Cristiano Ronaldo przedwcześnie opuścił ostatnie zgrupowanie reprezentacji Portugalii. To za sprawą jego nieporozumień z selekcjonerem Jorge Jesusem. Legendarny napastnik nie został wpuszczony na boisko w meczu z Norwegią. To była pierwsza taka sytuacja od 18 lat. Trudno się więc dziwić, że były gracz Realu Madryt negatywnie zareagował na całą sytuację. Gdy jednak lekko ochłonął, przeprosił i sam stwierdził, że powinien zostać ukarany. Teraz wiemy już o jakiej karze mowa. Ronaldo „z pewnością” się po niej nie pozbiera.
Cristiano Ronaldo ukarany. Sam tego chciał
Portugalska federacja poinformowała o nałożeniu kary na Cristiano Ronaldo. Piłkarz został zawieszony na 30 dni oraz ma zapłacić grzywną w postaci 255 euro. Tak, nie ma tam żadnych tysięcy, po prostu 255 euro. Lekko ponad 1 100 złotych. Sama kwota nie robi więc na Portugalczyku żadnego wrażenia, a pokryć ją będzie mógł zapewne za pieniądze, które zarobi podczas czytania przez was tego artykułu.
Druga część kary także jest niesamowicie bolesna. Zawieszenie obowiązuje bowiem od momentu opuszczenia przez napastnika zgrupowania. Większość tej kary już upłynęła, a Ronaldo bez problemu będzie mógł wystąpić w najbliższych meczach swojej reprezentacji.
– Cristiano Ronaldo dos Santos Aveiro dopuścił się umyślnego naruszenia dyscyplinarnego, za które wymierzono mu karę 30 dni zawieszenia oraz dodatkową grzywnę w wysokości 2,5 jednostki rozliczeniowej, czyli 255 euro – napisano w komunikacie
🚨🇵🇹 OFFICIAL: Cristiano Ronaldo has been suspended for 30 days plus fined for €255.
The decision has been made by Portugal Federation after he left the national team’s camp in Denmark.
Cristiano himself had suggested a punishment after apologizing for that. https://t.co/oXEXM4JaI7
— Fabrizio Romano (@FabrizioRomano) October 19, 2026
Dostanie powołanie?
Wciąż jednak niewiadomo, czy CR7 pojawi się na listopadowym zgrupowaniu Portugalii. Wszystko zależeć będzie bowiem od selekcjonera Jorge Jesusa. Pomiędzy panami dość mocno iskrzy, a kadra pokazała, że bez Ronaldo potrafi wygrywać. Zwycięstwa te były nawet bardziej okazałe i pewniejsze niż, gdy drużyna grała z Ronaldo na szpicy. Bez swojej legendy podopieczni Jesusa wygrali z Danią 4:2, a także pokonali Norwegów 2:1. W każdym z tych spotkań na listę strzelców wpisywał się Goncalo Ramos, który zastępował Cristiano na dziewiątce.
Na najbliższym zgrupowaniu Portugalczyków czeka domowe starcie z Danią i wyjazd na mecz z Walią. W tabeli grupy D Ligi Narodów kadra Jorge Jesusa zajmuje pierwszą lokatę z kompletem zwycięstw. Jak widać bez Ronaldo da się żyć. Z drugiej strony wiemy, jak Cristiano jest postrzegany w swoim kraju. Ciężko więc jasno stwierdzić, jaką decyzję podejmie selekcjoner.
The decision now lies entirely in Jorge Jesus’s hands, depending on whether he decides to call up Cristiano Ronaldo. https://t.co/SVGUzLxVGW
— Al Nassr Zone (@TheNassrZone) October 19, 2026
Fot. Newspix