do końca przyszłego sezonu będzie bronił jej barw na boisku. Kontrakt reprezentanta Polski ma jednak specjalny zapis, na mocy którego piłkarz związał się z klubem także po zakończeniu kariery.

Grosicki zdradził szczegóły specjalnego zapisu w kontrakcie
Reklama

Umowa Grosickiego z Pogonią obowiązuje do czerwca 2027 roku, ale ma opcję przedłużenia o kolejne dwanaście miesięcy. Przewiduje też, że nawet gdy zawodnik odwiesi buty na kołek, wciąż będzie miał wpływ na funkcjonowanie klubu.

Kamil Grosicki o specjalnym zapisie w kontrakcie: Będę miał decyzyjną rolę

– Kontrakt mu to gwarantuje. Jest zapis, że po grze w piłkę nożną zostanie w strukturach klubu, będzie tam czynnie współpracował z prezesem Alexem Haditaghim. (…) Kamil chciałby być bardzo wysoko w strukturach Pogoni Szczecin – mówił na Weszło TV Daniel Kaniewski, przyjaciel Grosickiego zajmujący się jego wizerunkiem.

Reklama

Przyjaciel Grosickiego: Był zrezygnowany, mógł zmienić klub

Do tematu odniósł się również sam „Grosik”. Skrzydłowy Portowców potwierdził, że zamierza pełnić w klubie istotną rolę.

– Moi przyjaciele mieli pomysł, żeby zrobić taki zapis. Po karierze piłkarskiej mam dwuletni kontrakt. Jeszcze nie wiadomo, na jakiej pozycji, ale będzie to jedna z pozycji dyrektorskich, lub pozycja w zarządzie. Będę miał decyzyjną rolę – wyjaśnił 37-latek w Kanale Sportowym.

Choć piłkarz zna już swoją przyszłość, przyznaje, że jak na razie… nie ma właściwie w tym kierunku szczególnych kompetencji.

– Już czas się do tego przygotować i uczyć się, ale jeszcze nic nie wiem. Potrafię negocjować, ale czasami są mocniejsi ode mnie. Na razie chcę jak najlepiej grać w piłkę nożną. Mam swoje cele i umiejętności do pokazaniana tym się skupiam – stwierdził Kamil Grosicki.

WIĘCEJ O POGONI SZCZECIN NA WESZŁO:

Fot. Newspix

14 komentarzy

Zainteresowany futbolem od kiedy jako 10-latek wziął wolne w szkole żeby zobaczyć pierwszy w życiu mecz reprezentacji Polski na mistrzostwach świata. Na szczęście później zobaczył też Ronaldo wygrywającego mundial, bo mógłby nie zapałać uczuciem do piłki. Niegdyś kibic ligi hiszpańskiej i angielskiej, dziś miłośnik Ekstraklasy i to takiej z gatunku Stal Mielec – Piast Gliwice w poniedziałkowy wieczór.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Reklama