Felietony i blogi

Ekstraklasa

Ziggy Gordon – debiutant jak z najgorszego koszmaru

Zastanawialiście się, jak może wyglądać absolutnie nieudany debiut w nowym zespole? Że mimo zapowiedzi trenera, że na tę pozycję potrzebny jest nowy piłkarz, siadacie na ławce rezerwowych? Mało. Że kiedy wchodzicie na 20 minut w jednym z ważniejszych meczów sezonu, to w pierwszej akcji kompletnie gubicie krycie przy bramce? Tak, to już coś. Że idealnie rozpoczynacie akcję bramkową, niestety nie swojego zespołu? Już jesteśmy blisko. Że zagrywacie […]
redakcja
2 min czytania
23
Ziggy Gordon – debiutant jak z najgorszego koszmaru
Bundesliga

Antizipieren: Dynamit, którego sensem kariery była wieczna ucieczka

Krótko i zwięźle – „Antizipieren” to cykl, którego kolejne odcinki będziecie mogli czytać w każdy poniedziałek. Dlaczego właśnie „Antizipieren”? Tego, jeśli choć w minimalnym stopniu interesujecie się piłką, tłumaczyć nie muszę, bo przecież niewiele innych określeń tak dobrze kojarzy nam się z szeroko pojętym fussballem. Tydzień w tydzień będzie więc tutaj o piłce w wydaniu niemieckim – raz traficie na podsumowanie minionej kolejki, innym razem na konkretny felieton, a jeszcze kiedy […]
redakcja
11 min czytania
10
Antizipieren: Dynamit, którego sensem kariery była wieczna ucieczka
Stranieri

Stępiński strzela Marsylii, Teodorczyk fatalnie pudłuje i pięknie asystuje

Robert Lewandowski nie strzelił gola i nie zmniejszył straty w klasyfikacji strzelców Bundesligi. Arkadiusz Milik znów siedział na ławce rezerwowych, ale nie wszedł na boisko nawet na minutę. Mimo to, istotnych polskich akcentów w ligach zagranicznych nie brakowało. 1. Mariusz Stępiński pokazał się z bardzo dobrej strony w meczu z Olympique Marsylia. Był aktywny, zdobył bramkę, zaliczył asystę drugiego stopnia i miał niemały udział w zwycięstwie z szóstym zespołem Ligue 1. 24k […]
redakcja
5 min czytania
7
Stępiński strzela Marsylii, Teodorczyk fatalnie pudłuje i pięknie asystuje
Felietony i blogi

Jak co poniedziałek… PAWEŁ ZARZECZNY

Patriots, tak mi się obiło o uszy, wygrali Super Bowl. Widziało to sto milionów Amerykanów. Hm, znaczy że 200 mln nie widziało nic a nic. Nawet sekundy tego szajsu. Mogę tak pisać, bo Niemiec został preziem, a quarterback to jego kumpel. Żeby nie było wątpliwości kibicuję i Trumpowi (za bezczelność) I Brady’emu (za to samo, tylko w przebraniu). Ale spoko, skoro 100 mln widziało to – achtung! – siedem miliardów nie widziało. A zważywszy na pęd do prokreacji, sto razy […]
redakcja
2 min czytania
31
Jak co poniedziałek… PAWEŁ ZARZECZNY
Cały na biało

W końcu nie wytrzymałem: doktorze, biorę nóż i odcinam sobie nogę!!!

Gdy ponad dekadę temu zaczynał czarować przy Bułgarskiej, w Poznaniu mówili, że narodził się drugi Okoński. Gdyby nie dwucyfrowa liczba operacji, kto wie, czy dziś w Wielkopolskie o jakimś chłopaku nie mówiliby, że w przyszłości będzie drugim Damianem Nawrocikiem. Czy pracując w Anglii w domu opieki można odzyskać radość do piłki? Jakim cudem piłkarz grający na ligowym poziomie może wyzerować swój stan konta? Dlaczego Nawrocik dzwonił do doktora i wygrażał odcięciem sobie nogi, a chwilę […]
redakcja
28 min czytania
18
W końcu nie wytrzymałem: doktorze, biorę nóż i odcinam sobie nogę!!!
Felietony i blogi

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Zbigniew Boniek zawsze dobrze wypada w telewizji. Mówi ze swadą, wie kiedy rzucić anegdotą, nie boi się też powiedzieć czegoś ostrzej. Kiedy trzeba żartuje, kiedy potrzeba merytoryki – sięga po nią. Ja nawet lubiłem jego komentarz, szczególnie, gdy zdarzało mu się komentować kadrę. Dlatego tak bardzo zaskoczył mnie jego sobotni występ w „Stanie Futbolu”, który był popisem, owszem, ale sofistyki. Michał Sadomski przygotował wyczerpującą analizę regulacji […]
redakcja
5 min czytania
102
Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI
Felietony i blogi

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Byłem i jestem gorącym zwolennikiem wprowadzenia powtórek wideo do naszego pięknego sportu. Nie uważam, że pomyłki sędziowskie to sól futbolu, niemiłosiernie wnerwiają mnie karne podyktowane po efektownych wywrotkach oraz bramki zdobyte z kilkumetrowych spalonych. Jestem pewny, że możliwość odtworzenia sytuacji zapobiegłaby naprawdę wielu oczywistym kompromitacjom. W XXI wieku, gdy możliwe jest obliczenie z dokładnością do metra odległości pokonanej sprintem przez dowolnego z piłkarzy w 90 minut meczu, zostawianie oceny stykowych sytuacji […]
redakcja
4 min czytania
43
Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ
Felietony i blogi

Jak co wtorek… KRZYSZTOF STANOWSKI

Nikt już nie pamięta, jaki był pierwszy międzynarodowy transfer w historii futbolu. Nikt też nie pamięta, który trener jako pierwszy prowadził klub spoza swojego kraju. O zagranicznych działaczach nawet nie wspominam – wystarczy napisać, że FC Barcelonę założył Szwajcar. Jest dla nas całkowicie naturalne, że po boisku biegają obcokrajowcy. W 1999 Chelsea w spotkaniu przeciwko Sunderlandowi wystawiła zespół, w którym nie było ani jednego Anglika. Dwa lata później Energie […]
Krzysztof Stanowski
5 min czytania
69
Jak co wtorek… KRZYSZTOF STANOWSKI
Stranieri

Weekend do szybkiego zapomnienia. Polacy nie pokazali się światu z dobrej strony

Gole Lewandowskiego, Teodorczyka i Stępińskiego, kolejne czyste konta Szczęsnego i Skorupskiego w Serie A, bogate w minuty mecze Polaków we Francji i wyśmienite statystyki w Bundeslidze oraz na jej zapleczu… Tego wszystkiego nie zobaczyliśmy w miniony weekend. Polacy grający w Europie wypadli niestety blado. 1. Nasz raport tydzień temu zaczęliśmy od Roberta Lewandowskiego, więc i teraz będziemy się tego trzymać. Niestety tym razem bez pozytywnych wieści. W poprzednich sześciu meczach „Lewy” strzelił […]
redakcja
6 min czytania
6
Weekend do szybkiego zapomnienia. Polacy nie pokazali się światu z dobrej strony
Cały na biało

Żona śmiała się: tylu osobom doradzałeś, że może zacząłbyś wreszcie coś z tego mieć?

Czy dziennikarz sportowy może przejść na drugą stronę rzeki i… objąć stery klubu piłkarskiego? Okazuje się, że tak. Leszek Bartnicki jeszcze niedawno jeździł po Brzeskach i Grudziądzach komentując pierwszą ligę, a dziś stoi na czele Motoru Lublin. Klubu z ogromny potencjałem, marką, zapleczem kibicowskim, który ugrzązł na wiele lat w niższych ligach. Czym przekonał do siebie władze miasta? Czy po dotknięciu piłki zza prezesowskiego biurka zawód komentatora wydaje się […]
redakcja
21 min czytania
16
Żona śmiała się: tylu osobom doradzałeś, że może zacząłbyś wreszcie coś z tego mieć?
Felietony i blogi

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Przeczytałem wczoraj wywiad Samuela Szczygielskiego z kibicem-podróżnikiem Mateuszem Koszelą. Wywiad z gatunku, jaki lubię najbardziej – nie tylko opowiada porywającą historię. Nie tylko jest dobrze poprowadzony, nie tylko pokazuje cały kontekst, wszelkie odcienie opowieści. Jest to przede wszystkim wywiad, który wchodzi w interakcję z czytelnikiem. Potrafi sprawić bowiem, że odbiorca znajdzie w nim coś własnego – myśl, refleksję, którą zainspiruje. To z kolei refleksja zasilana spotkaniem z Tomaszem Łapińskim. To on opowiedział mi, że najbardziej lubi […]
redakcja
4 min czytania
13
Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI
Felietony i blogi

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Na pewno słyszeliście tysiąc razy tę ckliwą historię o tym, jak drużyna fantastycznie odpowiedziała na wyzwanie, jakim był mecz w osłabieniu, dzięki czemu w 10 na 11 grało im się łatwiej, niż w równych składach. Wystarczy, że zespół, którego zawodnik otrzymał czerwoną kartkę zaliczy pozytywny wynik, a opowiastka rusza – jeśli nie w wypowiedziach na gorąco ze strony piłkarzy i trenerów, to na forach kibicowskich, gdzie komplementuje się waleczność i ambicję drużyny. Oczywiście to jedno z najbardziej […]
redakcja
6 min czytania
35
Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ
Felietony i blogi

Jak co wtorek… KRZYSZTOF STANOWSKI

W świecie piłki pewne zdania można wypowiedzieć tylko w odpowiednim momencie i z odpowiedniego stanowiska. Nie można palnąć czegoś tak po prostu – nawet jeśli to szczera prawda. Reakcją na wypowiedź prawdziwą, lecz wygłoszoną bez należytego timingu może być jedynie drwina. A jeśli na taką wypowiedź zdobędzie się ktoś o dodatkowo niewystarczającej reputacji, wtedy śmiechom nie ma końca. Znam bardzo wiele osób, które zachodziły w głowę: o co chodzi z Krychowiakiem? Nie dziwiły się jednak teraz, że nie gra, […]
Krzysztof Stanowski
6 min czytania
121
Jak co wtorek… KRZYSZTOF STANOWSKI
Felietony i blogi

Jak co poniedziałek… PAWEŁ ZARZECZNY

Drugi grzech główny, chciwość. Tak mi to przyszło do głowy, bo sam jestem chciwy. Czasem leżałem z jedną paczką słodyczy, a myślałem o innej. Każdy tak miał. Ale warto się opamiętać. Bo co za dużo to nie zdrowo. Te skojarzenia, to zapowiedź zastrzeżenia znaku firmowego „RL9” – tak przy okazji strzelenia przez niego kolejnych dwóch goli. Jeden podobno zachwycił świat. Kurne, raczej widziałem inaugurację Trumpa, ale może mniej ważne sprawy obserwuję… No więc, ochłońmy. Ja mam zresztą […]
Krzysztof Stanowski
2 min czytania
25
Jak co poniedziałek… PAWEŁ ZARZECZNY
Stranieri

Licznik Lewego w 2017 już bije. Ale to był udany weekend nie tylko dla niego…

Lewandowski już goni w klasyfikacji strzelców Bundesligi. Piszczek daje trzy punkty Borussii Dortmund. Skorupski zalicza dziesiąty mecz z czystym kontem w Serie A. Szczęsny zalicza dziewiąty mecz z czystym kontem w Serie A. Fabiański ogrywa na wyjeździe Liverpool, a Kieszek – choć przegrywa – zalicza w drugiej lidze hiszpańskiej naprawdę solidne interwencje… Za nami kolejny weekend, po którym wielu Polakom występujący na obczyźnie należy wystawić laurkę. 1. […]
redakcja
5 min czytania
9
Licznik Lewego w 2017 już bije. Ale to był udany weekend nie tylko dla niego…