Atalanta Bergamo udanie rozpoczęła 2026 rok. W hitowym starciu 18. serii gier pokonała Romę 1:0. Duży wkład w wygraną ze swoim byłym zespołem miał Nicola Zalewski. Grający w roli ofensywnego pomocnika Polak zanotował kluczowe podanie w akcji bramkowej i sam później mógł trafić do siatki. Znacznie gorzej poradził sobie Jan Ziółkowski, który został zdjęty w przerwie. Drużyna Gian Piero Gasperiniego zanotowała jeden z najgorszych występów w sezonie.
Wyjątkowy mecz dla Gasperiniego
Starcie w Bergamo było symboliczne dla Gian Piero Gasperiniego. Szkoleniowiec z Grugliasco po raz pierwszy od odejścia z Atalanty pojawił się na New Balance Arena. Napisał on najpiękniejszą historię w dziejach klubu z Lombardii, bowiem w ciągu dziewięciu sezonów wygrał Ligę Europy i trzykrotnie doprowadził zespół do finału Coppa Italia.
📋 | Our Starting XI for #AtalantaRoma 🐺#ASRoma pic.twitter.com/z202OlMhKv
— AS Roma English (@ASRomaEN) January 3, 2026
W Bergamo w 18. kolejce Serie A doszło do starcia dwójki Polaków. Jan Ziółkowski po raz kolejny wystąpił od pierwszej minuty, korzystając m.in. z obecności Evana Ndicki na Pucharze Narodów Afryki. Były legionista z każdym meczem gra coraz lepiej, co pokazały te ostatnie: z Juventusem i – przede wszystkim – z Genoą. Po powrocie Ndicki Gasperini może mieć niezły ból głowy w kontekście planowania wyjściowych jedenastek, zwłaszcza w formacji defensywnej.
Ziółkowski i jego występ przeciwko Juventusowi detalicznym spojrzeniem
W ataku po raz kolejny mogliśmy ujrzeć u Giallorossich Matiasa Soule, wspomaganego przez Evana Fergusona i Paulo Dybalę. Gasperini narzekał niedawno na dyspozycję Szkota, choć ten z Genoą odpowiedział mu golem i asystą. Na ławce mecz rozpoczął jeden z najlepszych piłkarzy Romy, Wesley Franca. „Gasp” nie mógł skorzystać z kontuzjowanego Lorenzo Pellegriniego.
Raffaele Palladino zdecydował się wdrożyć w życie swój pomysł z Nicolą Zalewskim jako jednym z piłkarzy grających na pozycji numer dziesięć. Zapowiadał on taki wariant kilkanaście dni temu. Obecność Ademoli Lookmana na wspomnianym już kontynentalnym turnieju spowodowała, że włoski szkoleniowiec mógł sprawdzić swój pomysł taktyczny w praktyce.
In campo così per #AtalantaRoma 📝
Tonight’s starting XI 📝#GoAtalantaGo ⚫🔵 pic.twitter.com/0zB98pnFTZ
— Atalanta B.C. (@Atalanta_BC) January 3, 2026
Po raz pierwszy od dwóch i pół miesiąca wystąpił Giorgio Scalvini. Młody stoper regularnie w ostatnich miesiącach wypada z gry z racji urazów. Stracił on m.in. Euro 2024 z powodu zerwanych więzadeł przed samym turniejem.
Atalanta pełna energii, Roma bez paliwa
Początek spotkania to bardzo dobre minuty Nicoli Zalewskiego. Polak był aktywny i sprawiał największe zagrożenie po stronie gospodarzy. W starciu z byłą drużyną w pierwszym kwadransie miał znaczący wpływ na zmianę wyniku.
Po jego dośrodkowaniu z rzutu rożnego Mile Svilar wypuścił piłkę, a ta trafiła do siatki dzięki zimnej krwi Giorgio Scalviniego. Stoper Atalanty wrócił więc na murawę w najlepszy możliwy sposób. Sytuacja ta była sprawdzana przez system VAR, ale decyzja nie została zmieniona.
𝗡𝗜𝗖𝗢𝗟𝗔 𝗭𝗔𝗟𝗘𝗪𝗦𝗞𝗜 𝗭 𝗞𝗟𝗨𝗖𝗭𝗢𝗪𝗬𝗠 𝗣𝗢𝗗𝗔𝗡𝗜𝗘𝗠! 🔥
🇵🇱 Polak dośrodkował z rzutu rożnego i Atalanta obejmuje prowadzenie w starciu z Romą! 💥 #włoskarobota 🇮🇹 pic.twitter.com/obA1CnoewH
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) January 3, 2026
Obie drużyny były aktywne, ale to zdecydowanie Atalanta przeważała. Rzymianie grali bardzo słabo i z każdą minutą ich bezradność się nasilała. Zalewski w 20. minucie przebojowo ruszył środkiem boiska, po czym nastąpiła seria krótkich podań i Polak spudłował w dogodnej sytuacji.
W 29. minucie do siatki trafił Gianluca Scamacca, wychowanek Romy. Michael Fabbri postanowił tutaj wrócić do pozycji spalonej napastnika z początku akcji, co doprowadziło do pewnej konsternacji wśród zawodników La Dei. W końcu to Mario Hermoso źle przyjął piłkę i popełnił błąd techniczny. Sytuacja ta wywołała ogromne kontrowersje pośród włoskich twitterowiczów.
Il gol annullato a Scamacca è la decisione arbitrale più scandalosa che io abbia mai visto in vita mia. Giuro non ho mai visto una roba peggiore, si dovrebbe dimettere Rocchi in questo istante, Fabbri subito dopo.@AIA_it @SerieA dovete FALLIRE. FALLIRE.
— enacoid bin salman (@imparzialecalc) January 3, 2026
Zinterpretować to można jako brak rozpoczęcia nowej akcji, tak jak było to w przypadku Keinana Davisa (Udinese) z meczu przeciwko Lazio w poprzedniej kolejce. Tamta decyzja wywołała ogromne kontrowersje z uwagi na to, że Anglik przyjął piłkę ręką, a po kilku sekundach trafił do siatki i zapewnił cenny remis drużynie Kosty Runjaicia.
Sędzia z meczu drużyny Runjaicia nie popełnił błędu, ale… odpocznie
Roma – mimo korzyści ze wspomnianej akcji – wciąż wyglądała na rozbitą. Słaby mecz rozgrywał zagubiony jak dziecko we mgle Devyne Rensch. Wcale nie lepszy był Paulo Dybala – cień samego siebie.
Żółte kartki w pierwszej połowie obejrzeli Gianluca Mancini i Mario Hermoso, co oznacza, że obydwaj z powodu nadmiaru kar indywidualnych nie zagrają z Lecce w kolejnym meczu ligowym. Jan Ziółkowski z kolei nerwowo wybił piłkę w aut, gdy chwilę wcześniej niezagrożony skiksował. Były stoper Legii odstawał od Scamakki, ale nie prezentował się tak fatalnie jak niektórzy jego koledzy.
Podjęte wysiłki rzymian nie przyniosły efektów
Co dość zaskakujące, Ziółkowski po przerwie nie wrócił na murawę – zastąpił go Wesley, którego brakowało bardzo w pierwszej części meczu. Roma w ataku przebudziła się, ale nic z tego nie wynikało.
Nie minęła godzina gry, a Palladino zmuszony był… zdjąć Scalviniego. Była to druga wymuszona problemami zdrowotnymi zmiana w tym spotkaniu po stronie gospodarzy – przed 30. minutą nie wytrzymał bowiem mięsień w nodze Seada Kolasinaca.
Wraz z Włochem murawę opuścił też Nicola Zalewski, co również było swego rodzaju zaskoczeniem. Polak w pierwszej połowie stworzył dwie okazje i bez żadnych wątpliwości – był jednym z najlepszych piłkarzy widowiska. Po drugiej stronie niewiele dłużej pograł Soule, który w tym sezonie nie przyzwyczaił kibiców do słabych występów.
Still better than Dybala
— młodziutki Grosso (@ACh_ASR) January 3, 2026
Z czasem brakowało jakości po stronie Atalanty, Dybala próbował zaskoczyć Carnesecchiego, ale z najbliżej odległości zablokował go Berat Djimsiti. Roma przeżywała prawdziwy koszmar – był to dla Giallorossich jeden z najgorszych występów w sezonie.
Lorenzo Bernasconi, który od początku sezonu otrzymuje wiele szans, tym razem postanowił spróbować szczęścia w ofensywie. Lewy wahadłowy minimalnie chybił i Atalanta nadal nie mogła twierdzić, że zamknęła to spotkanie. Nikola Krstović wchodzący z ławki także miał swoją okazję, ale tyłem głowy uderzył minimalnie obok bramki. No więc to gospodarze byli bliżsi wbicia drugiej bramki aniżeli stracenia tu punktów.
Pod koniec spotkania jeden z asystentów sędziego Fabbriego został… ogłuszony w wyniku wybuchu petardy z okolic sektora kibiców Romy. Na szczęście jego niedyspozycja potrwała raptem kilkanaście sekund. W ostatniej z pięciu doliczonych minut Krstović mógł ustalić wynik meczu, ale górą był Svilar.
Roma w wyniku porażki spadła na piąte miejsce w Serie A i ma pięć punktów straty do tymczasowo liderującego Milanu. Atalanta kontynuuje pogoń za czołówką, odkąd zwolniono Ivana Juricia – traci pięć oczek do szóstego Como.
Atalanta – AS Roma 1:0 (1:0)
- 1:0 – Giorgio Scalvini 12′
Forma zawodnika dostarczony przez Superscore
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Miesiąc przerwy Pellegriniego
- Przyzwoity Ziółkowski w meczu z Juventusem
- Syn byłej gwiazdy NBA odsunięty od składu Fiorentiny
Fot. Newspix