Nicola Zalewski wyszedł na starcie siódmej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów z Athletikiem Bilbao w pierwszym składzie. Polak już po kilkunastu minutach odpłacił się asystą przy otwierającym wynik golu. Atalanta zagrała bardzo dobre pierwsze 45 minut, natomiast po przerwie całkowicie się posypała.
W ostatnim czasie zwiększyła się liczba minut Nicoli Zalewskiego w drużynie Atalanty. Wychodził w pierwszym składzie w każdym z ostatnich pięciu spotkań Serie A, notując kolejno 65, 68, 60, 79 i 81 minut.
Czwarta asysta Nicoli Zalewskiego
W Lidze Mistrzów grał zdecydowanie mniej. Było tak jeszcze za poprzedniego trenera – Ivana Juricia. Jego sytuacja wyglądała podobnie już po przejęciu drużyny przez Raffaele Palladino. Odkąd Włoch został trenerem Atalanty, ekipa z Bergamo rozegrała dwa spotkania w Champions League: z Eintrachtem Frankfurt (zwycięstwo 3:0) i z Chelsea (2:1). Zalewski zagrał tylko nieco ponad 20 minut przeciwko Niemcom, w meczu z The Blues nie pojawił się na boisku choćby na minutę.
W ostatnich tygodniach zaczął grać jednak więcej, co przełożyło się także na Ligę Mistrzów. Palladino zdecydował się wystawić Polaka w pierwszym składzie na mecz siódmej kolejki z Athletikiem Bilbao i tej decyzji nie może żałować. Polak zaliczył bowiem asystę przy golu Gianluki Scamakki na 1:0 w 16. minucie. To czwarta asysta Polaka w tym sezonie i pierwsza w Lidze Mistrzów. Wcześniej zaliczył dwa ostatnie podania w Serie A i jedno w Coppa Italia.
𝐀𝐒𝐘𝐒𝐓𝐀 𝐍𝐈𝐂𝐎𝐋𝐈 𝐙𝐀𝐋𝐄𝐖𝐒𝐊𝐈𝐄𝐆𝐎! 🇵🇱🅰️ Reprezentant Polski świetnie obsłużył Gianlucę Scamaccę! 🎯
📺 Oglądaj: https://t.co/XS8msOYQlF pic.twitter.com/EEipopoK5x
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) January 21, 2026
W dalszej fazie pierwszej połowy Zalewski mógł mieć drugą asystę. Po jego dośrodkowaniu z prawej strony Charles De Ketelaere trafił jednak w słupek. Atalanta schodziła do szatni po 45 minutach z jednobramkowym prowadzeniem, co było najniższym wymiarem kary. Stworzyła sobie kilka świetnych okazji, ale nie potrafiła ich wykorzystać. Nie uznano także drugiej bramki Scamakki.
Po przerwie drużyna Palladino całkowicie się posypała. Po kilkunastu minutach niespodziewanie wyrównał Gorka Guruzeta. W 66. minucie z boiska zszedł Zalewski, a po kilku chwilach było już 2:1 dla gości z Bilbao za sprawą bramki Nico Serrano. Atalanta chwilowo zapomniała, jak się gra w piłkę i w mgnieniu oka Robert Navarro strzelił trzeciego gola dla swojej drużyny. W końcówce gospodarze doszli jeszcze do głosu. Kontaktową bramkę zdobył wprowadzony w miejsce Scamakki Krstović, ale jego gol poprawił tylko bilans bramkowy. Mecz zakończył się wynikiem 2:3.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Szalona końcówka! Zespół Kochalskiego wyrzucił rywala z Ligi Mistrzów
- Klęska City w Norwegii. Piłkarze zwrócą pieniądze za bilety
- Vinicius stanowczo w temacie Xabiego Alonso: Nie ma w tym prawdy
Fot. Newspix.pl