Alessandro Bastoni po nabraniu arbitra na faul cieszył się jak z gola w finale Ligi Mistrzów. Całe piłkarskie Włochy żyją obecnie sprawą z ostatnich Derby d’Italia. Choć zamieszanie wokół tego momentu z weekendowego hitu powoli gaśnie, głos zabrał sam zainteresowany. Przyznał wprost, że zachował się jak idiota i chce wziąć odpowiedzialność za swoją postawę.
Bastoni zauważa przesadzoną reakcję w mediach
Po sobotnim meczu Interu z Juventusem mówiło się przede wszystkim o dwóch wydarzeniach – zwycięskim golu Piotra Zielińskiego, a także zachowaniu Bastoniego. To drugie spowodowało, że Turyńczycy grali całą drugą połowę w dziesiątkę. Obrońca włoskiej kadry zabrał głos w sprawie ostatniego meczu ligowego podczas przedmeczowej konferencji prasowej przed starciem z Bodo/Glimt na wyjeździe.
– Chciałem tu być, by wyjaśnić mój punkt widzenia. W ostatnich 48 godzinach o nikim innym tak dużo nie rozmawiano. Było właściwą postawą, aby się tu znaleźć. Poczułem kontakt z Kalulu i zdecydowanie go wyolbrzymiłem, aby zyskać z tego przewagę. Mogę to przyznać bez problemu. Jest mi przykro zwłaszcza z powodu mojej reakcji po fakcie, to było brzydkie, ale bardzo ludzkie. Przepraszam, że się tak zachowałem. To właściwe, aby wziąć za to odpowiedzialność.
Bastoni on the Kalulu red card in Inter–Juve:
“I exaggerated the contact, I admit it. What disappointed me was my reaction after.
Everyone makes mistakes, the right thing is to admit them.”
📰 Sky pic.twitter.com/ySKheK2BEk
— Italian Football TV (@IFTVofficial) February 17, 2026
– Moja kariera nie jest jednak zdefiniowana ostatnim incydentem. Zagrałem ponad 300 meczów i po raz pierwszy się mówi o mnie w ten sposób. Dostrzegłem wiele kłamstw, hipokryzji i fałszywego moralizatorstwa (…) Chciałbym podziękować tym, którzy mówili prawdę. A prawdą jest, że Bastoni popełnił błąd, zachował się jak idiota – dodał.
– To była medialna nagonka. Jestem w stanie sobie z tym doskonale poradzić, ale moja żona i córka już nie. Moja żona otrzymywała groźby śmierci, życzono jej uszkodzeń ciała i chorób. Przykro mi też z powodu sędziego La Penny, który przeszedł to samo – zakończył mistrz Europy.
Okoliczności całej sytuacji
W sobotnim hicie kolejki pomiędzy Interem a Juventusem nie brakowało emocji. Tych było sporo na boisku, Piotr Zieliński rozstrzygnął o wyniku w 90. minucie, stając się bohaterem Derby d’Italia.
L’esempio assoluto di cosa non deve esserci in campo. Bastoni simula, induce l’arbitro all’errore e ha il coraggio pure di esultare al rosso per Kalulu come se fosse una cosa giusta. E poi parliamo di valori dello sport pic.twitter.com/bNjHYi3Ur5
— Pietro Mazzara (@PietroMazzara) February 14, 2026
Antybohaterami spotkania zostali Alessandro Bastoni i Pierre Kalulu. Francuz otrzymał dwie żółte kartki i osłabił Juve przed przerwą. Warto jednak dodać, że obydwa kartoniki to efekt bardzo miękkich fauli. Zwłaszcza starcie z defensorem włoskiej kadry wywołało wielkie kontrowersje na Półwyspie Apenińskim.
Bastoni dodał do siebie, przez co sędzia Federico La Penna zwyczajnie nabrał się i ukarał Francuza wyrzuceniem z boiska. Obrońca Interu bardzo się z tego ucieszył, co nie spodobało się w kraju. Kalulu z racji na czerwoną kartkę będzie pauzował jedną kolejkę ligową, a podobne konsekwencje poniesie arbiter derbowego starcia.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Bastoni kontra hejterzy. Oberwało się też rodzinie
- Zieliński jak Tomasiak – polskim bohaterem we Włoszech
- Ruben Amorim w Serie A, choć jest na bezrobociu
Fot. Newspix