Działacz Porto tłumaczy sens inwestycji w Pietuszewskiego

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

15 marca 2026, 12:46 • 2 min czytania 1

Reklama
Działacz Porto tłumaczy sens inwestycji w Pietuszewskiego

My oczywiście wiemy, że kupienie Oskara Pietuszewskiego przez FC Porto to strzał w dziesiątkę. W Portugalii trzeba jednak jeszcze tłumaczyć, dlaczego warto było zainwestować właśnie w tego piłkarza. Tamtejszy „Record” cytuje słowa szefa skautingu Smoków, Paulo Araujo, który przekonuje, że transfer był dokładnie przemyślany.

Kilka dni temu widziałem krytykę kwoty, jaką zapłaciliśmy za Pietuszewskiego i skończyło się na tym, że porównałem wartość zawodników, którą zapłaciły niektóre rywalizujące ze nami kluby. Może nawet zapłacili trochę mniej, ale mają znacznie wyższe koszty, ponieważ efekt transferu nie był tak dobry – stwierdził Araujo, doceniając w ten sposób popisy Polaka w barwach Porto.

Oskar Pietuszewski doceniany w Porto. Inni zapłacili mniej, ale nie trafili tak dobrze

Araujo generalnie zna się chyba na rzeczy – wcześniej pracował na podobnym stanowisku w Barcelonie i był skautem Burnley – więc miło usłyszeć z jego ust takie słowa. A tym łatwiej w nie uwierzyć, im dokładniej przyjrzymy się występom Pietuszewskiego w Portugalii. Polak faktycznie daje radę i już przyniósł swojemu zespołowi wymierne korzyści.

Oskar Pietuszewski – najmocniejszy w Europie w swoim roczniku

Reklama

W siedmiu meczach Liga Portugal nasz rodak zdobył dwa gole i zanotował dwie asysty. Całkiem nieźle jak na wchodzącego w zupełnie nowe środowisko 17-latka. Tym lepiej, że dobrą postawą Pietuszewski szybko zapracował nawet na miejsce w pierwszym składzie.

Kolejną okazję do popisu Polak będzie miał już w niedzielę, kiedy jego Porto zagra z Moreirense. Początek meczu o 21:30.

CZYTAJ WIĘCEJ O OSKARZE PIETUSZEWSKIM NA WESZŁO:

Fot. Newspix

1 komentarz
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Ekstraklasa

Gdzie sięgają możliwości Gasparika? „Ma potencjał, by zostać wybitnym”

Mikołaj Duda
1
Gdzie sięgają możliwości Gasparika? „Ma potencjał, by zostać wybitnym”

Inne ligi zagraniczne