Spokój, jaki w ostatnim czasie panował wokół Lecha został zakłócony nagłą informacją o odsunięciu Pablo Rodrigueza od podstawowego składu na mecz z Bayerem Leverkusen. Hiszpan spóźnił się na odprawę i Niels Frederiksen posadził lidera swojej drużyny na ławce. Bez niego, ale z wracającym do pełni dyspozycji Patrikiem Walemark mistrz Polski postara się przeciwstawić gigantowi zza zachodniej granicy. Czy mu się to uda? O tym przekonacie się w naszej relacji LIVE!
Lech Poznań – Bayer Leverkusen 0:3
No i mieliśmy przed chwilą pierwszą akcję Pablo Rodrigueza. Przełożył przeciwnika, ale jego strzał przeleciał nad poprzeczką.
I jest, Hiszpan zastępuje Gustava Berggrena. Zobaczymy, czy w te kilkanaście minut odkupi winy w oczach Nielsa Frederiksena.
O proszę, do wejścia na boisko przygotowuje się Pablo Rodriguez.
Z pełnym przekonaniem możemy powiedzieć, że to nie będzie kolejny wielki wieczór przy Bułgarskiej.
Równie dobrze ten mecz mógłby się skończyć po 70 minutach. Rozgrywanie tych ostatnich 20 zwyczajnie nie ma większego sensu. Obie drużyny grają już trochę na przeczekanie i nic wielkiego już się tutaj nie wydarzy.
O trzy dni dłużej na gola czeka za to Yannick Agnero. Ostatnie trafienie Iworyjczyka to domowy mecz eliminacji Ligi Europy z Klaksvik.
Mikael Ishak ósmy mecz bez gola z rzędu. Ostatni raz do siatki trafił na początku sierpnia przeciwko Piastowi Gliwice. To już ponad dwa miesiące...
Pierwsze zmiany Nielsa Frederiksena. Na boisku meldują się Yannick Agnero, Filip Jagiełło oraz Daniel Hakans.
Swój występ kończy szwedzkie trio - Ishak, Bengtsson oraz Walemark.
Trochę sparing nam się zrobił przy Bułgarskiej. Bayer usatysfakcjonowany wynikiem specjalnie nie forsuje tempa. Lech nie ma pomysłu w jaki sposób w ogóle mógłby zagrozić przeciwnikowi. Kibice też już nie tacy głośni jak na początku.
Pierwszy celny strzał Lecha w drugiej połowie. Ishak prosto w bramkarza. Nie było szans, żeby wyniknęło z tego coś więcej.
Co za fart...
O krok od czwartego gola dla Bayeru. Z wielką łatwością ograny Terry Yegbe, ale Patrik Schick nie zdołał dojść do piłki wstrzelonej przed bramkę. Gdyby mu się to udało, zapewne cieszyłby się z hat-tricka.
Minęło pięć minut i nie wygląda na to, żeby Lech miał zaliczyć jakiś wielki powrót. Niemcu mają wszystko pod swoją kontrolą.
Piłkarze wrócili na boisko
Zaczynamy drugą połowę.
Bez większych nadziei w cokolwiek, ale zaczynamy.
Do 30. minuty, czyli pierwszego gola było jeszcze całkiem nieźle. Lech miał swoje szanse i ogólnie wyglądał pozytywnie.
Później to już jedna wielka katastrofa i mamy co mamy...
Koniec pierwszej połowy...
Chyba możemy powiedzieć: i całe szczęście.
Mógł mieć Bayer doskonałą okazję na czwartego gola. Dwóch piłkarzy szło na jednego Michała Gurgula, ale tym razem młody lewy obrońca bezbłędny.
Może ta Liga Konferencji wcale nie była taka zła?
Ehhh, Patrik Schick...
Znów tak samo jak wcześniej, znów bardzo pewnie. Lech - Bayer 0:3
Mateusz Skrzypczak sprowadził swojego rywala do parteru przy rzucie rożnym i nie mogło być innej decyzji, jak wskazanie na 11. metr.
Nieprawdopodobne...
Drugi rzut karny dla gości...
W końcu jakaś odpowiedź ze strony mistrza Polski. Z dystansu próbował Patrik Walemark i po rykoszecie od jednego z obrońców bramkarz gości musiał się wysilić.
Można żałować, że tak to się potoczyło, bo do sytuacji z pierwszym golem wyglądało to naprawdę nieźle. Lech po cięższym początku złapał lepszy fragment i miał swoje szanse.
Ale no cóż, jak się tak traci piłkę, jak zrobił to Michał Gurgul, to z takim rywalem ciężko spodziewać się czegoś innego.
Lech nie zdążył się podnieść po pierwszej bramce, a został ustrzelony po raz drugi. Dwie świetne interwencje Mateusza Lisa, ale trzeci raz już nie był w stanie nic zrobić. Wybić piłki z linii nie wybił także Mateusz Skrzypczak.
0:2...
Co tu się dzieje...
Lech musi gonić wynik
Bardzo pewnie rzut karny wykorzystał Patrik Schick i po 30 minutach Bayer na prowadzeniu.
No i niestety. Serbski arbiter podszedł do monitora i wskazał na 11. metr.
A być może nawet już teraz źle się skończy. VAR sprawdza, czy Terry Yegbe nie zablokował strzału nieprzepisowym zagraniem ręką.
Wcześniej prostą stratę zaliczył Pereira, a teraz coś podobnego zrobił Michał Gurgul. Kolejne ostrzeżenie dla Lecha, ale jak widać nie uczy się na błędach.
Następnym razem to już może się źle skończyć.
Takie atrakcje przy Bułgarskiej.
Mamy też element humorystyczny. Nagle włączyły się zraszacze na murawie i trzeba było przerwać grę. Ta została już wznowiona.
Duże osłabienie Kolejorza.
Wymuszona zmiana także po stronie Niemców. W ataku zameldował się Patrik Schick.
Znów zrobiło się groźnie pod bramką Bayeru! Spore zamieszanie skończyło się strzałem Luisa Palmy i rzutem rożnym.
I mamy potwierdzenie. Po pierwszym kwadransie Terry Yegbe już ulokował się u boku Mateusza Skrzypczaka.
Oby dla Ghańczyka to był bardziej udany występ niż z Crystal Palace. Przede wszystkim niech nie bierze się za wyrzucanie autów.
Wygląda na to, że reprezentant Polski nie będzie w stanie wrócić do gry. Zszedł z placu gry z owacją od kibiców.
Jakieś problemy ma Wojciech Mońka. Nie wiadomo, czy nie będzie konieczna zmiana. W rozgrzewce Terry Yegbe.
Mógł Ishak dać Lechowi prowadzenie!
Świetnie z kontrą ruszył Patrik Walemark i sprytnie wypatrzył swojego rodaka w polu karnym. Strzał kapitana Lecha jednak minimalnie niecelny.
Szkoda, bo to była naprawdę dobra okazja.
Mógł mieć świetną okazję Luis Palma!
Kapitalne długie podanie posłał Mateusz Lis, ale Honduranin praktycznie w ostatniej chwili zatrzymany.
Imponująca oprawa kibiców Kolejorza!
Znów było niebezpiecznie, tym razem po wrzutce z rzutu rożnego. Mateusz Skrzypczak przegrał walkę w powietrzu, ale piłka znów minęła bramkę Lisa.
Prosta strata Joela Pereiry mogła się bardzo źle skończyć. Na szczęście strzał rywala mocno niecelny, ale trzeba mieć się na baczności, bo za dużo takich prostych błędów Poznaniaków.
U redaktora Pako jak zwykle optymizm.
Druga minuta i już pierwszy rzut rożny dla gości.
Można mieć wątpliwości, czy Pablo Rodriguez w ogóle pojawi się na boisku...
Piłkarze już wychodzą na murawę. Trybuny wypełnione aż po brzegi i właśnie rozbrzmiał hymn Ligi Europy. Zapowiada się kapitalna atmosfera przy Bułgarskiej!
Oby tylko zawodnicy stanęli na wysokości zadania.
A tu taka ciekawostka - w składzie Aptekarzy nie ma ani jednego Niemca. Ciekawe, co tam u niemieckiego odpowiednika Roberta Podolińskiego...
Szwed przez chorobę we Wrocławiu wszedł na boisko dopiero w drugiej połowie, co nie przeszkodziło mu w strzeleniu dwóch goli.
Walemark jest w szczytowej formie i to on jest główną nadzieją Kolejorza na przeciwstawienie się niemieckiemu gigantowi.
W porównaniu do ostatniego meczu ze Śląskiem w pierwszym składzie pojawili się Luis Palma, Gustav Berggren, wracający po kontuzji Antoni Kozubal oraz przede wszystkim Patrik Walemark.
Zgodnie z przedmeczowymi zapowiedziami Pablo Rodriguez na ławce rezerwowych. Oto wybrańcy Nielsa Frederiksena:
Dzień dobry!
Po wysokiej porażce na start z Crystal Palace Lech pierwszych punktów poszuka w domowym starciu z Bayerem Leverkusen! Poziom trudności zdecydowanie się nie zmniejsza, jednak tym razem mistrzowie Polski będą mieli za sobą około 40 tysięcy kibiców.
Fot. Newspix