Przed okraszonym wicemistrzostwem Polski sezonie podpisał ze Śląskiem dwuletni kontrakt z opcją przedłużenia. Jednak już po jednej rundzie postawiono na nim krzyżyk. Sezon dokończył na Wyspach Brytyjskich, a latem WKS się z nim rozstał. Aż do teraz nie mógł on znaleźć nowego klubu. Ostatecznie pierwszy raz w karierze zagra na szczeblu amatorskim.
Dokładnie dziesięć lat temu Cameron Borthwick-Jackson przeżywał szczyt swojej kariery. Między styczniem a lutym 2016 roku ówczesny trener Manchesteru United, Louis van Gaal, wystawił go w podstawowym składzie w 8 z 10 meczów. Na boisku spędził wtedy blisko 90% możliwego czasu.
Transfery. Cameron Borthwick-Jackson wraca do gry po 1,5 roku
Dekadę później Borthwick-Jackson pierwszy raz w życiu wylądował na szczeblu amatorskim i to po półtorarocznym okresie bez klubu. Podpisał krótkoterminowy kontrakt z szóstoligowym Macclesfield Town.
Jego nowy klub zajmuje 14. miejsce w tabeli rozgrywek National League North. Panuje tam jednak duży ścisk, bo do premiowanego grą w barażach siódmego miejsca The Silkmen tracą zaledwie trzy punkty. Za siebie oglądać się nie muszą, gdyż nad otwierającym strefę spadkową 21. miejscem mają aż 11 punktów przewagi. Transfer Borthwicka-Jacksona ogłoszono tuż przed ligowym meczem z Radcliffe (2:1), w którym zresztą 28-letni lewy obrońca zaliczył debiut w koszulce Macclesfield. Wszedł na boisko w 69. minucie przy stanie 2:0 dla jego zespołu.
✍️ | SILKMEN SEAL SENSATIONAL SWOOP FOR DUO
🤝 Macclesfield FC are delighted to announce the signings of Cameron Borthwick-Jackson and Mikey Stone!
👋 Welcome, lads! 💙
🔗 Read more here: https://t.co/YQ6Oo1Ylrv pic.twitter.com/tyC3BIWObs
— Macclesfield FC (C) (@thesilkmen) January 6, 2026
Epizod w wicemistrzowskim sezonie Śląska
Występ w domowym meczu z Radcliffe był dla Borthwicka-Jacksona pierwszym od równo 23 miesięcy. Ostatni raz na placu gry pojawił się 6 lutego 2024 roku w barwach szkockiego Ross County, gdzie trafił na wypożyczenie ze Śląska Wrocław. Pół roku wcześniej podpisał z WKS-em dwuletnią umowę z opcją przedłużenia, ale już po jednej rundzie postawiono na nim krzyżyk. W tym czasie rozegrał ledwie 114 minut w koszulce Śląska, z czego 24 w Ekstraklasie. Zdążył w tym czasie zanotować asystę z ŁKS-em, choć dość szczęśliwą.
Od razu po wypożyczeniu do Ross County cztery mecze zaczął w podstawowym składzie. Jego zespół zdobył jednak w tym czasie tylko punkt. Poniesiona w tym czasie w Motherwell klęska 0:5 sprawiła, że klub zmienił trenera. Pod wodzą nowego szkoleniowca Borthwick-Jackson nie zagrał ani razu, a finisz sezonu spędził nawet poza kadrą meczową. Po zakończeniu rozgrywek Anglik wrócił do Wrocławia, a na początku kolejnych doszło do rozwiązania umowy za porozumieniem stron. Przez kolejne 16 miesięcy nie mógł znaleźć nowego pracodawcy.
GOOOOOOOOOL!😱To się nie dzieje!🤯 Piotr Samiec-Talar zdobywa zwycięską bramkę w ostatniej akcji meczu z ŁKS-em! 🔥🔥🔥
📺 Wszystkie mecze PKO BP Ekstraklasy możecie oglądać w CANAL+ SPORT i CANAL+ online: https://t.co/Dacm2GZGSl pic.twitter.com/YUX7xZB8z5
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) November 5, 2023
W najbliższy weekend Borthwick-Jackson będzie miał okazję przypomnieć się szerszej widowni. Jego Macclesfield w sobotę 10 stycznia o 13:15 czasu polskiego podejmie w III rundzie Pucharu Anglii obrońcę tytułu, Crystal Palace. Wychowanek Manchesteru United zna smak triumfu w tych rozgrywkach. Dziesięć lat temu wygrał je z macierzystym klubem. W finale Czerwone Diabły pokonały zresztą Crystal Palace. Na Wembley Borthwick-Jackson nie miał jednak okazji zagrać. W tamtej edycji FA Cup zaliczył trzy występy, ale ostatni w 1/8 finału.
CZYTAJ WIĘCEJ O TRANSFERACH NA WESZŁO:
- Pierwszoligowcy chcą piłkarza Jagiellonii Białystok. Znamy faworyta
- Lech Poznań wypożyczył bramkarza. Za ile może go kupić?
- Lider wypożycza napastnika. Ma się ogrywać na wypożyczeniu
- Korona odda młodego piłkarza na zaplecze Ekstraklasy
- Luquinhas wraca do Polski! Nowy klub finalizuje transfer!
fot. Newspix.pl