Bednarek doceniony po golu z Benfiką. „Pełnił rolę lidera”

Aleksander Rachwał

15 stycznia 2026, 08:57 • 3 min czytania 3

Jan Bednarek został bohaterem FC Porto w meczu przeciwko Benfice w ćwierćfinale Pucharu Portugalii. Reprezentant Polski, poza tym, że jak zwykle dobrze spisał się defensywie, zdobył bramkę decydującą o zwycięstwie Smoków i awansie do kolejnej rundy. Portugalska prasa doceniła występ reprezentanta Polski. Niezły występ zaliczył również Jakub Kiwior, który tym razem zagrał na innej pozycji.

Bednarek doceniony po golu z Benfiką. „Pełnił rolę lidera”
Reklama

W starciu z Benficą Bednarek stworzył parę stoperów z doświadczonym Thiago Silvą, który po niedawnym dołączeniu do drużyny Smoków w środę zaliczył swoje debiutanckie spotkanie. Kiwior natomiast został ustawiony na lewej obronie, gdzie ma doświadczenie z występów w Arsenalu, bo zdarzało mu się tam „łatać” dziurę.

Statystyki meczowe dostarczone przez Superscore

Reklama

 

Jan Bednarek dał awans FC Porto. Został wybrany zawodnikiem meczu

Akcja, która przesądziła o awansie Porto do półfinału Puchar Portugalii rozegrała się w 15. minucie meczu. Wówczas to Bednarek wykorzystując swoje warunki fizyczne wygrał pojedynek z rywalem i głową umieścił piłkę w siatce po dośrodkowaniu Gabriego Veigi. A Bola przyznała reprezentantowi Polski najwyższą notę w zespole Smoków (8) oraz tytuł zawodnika meczu.

Co za strzał głową! W 15. minucie dał prowadzenie FC Porto perfekcyjnym uderzeniem w samym sercu pola karnego Benfiki, unikając krycia Leandro Barreiro i dając Porto prowadzenie w momencie, gdy drużyna nie dominowała na boisku. Z nowym partnerem w obronie, i to jakim partnerem, był niezwykle kompetentny, pełniąc rolę lidera w duecie z Thiago Silvą – podsumował dziennik.

– Na początku drugiej połowy pojawiły się u niego problemy fizyczne – bóle mięśniowe w tylnej części prawego uda – ale pozostał na boisku i zszedł dopiero w 75. minucie. Z ławki rezerwowych obserwował zmagania drużyny, a nawet zakrył twarz dłonią, widząc, jak Pavlidis marnuje okazję na 1:1 na linii bramkowej. Wykonał gest, który można rozumieć jak „co za szczęście!” – czytamy.

Warto dodać, że dopiero co stoper reprezentacji Polski po raz trzeci z rzędu został wybrany najlepszym obrońcą miesiąca w lidze portugalskiej. Triumfował we wrześniu i październiku (liczonych łącznie), a także w listopadzie i po raz kolejny w grudniu.

Nieco niżej po starciu z Benficą, bo na „6”, oceniony został Jakub Kiwior. A Bola podkreśliła jednak, że drugi z Polaków również spisał się bez zarzutów, jeśli chodzi o grę w obronie.

Środkowy obrońca, który został ustawiony na lewej obronie, wywiązał się z zadania, radząc sobie z Prestiannim i innymi. Nie podejmował dużego ryzyka w ataku, ale w 76. minucie oddał strzał, nie trafiając w bramkę Benfiki – napisano.

Na ławce rezerwowych FC Porto znalazł się trzeci z Polaków, Oskar Pietuszewski. 17-latek musi jednak jeszcze poczekać na debiut w drużynie Smoków.

CZYTAJ WIĘCEJ O PIŁCE NOŻNEJ:

Fot. Newspix

3 komentarze

Zainteresowany futbolem od kiedy jako 10-latek wziął wolne w szkole żeby zobaczyć pierwszy w życiu mecz reprezentacji Polski na mistrzostwach świata. Na szczęście później zobaczył też Ronaldo wygrywającego mundial, bo mógłby nie zapałać uczuciem do piłki. Niegdyś kibic ligi hiszpańskiej i angielskiej, dziś miłośnik Ekstraklasy i to takiej z gatunku Stal Mielec – Piast Gliwice w poniedziałkowy wieczór.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama
Reklama