Łukasz Wachowski: PZPN nadal chce rozegrać mecz o Superpuchar Polski

redakcja

Autor:redakcja

10 sierpnia 2020, 13:40 • 4 min czytania

Łukasz Wachowski: PZPN nadal chce rozegrać mecz o Superpuchar Polski

W dzisiejszym wydaniu magazynu Misja Futbol nadawanym w Kanale Sportowym gościem był Łukasz Wachowski z Departamentu Rozgrywek Krajowych PZPN. Poruszono tematy związane z odwołaniem meczu o Superpuchar Polski i sytuacją w kontekście koronawirusa przed startem nowego sezonu. Realia trochę się zmieniły, związek już za wszystko nie odpowiada. Poniżej zapis tej rozmowy. 

Reklama
Czy nie za bardzo wszyscy sobie poluzowali, nie wyłączając PZPN-u i Ekstraklasy SA? Nadal nie mamy rozwiązań systemowych, nagle się obudziliśmy, że mamy nowy sezon.

Nie mogę się wypowiadać za Ekstraklasę SA. Nie wiem, jakie mają procedury jeśli chodzi o nowy sezon, bo takich rozmów nie prowadziliśmy. My wiemy…

…to niedobrze, że nie prowadzicie takich rozmów jako dwie najważniejsze instytucje w kraju zajmujące się piłką.

Z poziomu PZPN-u sytuacja wygląda tak: my wiemy, że muszą odbyć się mecze Pucharu Polski i musimy chronić naszych pucharowiczów w europejskich pucharach. Cały plan wznowienia rozgrywek był podporządkowany tym dwóm zagadnieniom. Badamy też wszystkie kluby I i II ligi oraz zdobywców Pucharu Polski na szczeblu wojewódzkim. Na tę chwilę to 48 klubów. Wszystkie są objęte delikatną izolacją i raportowaniem do PZPN-u. Mają przygotowaną specjalną aplikację, wszyscy zawodnicy będą do niej włączeni. Członkowie sztabu będą raportowali swój stan zdrowia do zespołu medycznego w związku.

Reklama

To w naszej ocenie załatwia temat Pucharu Polski. Chcielibyśmy zapewnić wszystkim klubom Ekstraklasy pełen komfort grania z rywalami z niższych lig. Dostrzegaliśmy takie zarzuty w dyskusji, że to tak naprawdę nie kluby Ekstraklasy, tylko te z innych szczebli mogą być potencjalnym zapalnikiem i zagrożeniem. Zrealizowaliśmy w stu procentach to, czego wymagały od nas ekstraklasowe kluby. Od czwartku trwają badania. Rozgrywki I ligi startują dopiero za dwa tygodnie, więc nie ma problemu. Do meczów PP wszyscy przystąpią przebadani i w pełni zdrowi.

Zespół medyczny PZPN wydał rekomendacje dla klubów Ekstraklasy, co należy zrobić przed startem nowego sezonu. Przede wszystkim dwukrotnie się przebadać wymazami – w dniu zero i potem po 5-7 dniach kolejny raz. Do tego raportować o stanie zdrowia członków sztabu i informować zespół medyczny związku o wynikach tego raportowania.

Ile klubów to zrobiło?

Badania kluby przeprowadzają wewnątrz swoich struktur. Nas, jako PZPN-u, nie informują, jak te badania wyglądały i czy zostały zrobione. My wiemy, że wszystkie kluby badania wykonały, ale nie dostawaliśmy bezpośrednio ich wyników. Gdybyśmy dostawali, to taka sytuacja jak teraz z Legią nie miałaby miejsca. Pamiętajmy, że w zeszłym sezonie wszystkie badania przechodziły przez zespół medyczny PZPN i nic takiego się nie działo. Wszyscy byli zdrowi, co pewnie wynikało też z trochę innego podejścia, zawodnicy pozostawali w większej izolacji niż teraz. Teraz trochę tej odpowiedzialności daliśmy na kluby i Ekstraklasę SA, no i wyszło jak wyszło.

Pana zdaniem mecz o Superpuchar Polski jeszcze się odbędzie czy nie jest to sprawa priorytetowa?

Mam głębokie przekonanie, że ten mecz się odbędzie. Oczywiście musimy pamiętać o bardzo napiętym kalendarzu. Wszystkie środy, które potencjalnie byłyby do wykorzystania – soboty od razu odpadają przez rozgrywki ligowe i Puchar Polski – na razie są zajęte przez europejskie puchary. Pozostaje czekać na rozstrzygnięcia w pucharach, które pewnie nastąpią dopiero w październiku, może pod koniec września – optymistycznie patrząc. Byłaby to więc raczej druga połowa roku, ale jeśli chodzi o PZPN, chcielibyśmy ten mecz rozegrać.

Tak naprawdę dobrze, że do tej sytuacji doszło teraz, a nie później. Dobrze, że pewnie wszyscy wyciągniemy z tego jakąś lekcję. Jednak nie jest tak, jak mogło się wydawać, że koronawirus gdzieś tam sobie funkcjonuje w przestrzeni i w sumie nikt nie może się nim zarazić. Może i to w każdej chwili. Generalnie, jako społeczeństwo, nieco zachłysnęliśmy się w miarę gładkim zakończeniem sezonu 19/20. W klubach też chyba zaczęło funkcjonować przekonanie, że koronawirus ich nie dotyczy. Dostaliśmy prztyczka w nos i działamy dalej.

Przy tej okazji przypominamy, że z zaległych Superpucharów Polski jest do rozegrania jeszcze ten z 2011 roku.

Można więc zrobić dwumecz (śmiech).

rozmawiali Tomasz Smokowski i Krzysztof Stanowski (Misja Futbol na Kanale Sportowym)

Fot. FotoPyK

Najnowsze

Reklama
Reklama