Jean‑Pierre Nsame ponownie pojawił się na murawie w barwach Legii Warszawa. Kameruński napastnik wrócił do gry podczas piątkowego spotkania z Radomiakiem.
32-letni snajper bardzo dobrze rozpoczął obecne rozgrywki. W pierwszych 12 występach zdobył sześć bramek i zaliczył jedną asystę, stając się ważną postacią ofensywy warszawskiego zespołu.
Nsame ponownie zagrał dla Legii. Długa przerwa dobiegła końca
Jego dobra seria została jednak przerwana pod koniec sierpnia. 31 sierpnia, w meczu z Cracovią, zawodnik doznał poważnej kontuzji – zerwał ścięgno Achillesa. Uraz wykluczył go z gry na długi czas.
Nsame od kilku tygodni trenował już z drużyną po wyleczeniu kontuzji, jednak trener Marek Papszun nie chciał zbyt szybko wprowadzać go do meczowego rytmu, by uniknąć ryzyka ponownego urazu.
Do powrotu doszło w piątkowym starciu z Radomiakiem. Napastnik pojawił się na boisku w 64. minucie, zastępując Miletę Rajovicia przy wyniku 1:1. Chwilę po wejściu wywalczył rzut wolny na połowie rywali.
Obecna umowa Nsame z Legią obowiązuje do końca sezonu. Kolejnym przeciwnikiem stołecznego zespołu będzie Raków Częstochowa. Mecz odbędzie się w niedzielę, 22 marca o godzinie 20:15.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Szalony sezon w Europie. Ojrzyński najlepszy, Legia prawie najgorsza
- Media: Były trener Legii bojkotował transfer Urbańskiego
- Napastnik Szachtara Donieck: Zimą chciała mnie Legia
fot. Newspix