Arkadiusz Milik powrócił na boisko! Polski napastnik pojawił się na murawie w 79. minucie sobotniego starcia Juventusu z Sassuolo. Tym samym zakończył przerwę od oficjalnych występów na… 652 dniach. Rany, jaki to straszny szmat czasu.
Kontuzje prześladują Milika od wielu lat i nie pozwoliły mu one na rozwinięcie pełni potencjału, ale ten ostatni okres to już naprawdę koszmar. 7 czerwca 2024 roku napastnik pojawił się w wyjściowej jedenastce reprezentacji Polski na mecz z Ukrainą. Po paru chwilach gry nabawił się urazu, po którym został zmieniony. Nie pojechał z drużyną narodową na mistrzostwa Europy do Niemiec. Ale to był dopiero początek kłopotów 32-latka.
652 dni, 1 godzina i 43 minuty – po takim czasie Arkadiusz Milik wraca do gry. 7.06.2024 schodził w 2. minucie z kontuzją, w meczu z Ukrainą na Narodowym. Dziś wchodzi w 78. minucie meczu Juventusu przeciwko Sassuolo w Serie A. ✋
— Mikołaj Kruk (@MikolajKruk) March 21, 2026
Milik wrócił do gry. Wreszcie!
Pasmo problemów zdrowotnych sprawiło, że w sezonie 2024/25 Milik nie rozegrał ani jednego meczu w barwach Juventusu. Runda jesienna bieżącej kampanii również mu w całości przepadła. Ostatnio Polak zaczął się jednak ponownie łapać do kadry meczowej Starej Damy, no i wreszcie doczekał się szansy od Luciano Spallettiego.
Był to pierwszy występ Arkadiusza w Serie A od 25 maja 2024 roku (ostatnia kolejka sezonu 2023/24).
Niestety dla Bianconerich, spotkanie zakończyło się remisem 1:1. Wprawdzie Kenan Yildiz zapewnił ekipie z Turynu prowadzenie w 14. minucie rywalizacji, ale Sassuolo wyrównało po przerwie za sprawą Andrei Pinamontiego. Całe spotkanie w zespole gości rozegrał Sebastian Walukiewicz.
Statystyki meczowe dostarczony przez Superscore
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Urban o Walukiewiczu: To nie jest raz czy dwa, tych prób było więcej
- Pogadaliśmy sobie, a Urban postawił na tych, których zna
- Dobre czasy minęły. W bramce kadry już nie ma kłopotu bogactwa
fot. NewsPix.pl