Boniek o Marciniaku: Wydaje mu się, że może robić, co chce

Aleksander Rachwał

17 marca 2026, 12:15 • 2 min czytania 12

Reklama
Boniek o Marciniaku: Wydaje mu się, że może robić, co chce

Zbigniew Boniek odniósł się do decyzji sędziów o nieprzyznaniu rzutu karnego dla Widzewa Łódź w meczu z Arką Gdynia. Były prezes PZPN stwierdził, że w tej sytuacji Szymon Marciniak, który w tym spotkaniu pełnił rolę sędziego VAR, nie powinien wzywać Damiana Sylwestrzaka do monitora.

Sylwestrzak podyktował rzut karny po tym, jak gracz Widzewa, Marcel Krajewski, wpadł w polu karnym po popchnięciu go przez Oskara Kubiaka z Arki. Szymon Marciniak uznał, że była to błędna decyzja i zaprosił arbitra do obejrzenia powtórki, po czym jedenastka została anulowana.

Zbigniew Boniek o odwołaniu karnego w meczu Arka – Widzew: To typowe dla Szymona Marciniaka

Zdaniem Zbigniewa Bońka, należało utrzymać decyzję z boiska.

To nie jest pierwszy przypadek, że jak Szymon jedzie na VAR, to wymusza na sędzim, by zmienił swoją decyzję. Półtora roku temu mieliśmy przykład w meczu Legii z Jagiellonią w Pucharze Polski. W tej sytuacji nie było potrzeby, by VAR interweniował, bo nie była to sytuacja zerojedynkowa. To nie był żaden błąd – ocenił „Zibi” na kanale Prawda Futbolu.

Reklama

Sędzia stał kilka metrów od zawodników i podyktował rzut karny, mniejsza czy miękki czy twardy, natomiast nie można powiedzieć, by popełnił błąd. Jeśli spojrzysz na tę sytuację piętnaście razy, to w zależności od tego, czy ubierzesz koszulkę Arki czy Widzewa, będziesz miał różne zdanie. To, co mnie w tej sytuacji najbardziej bawi, to narracja dwójki sędziów. Gdyby był rzut karny, obroniliby swoją decyzję – uważa były prezes PZPN.

Jego zdaniem Szymon Marciniak w roli sędziego VAR ma skłonność do narzucania swojej interpretacji zdarzeń.

W tym przypadku VAR nie miał podstaw, by interweniować. To typowe dla Szymona Marciniaka. Jest najlepszym sędzią w Polsce, prowadził finał mistrzostw świata i wydaje mu się, że może zrobić to, co chce i obronić każdą swoją decyzję. Może kogoś przekonać, mnie nie przekona. Musi być wielbłąd sędziego, by VAR interweniował – stwierdził Zbigniew Boniek.

Reklama

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

12 komentarzy
Aleksander Rachwał

Zainteresowany futbolem od kiedy jako 10-latek wziął wolne w szkole żeby zobaczyć pierwszy w życiu mecz reprezentacji Polski na mistrzostwach świata. Na szczęście później zobaczył też Ronaldo wygrywającego mundial, bo mógłby nie zapałać uczuciem do piłki. Niegdyś kibic ligi hiszpańskiej i angielskiej, dziś miłośnik Ekstraklasy i to takiej z gatunku Stal Mielec – Piast Gliwice w poniedziałkowy wieczór.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Ekstraklasa