Ekstraklasa - 23. Kolejka

Arka

2
-
2
Zakończone

Lechia Gdańsk

Oskar Kubiak 6"
Marc Navarro 46"
Kacper Sezonienko 54"
Ivan Zhelizko 57"

Arka grała jak nigdy, skończyła jak zwykle

Jakub Białek

27 lutego 2026, 22:49 • 4 min czytania 46

Reklama
Arka grała jak nigdy, skończyła jak zwykle

Arka Gdynia jest w tym sezonie u siebie tak znakomita, że gdyby stworzyć tabelę wyłącznie z meczów domowych, to stanęłaby na jej czele. Ale nawet to za mało, by wygrała pierwsze w historii derby Trójmiasta na poziomie Ekstraklasy. Ekipa Dawida Szwargi prowadziła już 2:0, lecz skończyło się jak zwykle.

Bilans spotkań pomiędzy Arką i Lechią w Ekstraklasie wygląda więc po tym wieczorze następująco:

  • 0 zwycięstw Arki,
  • 5 remisów,
  • 12 zwycięstw Lechii.

Pewne jak śmierć, podatki, bla, bla, bla.

Arka – Lechia 2:2. Siedemnaste derby w ESA bez wygranej gdynian

Mecz dowiózł poziom i emocje. Strach myśleć, jak dobrze mógłby wyglądać, gdyby zawodnicy biegali po murawie. I nie, w poprzednim zdaniu nie brakuje przymiotnika – nie chodzi nam o dobrą murawę, równą murawę, zieloną murawę, a po prostu murawę. Trzeba byłoby wykonać dużego fikołka retorycznego, żeby klepisko w Gdyni nazwać boiskiem. Jedynym słusznym obuwiem na to kartoflane pole nie są korki, a gumiaki.

Reklama

To zupełnie niepoważne – inwestujemy w piłkę coraz więcej, płacimy piłkarzom po setki tysięcy złotych, ludzie chodzą na stadiony najchętniej w XXI wieku, liga chce około 1,4 mln zł za prawo do pokazania jednego spotkania. I przy tym całym rozwoju rozgrywek nie potrafimy dowieźć tak podstawowej sprawy jak murawa. Trochę to śmieszne, trochę smutne, a trochę – napiszmy wprost – wkurwiające.

Te warunki chyba trochę bardziej podobały się Arce. Ta grała jak zwykle – charakternie z tyłu, z niezłą organizacją i prostymi środkami z przodu. Oba gole gospodarzy to trafienia z gatunku „huknę bez zastanowienia”. Efektowniejsze było to Oskara Kubiaka, który pięknie przedstawia się szerszej publiczności. 19-latek spędził jesień w drugiej lidze, konkretnie w Sokole Kleczew, gdzie jako skrzydłowy zdobył czternaście bramek w osiemnastu meczach. Na premierowego gola wystarczyły mu trzy spotkania w Ekstraklasie. Imponuje dynamiką i zadziornością, takiego Dawida Kocyłę zjada już teraz, a przecież ma jeszcze całą karierę przed sobą.

Ale to trafienie Navarro też miało swój urok – raz, że Hermoso asystował przewrotką, dwa, że wahadłowy nabiegł z agresją godną meczu derbowego, a bramkarz nie miał nic do powiedzenia.

Niebezpieczny wynik

Arka miała 2:0, a więc wynik wymarzony, ale też, jak wiadomo, niebezpieczny, o czym przekonała się niedawno w końcówce meczu z Legią. Bliżej zwycięstwa w historii derbów Trójmiasta w Ekstraklasie była tylko raz – w 2011 roku, gdy w 88. minucie prowadziła dwiema bramkami, ale zdążyła jeszcze stracić dwie.

Reklama

Tym razem czasu było o wiele więcej, ale efekt ten sam – dwie bramki w plecy, mecz kończy się remisem 2:2, a do siatki trafili Sezonienko (duży błąd we własnej szesnastce zaliczył Kubiak, co trochę kładzie się cieniem na jego występie) i Żelizko (jak zwykle: sprzed szesnastki, choć tym razem pomógł mu rykoszet). Miałaby Lechia jeszcze trzecią bramkę, ale interwencję z gatunku niemożliwych zaliczył Hermoso, w ostatniej chwili czubkiem głowy zbijając pewnie zmierzającą do bramki piłkę zagraną przez Bobcka.

Statystyki meczowe dostarczone przez Superscore

Oczywiście, Arka też miała swoje akcje. Kerk trafił w słupek w takiej okazji, że aż przecieraliśmy oczy z niedowierzania. Przecież to trzeba uderzyć jakkolwiek, byle celnie, a Niemiec szukał idealnego strzału, jakby zapomniał, że stoi niepilnowany na piątym, a nie piętnastym metrze. W słupek trafił też Rusyn, ale to pudło Kerka będzie powracało znacznie częściej. Podobne gatunkowo zagranie zaliczył tylko Wjunnyk, który strzelił z dwóch metrów w kierunku autu.

To Arka podobała nam się bardziej, więc derby Trójmiasta kończą się klasycznym remisem ze wskazaniem. Jeśli nie udało się wygrać tego wieczoru – mając 2:0 i będąc najlepszą ekipą w stawce u siebie – to obawiamy się, że może nie udać się już nigdy. Piłkarze Arki wracają do domów z niesmakiem, który może jeszcze się powiększyć – Widzew i Legia otrzymały szansę na wydostanie się ze strefy spadkowej.

Reklama
5
Weglarz
5
Gojny
1
7 +
Hermoso
1
5
Szota
6
Kubiak
1
4
Perea
1
4
Jakubczyk
6
Navarro
1
3 -
Kerk
5
Espiau
5
Rusyn
Paweł Raczkowski 5

Zmiany:

icon-swap
Vladislavs Gutkovskis
Eduardo Espiau
icon-swap
Aurelien Nguiamba
Kamil Jakubczyk
icon-swap
Dawid Kocyla
Marc Navarro
icon-swap
Patryk Szysz
Nazariy Rusyn

Legenda

yellow-card
Żółta kartka
red-card
Czerwona kartka
yellow-card red-card
Dwie żółte / czerwona kartka
Zdobyte gole
Gole samobójcze
Asysty
Asysty drugiego stopnia
5.0
Ocena meczowa
+
Plus meczu
-
Minus meczu
swap
Zawodnik zmieniony

WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE:

Fot. newspix.pl

46 komentarzy
Jakub Białek

Ogląda Ekstraklasę jak serial. Zajmuje się polskim piłkarstwem. Wychodzi z założenia, że luźna forma nie musi gryźć się z fachowością. Robi przekrojowe i ponadczasowe wywiady. Lubi jechać w teren, by napisać reportaż. Występuje w Lidze Minus. Jego największym życiowym osiągnięciem jest bycie kumplem Wojtka Kowalczyka. Wciąż uczy się literować wyrazy w Quizach i nie przeszkadza mu, że prowadzący nie zna zasad. Wyraża opinie, czasem durne.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Ekstraklasa

Ekstraklasa

Ishak pobił Lubańskiego! Najlepszy „polski” strzelec w Europie

Braian Wilma
11
Ishak pobił Lubańskiego! Najlepszy „polski” strzelec w Europie

Statystyki

5
Strzały celne
7
3
Strzały celne 1. połowa
2
2
Strzały celne 2. połowa
4
4
Strzały niecelne
3
1
Strzały niecelne 1. połowa
3
5
Interwencje bramkarza
3
52
Posiadanie piłki
48
17
Rzuty wolne
12
4
Rzuty rożne
1
3
Rzuty rożne 2. połowa
1
9
Faule
12
5
Faule 1. połowa
4
2
Faule 2. połowa
7
3
Spalone
5
1
Spalone 1. połowa
2
2
Spalone 2. połowa
3

Informacja o meczu

Data:
piątek, 27 lutego 2026 20:30
Sędzia:
Paweł Raczkowski