Piątek zgłoszony na mecz ligowy. Odwdzięczył się golem i asystą

Marcin Ziółkowski

08 października 2026, 21:03 • 3 min czytania 2

Reklama
Piątek zgłoszony na mecz ligowy. Odwdzięczył się golem i asystą

Krzysztof Piątek jeszcze wiele lat temu był na językach ogromnej rzeszy kibiców nad Wisłą. Kolejne gole w Serie A nadchodziły hurtowo, a polskiego napastnika trudno było powstrzymać. Od „Piątkomanii” minęło już jednak trochę czasu, a Polak finansowo wyciska teraz swoją karierę na Bliskim Wschodzie jak cytrynę. Po niedawnym występie w krajowym pucharze, tym razem zagrał w meczu ligowym i z miejsca pokazał klasę.

Reklama

Piątek znacząco pomógł w wygranym meczu

Jeszcze w sierpniu wydawało się, że Piątek trafi na wypożyczenie do klubu ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Chodziło o Al-Wahda. Negocjacje stanęły jednak w martwym punkcie – transfer nie doszedł do skutku z powodu zbyt wysokich zarobków Polaka, choć osiągnięto wcześniej wstępne porozumienie.

Wówczas mogliśmy myśleć, że Piątek spędzi jesień w Katarze na trybunach. Bo przecież tak było w czterech pierwszych kolejkach, gdzie całkowicie zabrakło go w składzie. No i o Piątku w zasadzie całkowicie zapomnieliśmy, nikt ani nie pisnął na temat takiej kandydatury do powołań Jana Urbana. Piątek zniknął z dyskusji publicznej.

Pod koniec września wreszcie zagrał. Trafił do siatki w meczu QSL Cup przeciwko Al-Shahania (3:1). I dość nieoczekiwanie okazało się, że mógł też wystąpić w meczu ligowym przeciwko Al-Shamal. Z początkiem sezonu zmieniły się regulacje dotyczące liczby obcokrajowców w zespole. Można było zgłosić dziesięciu, zmniejszono tę liczbę do pięciu.

Reklama

Niespodziewanie Polak wyszedł w pierwszej jedenastce na mecz ligowy piątej kolejki. Wykorzystał w 15. minucie nieporozumienie bramkarza z jednym z obrońców i umiejętnie zamienił to na gola. To dla zawodnika z Dzierżoniowa dziesiąty gol w 23. ligowym meczu, odkąd przybył do Kataru.

W drugiej połowie dopisał asystę przy trafieniu Almoeza Aliego na 3:0. Zwiódł rywala, stracił równowagę, na czym skorzystał jego klubowy kolega.

Reklama

– Trochę z opóźnieniem wszedłem w sezon ligowy, jest jak jest, ale pomogłem zespołowi i wygraliśmy (…) Mamy dobry zespół, dużo jakości. Musimy to pokazać na boisku i wierzę, że wszystko wróci do normy. Mamy ważne mecze przed sobą, trzeba działać krok po kroku, musimy pokazać, że mamy wystarczająco dużo jakości – powiedział Piątek w wywiadzie pomeczowym.

Reklama

Mecz zakończył się wynikiem 4:0 dla drużyny Polaka. Po rozegraniu pięciu spotkań ligowych, Al-Duhail jest na trzeciej pozycji w lidze katarskiej. 18 października Piątek i koledzy zagrają w derbach z Al-Sadd.

 

Fot. Newspix

Reklama
2 komentarze
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Rodado w reprezentacji Polski? Królewski: Życzę mu tego, ale…

Jan Broda
2
Rodado w reprezentacji Polski? Królewski: Życzę mu tego, ale…

Inne ligi zagraniczne

Reklama