Nie są to udane dni dla Borussii Dortmund. Najpierw odpadnięcie z Ligi Mistrzów, a następnie porażka w bardzo prestiżowym Der Klassikerze. BVB nie tylko straciła szansę na realne doścignięcie Bayernu Monachium w tabeli Bundesligi, ale też piłkarza. I to nie byle kogo, bo kapitana zespołu. Emre Can przedwcześnie zakończył sezon. Doszło do zerwania więzadła krzyżowego w kolanie – poinformował klub z Dortmundu.
Can nie zagra już w tym sezonie
W sobotnim hicie Bundesligi Can na kilka minut przed przerwą wylądował na ziemi po drobnym starciu z Konradem Laimerem. Już wtedy 32-letni Niemiec sugerował, że sprawa może być poważna. Jakimś cudem jednak zdecydował, że będzie kontynuował grę.
Jeszcze przed zejściem do szatni – Can poddał się i musiał zakończyć swój występ. Zastąpił go Ramy Bensebaini, którego Niko Kovac oszczędzał z racji ramadanu. W niedzielę, już po szczegółowych badaniach, okazało się, że Can zerwał więzadło krzyżowe w lewym kolanie. Oznacza to kilka miesięcy przerwy i – w konsekwencji – koniec sezonu.
Bittere Gewissheit am Sonntag: BVB-Kapitän Emre Can hat sich in der Partie gegen den FC Bayern München einen Kreuzbandriss im linken Knie zugezogen.
Alle Infos: https://t.co/DwQzo1x7KE pic.twitter.com/BBuTkHoCKh
— Borussia Dortmund (@BVB) March 1, 2026
Dyrektor sportowy Sebastian Kehl powiedział w sprawie kontuzji swojego zawodnika.
– Jest naszym kapitanem, zawsze służy drużynie i jest ważną częścią naszego klubu. W nachodzących miesiącach Emre otrzyma nasze pełne wsparcie, aby mógł w pełni wyzdrowieć.
Sugeruje to między wierszami, że należy spodziewać się nowej umowy dla Cana. Niemiec ma kontrakt do końca czerwca. W ostatnim czasie to częsta praktyka, aby piłkarzy w tego typu sytuacji nie zostawiać na lodzie.
Fatalny tydzień BVB
Miniony tydzień przyniósł Borussii Dortmund same złe wiadomości. Zaczęło się od wypuszczenia dwubramkowej przewagi w Lidze Mistrzów po pierwszym meczu z Atalantą Bergamo.
Niemcy przegrali w Lombardii 1:4 i odpadli po golu z rzutu karnego w doliczonym czasie gry Lazara Samardzicia. Gdy wydawało się, że dobrą opcją na pocieszenie będzie zwycięstwo w Der Klassikerze – kolejny cios. Choć BVB prowadziła w tym spotkaniu, zakończyło się świetną drugą połową Bayernu i dwoma golami Harry’ego Kane’a, który zagrał słabo w pierwszej części meczu.
Leere Hände trotz großem Kampf: Borussia unterliegt den Bayern. #BVBFCB pic.twitter.com/zyt2EmI4dT
— Borussia Dortmund (@BVB) February 28, 2026
Gol w ostatnich minutach Joshuy Kimmicha dał wygraną Bawarczykom, co przełożyło się na 11-punktową przewagę w tabeli Bundesligi na 10 kolejek przed końcem. BVB w Pucharze Niemiec także jest poza grą, bowiem odpadło w 1/8 finału po meczu z Bayerem Leverkusen. Teraz doszła jeszcze do tego poważna kontuzja kapitana, Emre Cana.
Po hicie ligi niemieckiej, dość celnie podsumował realia BVB dziennikarz Eleven Sports, Marcin Borzęcki:
– Mogą rozjechać się na wakacje, a potem wrócić, uśmiechać i klepać wzajemnie po plecach bez ambicji dalej.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Bayern już wita się z gąską. Bawarczycy o krok od tytułu
- Kolejny „polski” gol dla Magdeburga
- Łukasz Piszczek znów bez wygranej w 1. lidze
Fot. Newspix