Komedia omyłek i parę akcentów jakości. Za nami 22. kolejka

redakcja

Autor:redakcja

12 lutego 2018, 22:54 • 2 min czytania

Reklama
Komedia omyłek i parę akcentów jakości. Za nami 22. kolejka

Nie ma co ukrywać, że pierwsze wrażenie jest ważne – jeśli przyjdziesz do nowej pracy wczorajszy, spocony, z mocno nieświeżym oddechem, to musisz potem włożyć trzy razy więcej wysiłku w to, by reszta załogi traktowała cię jednak poważnie. I niestety, ale Thomas Dahne pokazał się polskiej lidze w mało eleganckim wydaniu.

Reklama

Nawet trudno stwierdzić, która bramka jest bardziej kuriozalna. Przy pierwszej chłopak chyba sobie przypomniał o garnku zostawionym na gazie w Finlandii, bo ruszył z linii bramkowej jak oparzony, chcąc chyba szybko przetransportować się na lotnisko. Na jego nieszczęście Górnik wybijał wówczas rzut wolny i bramkarzowi piłka wpadła za kołnierz. Drugi traf? Kolejny koszmarek, Dahne dostał do wyłapania dość proste dośrodkowanie, ale piłka wyślizgnęła mu się z rąk, zupełnie jakby była czymś posmarowana. Goście znów z prezentu skorzystali.

Teraz pytanie – czy Wisła Płock ściągnęła ogóra takich rozmiarów, że nawet ekstraklasa się krzywi, czy to może tylko debiutancka trema?

Generalnie w tej kolejce czuć było specyficzną magię ligi. Tu skompromitował się Dahne, potem Wolniewicz wystawił patelnię do Kante, tam Pawelec nie trafił w piłkę, prawie się zabił i podarował Cracovii gola, gdzie indziej Trela strzelił sobie bramkę rywalem. No, działo się, a miejsc w badziewiakach jest tylko 11 i sam fakt, że wspomniany Trela i Kuciak po swoich babolach mogą odetchnąć, nie znajdując tu swojego nazwiska, świadczy o poziomie niektórych zagrań w tej kolejce.

QTrCWWtg

Reklama

Celowo uniknęliśmy sformułowania o „poziomie całej kolejki”, bo do festiwalu żenady liga dorzuciła też coś bardzo strawnego i nie wolno o tym zapominać. Mieliśmy parę fajnych meczów i też kilku piłkarzy pokazało się z bardzo dobrej strony. Na przykład Remy – tak jak Dahne przedstawił się fatalnie, tak Francuz wyglądał obiecująco. Silny, sprawny, zdecydowany, pozostający z piłką w dobrej komitywie. Szymański z Wisły Płock? Niedoceniany, a już trzeci raz lądujący wśród najlepszych. Michalak z niebywałym gazem, Frankowski z cudownym uderzeniem, Cvijanović rządzący w środku pola.

Mają niektórzy piłkarze jakość i tylko szkoda, że duża grupa próbuje im tę jakość przykryć.

eqPRruRg

Fot. Jakub Gruca/400mm.pl

Reklama

Najnowsze

Reklama
Inne sporty

Polacy przez własną głupotę giną w Tatrach. „Została z niego smuga krwi”

Jakub Radomski
13
Polacy przez własną głupotę giną w Tatrach. „Została z niego smuga krwi”

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Lakoniczny komunikat Legii na temat sektora gości. Zielone światło na remont

Adrian Mańko
24
Lakoniczny komunikat Legii na temat sektora gości. Zielone światło na remont