Smuda nie zostanie w Łęcznej. Czy nastąpi efekt domina?

redakcja

Autor:redakcja

04 lipca 2017, 10:24 • 2 min czytania

Reklama
Smuda nie zostanie w Łęcznej. Czy nastąpi efekt domina?

Szaleństwo w Górniku Łęczna. Smuda zapowiedział walkę o spadek, cel zrealizował, a teraz nie dostał podwyżki. Czy w polskiej lidze nigdy nie będzie normalnie?

Reklama

Żarty na bok, sensacji nie ma, wiadomo było, że Smuda nie jest amatorem znacznych obniżek w pensji, choć wiadomo, że realia w Ekstraklasie i I lidze są zupełnie inne. Smudzie wygasł kontrakt, Górnik chciał kontynuować współpracę, ale płacąc Franzowi o połowę mniej.

Rozstanie jest dość burzliwe.

Górnik pisze na swojej stronie internetowej:

Przed podjęciem pracy trener zapoznał się z sytuacją finansową Górnika Łęczna i jak podkreślał, pracował w klubach które miały nieporównywalnie większe problemy, a pieniądze nie są dla niego kwestią najważniejszą.

Reklama

Klub przypomina, że cel sportowy, czyli utrzymanie w Ekstraklasie, nie został zrealizowany. Trenerowi Smudzie stworzone zostały takie warunki do pracy jakich oczekiwał. Klub zorganizował dwa obozy zimowe i zakontraktowani zostali zawodnicy – w szczególności Josimar Atoche – oczekiwani przez trenera.
Wszyscy jesteśmy rozgoryczeni miejscem w tabeli. Wiemy, że porażka boli, ale za wynik sportowy odpowiada sztab szkoleniowy.

Smuda odpowiada w Kurierze Lubelskim:

Pracowałem w Górniku za darmo. Do tej pory dostałem jedną wypłatę. Nie zapłacono mi za poprzednią umowę, a teraz miałbym podpisać nową? (…) Tutaj jest teraz wersja oszczędnościowa, a to jest taki mały klubik.

(…) 

Reklama

Pracował Pan wcześniej w jakimkolwiek klubie, gdzie latem zapanował taki bałagan organizacyjny i aż tylu zawodników odeszło?

Nie. Takiego czegoś jeszcze w żadnym klubie nigdy w życiu nie doświadczyłem. To jest wręcz niesamowite.

Rozbieżności dotyczą nawet tego co… Smuda robił w poniedziałek.

Wersja Górnika:

Reklama

W poniedziałek trener Smuda kilkukrotnie przekładał spotkanie z zarządem w kwestiach nowej umowy prosząc o jeszcze trochę czasu na przemyślenia.

Wersja Smudy:

W poniedziałek o godzinie 10 miał Pan zasiąść do rozmów z działaczami klubu na temat nowego kontraktu. Jak przebiegły rozmowy?

Nie było żadnych rozmów. W klubie są inne rozmowy, widocznie ważniejsze. Najprawdopodobniej moja nie jest taka ważna. Byłem w klubie dziś przez kilka godzin, ale potem poszedłem do domu. 

Reklama

Coś nam mówi, że jeśli Górnik zbankrutuje i będzie zaczynał od zera, Smuda nie zgłosi się by ratować klub.

Czy odejście Franza oznacza rewolucję dla Górnika? Na ten moment to wróżenie z fusów. Na pewno Smuda „kupił” szatnię i jego odejście może rozpocząć efekt domina – wiadomo, że wielu zawodnikom też nie pasowały cięcia. Smuda sam mówi w KL, że telefon Bonina i Sasina wciąż dzwoni. Pytanie ilu z nich odeszłoby nawet gdyby Franz został w Łęcznej. Na razie – zgodnie z zapowiedziami – kontrakty z Górnikiem przedłużyli Sergiusz Prusak i Dariusz Jarecki, a do tej dwójki dołączył jeszcze Przemysław Pitry.

Fot. FotoPyK

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Raków był już dogadany na duży transfer. Kontuzja pokrzyżowała plany

Mikołaj Duda
0
Raków był już dogadany na duży transfer. Kontuzja pokrzyżowała plany
Ekstraklasa

Angel Rodado zagra dla… reprezentacji Polski? „To byłby zaszczyt”

Mikołaj Duda
11
Angel Rodado zagra dla… reprezentacji Polski? „To byłby zaszczyt”

Weszło

Reklama