Żukowski wrócił z kadry i już strzela! Przyklepał wygraną [WIDEO]

Mikołaj Duda

10 października 2026, 16:21 • 2 min czytania 2

Reklama
Żukowski wrócił z kadry i już strzela! Przyklepał wygraną [WIDEO]

Mateusz Żukowski zdecydowanie nie mógł narzekać na liczbę minut, jakie otrzymał od Jana Urbana na ostatnim zgrupowaniu reprezentacji. Rozegrał praktycznie całe mecze wyjazdowe ze Szwecją oraz Bośnią, a z tym drugim rywalem wszedł z ławki także w spotkaniu na Stadionie Narodowym. Na gola w narodowych barwach wciąż jednak czeka. Inaczej ma się sytuacja w klubie. Tam znowu błysnął. 

Reklama

Co prawda gola w reprezentacji jeszcze nie strzelił, ale być może same występy w kadrze podziałały korzystnie na byłego zawodnika Śląska Wrocław czy Lecha Poznań. Kilka dni po powrocie do Magdeburga wskoczył do pierwszego składu na mecz 2. Bundesligi. Od razu skwitował go golem, pieczętującym pewne zwycięstwo.

Mateusz Żukowski wrócił do klubu i już strzela! Trochę mu przyszło zaczekać

Reprezentant Polski nie trafił do siatki w trzech ostatnich meczach przed wyjazdem na kadrę, a dodatkowo nie wpisał się na listę strzelców także w Lidze Narodów. W ostatnim czasie zdążył przyzwyczaić, że jemu tak długie serie bez bramki się nie zdarzają. Można było się już nawet martwić, czy Żukowskiemu nie zaciął się celownik. Teraz jednak skutecznie zaprzeczył tej teorii.

24-latek w meczu z Hannoverem świetnie wykorzystał pójście do ataku całej obrony rywala. Dzięki temu został całkowicie sam i po dobrym podaniu od kolegi od połowy boiska biegł na sam na sam z bramkarzem. Żukowski nie dał się dogonić żadnemu z rywali i pewnym uderzeniem trafił do siatki. Jego gol w końcowych minutach tej rywalizacji ustalił wynik na 3:0 dla Magdeburga.

Reklama

Co ciekawe, w tym samym spotkaniu wystąpił także inny doskonale znany nam napastnik. Po stronie Hannoveru w pierwszym składzie wyszedł Benjamin Kallmann. Były gwiazdor Cracovii jednak specjalnie wiele nie zdziałał i po godzinie gry został zmieniony.

W każdym razie dla Polaka było to trzecie trafienie w siódmym występie w tym sezonie na zapleczu niemieckiej Bundesligi. Dwie bramki dorzucił także w spotkaniu krajowego pucharu z zespołem z niższych lig. Łącznie ma już na koncie 22 gole i trzy asysty w 30 meczach w barwach Magdeburga.

Ten z 13 punktami na koncie zajmuje czwarte miejsce w tabeli 2. Bundesligi.

Reklama

Fot. Newspix

2 komentarze
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

W siatkówkę grają! Cracovia wygrała, bo Zagłębie pomyliło dyscypliny

Jakub Białek
14
W siatkówkę grają! Cracovia wygrała, bo Zagłębie pomyliło dyscypliny

Inne ligi zagraniczne

Reklama