Dominik Hofbauer – jedna z najwyższych kart Arki w grze o utrzymanie

redakcja

Autor:redakcja

20 kwietnia 2017, 16:31 • 2 min czytania

Reklama
Dominik Hofbauer – jedna z najwyższych kart Arki w grze o utrzymanie

Arka, choć czeka na zwycięstwo w lidze od końca lutego i meczu z Koroną Kielce, ma ostatnio większe powody do optymizmu. Po pierwsze, zmienił się trener i już derby Trójmiasta pokazały, że ta współpraca może wypalić, bowiem gdynianie w debiucie Ojrzyńskiego zaprezentowali się jako drużyna z planem na mecz, agresywna i walcząca. Może jeszcze nie zagrali punktowo, ale progres zauważyć trzeba. Po drugie zaś, na boisku ma gościa, którego usługi regularnie stoją na dobrym poziomie – mowa tu o Dominiku Hofbauerze.

Reklama

Przede wszystkim śmiało można założyć, że gdyby nie Austriak, Arka poczułaby smak ogromnej kompromitacji i poleciałaby z Pucharu Polski po starciu z Wigrami (a kto wie, gdyby nie on, mogłoby jej tam nawet nie być – to Hofbauer przesądził o wygranej z Bytovią). Jak pamiętamy, gdynianom nie szło kompletnie w starciu z pierwszoligowcem, więc jeśli mieli coś zdziałać i pokonać bramkarza rywali, potrzebowali stałych fragmentów gry. Karny był i został wykorzystany, ale rzut wolny to już jednak większy poziom trudności. Podszedł do niego Hofbauer i przymierzył cudownie:

Co więcej, mecz z Lechią udowodnił, że nie był to przypadek – Hofbauer rzeczywiście potrafi kopnąć celnie, uderzenie przeciwko Wigrom nie wpadło przez pomyłkę, bo na przykład pomocnik zamknął oczy, piłka mu zeszła i jakoś się udało. Nie, w Gdańsku znów trafił bardzo ładnie:

Reklama

Dobra gra Hofbauera ma odzwierciedlenia w naszych notach. Austriak wykręcił średnią 5,06 i z graczy regularnie pojawiających się na murawie w gdyńskiej drużynie, lepszy jest tylko Siemaszko (5,17). Gorsze cyferki mają Szwoch czy Da Silva, a to przecież po nich spodziewano się, że w ekstraklasowej Arce będą liderami. Austriak ma też przyzwoite liczby – po dwa punkty w klasyfikacji goli, asyst oraz kluczowych podań – i choć akurat tutaj ustępuje dwóm wspomnianym kolegom z zespołu, to trzeba pamiętać, że grać zaczął dopiero w dziewiątej kolejce i ma około 700 minut mniej na boisku od jednego i drugiego.

To z kolei nie przeszkodziło mu jednak być wysoko w rankingu InStatu – za poprzednią rundę został sklasyfikowany jako ósmy środkowy ofensywny pomocnik ligi, przed takimi nazwiskami jak Wolski i Majewski. Potwierdza to też fakt, że jego dobra forma jest stała, ciągnie się od jakiegoś czasu, nie zaś od kilku tygodni.

Jest więc Hofbauer jedną z nadziei Arki, że ten sezon nie musi skończyć się spadkiem i blamażem w finale Pucharu Polski. A dla działaczy wskazówką – bywa, że w połowie września można znaleźć kogoś konkretnego, Hofbauer przyjechał do Gdyni najpóźniej z całego letniego zaciągu, a jest z niego zdecydowanie najlepszy.

Fot. 400mm.pl

Reklama

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Raków był już dogadany na duży transfer. Kontuzja pokrzyżowała plany

Mikołaj Duda
0
Raków był już dogadany na duży transfer. Kontuzja pokrzyżowała plany
Ekstraklasa

Angel Rodado zagra dla… reprezentacji Polski? „To byłby zaszczyt”

Mikołaj Duda
15
Angel Rodado zagra dla… reprezentacji Polski? „To byłby zaszczyt”

Weszło

Reklama