Nietypowy zakaz w 2. Bundeslidze. Kibice nie będą mogli… skakać

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

08 października 2026, 15:10 • 4 min czytania 2

Reklama
Nietypowy zakaz w 2. Bundeslidze. Kibice nie będą mogli… skakać

Klub 2. Bundesligi musiał nałożyć na swoich kibiców niecodzienny zakaz. Odpowiadająca za przebudowę stadionu firma zabroniła skakania oraz podskakiwania na trybunie, na którą wchodzą ultrasi. Jeżeli fani nie dostosują się do polecenia, trybuna może nawet zostać zamknięta. Mogłoby na tym stracić nawet 10 tysięcy osób. Klub jednak wierzy, że zagorzali kibice wezmą przykład z ligowego rywala.

Reklama

Zakaz dla kibiców drugoligowca

W 2029 roku ma zostać ukończona renowacja stadionu drugoligowego Bochum. Jej koszt ma wynieść aż 90 milionów euro. Odpowiadający za przebudowę obiektu właściciel stadionu, Bochum Sports Venues Holding Company, w ramach planowanej modernizacji przeprowadził kontrolę stanu technicznego obiektu. W jej wyniku wprowadzono natychmiastowy zakaz dla zgromadzonych na trybunie wschodniej najzagorzalszych fanów. Od niedzielnego meczu z Arminią Bielefeld kibice z Ostkurve nie będą mogli już wykonywać rytmicznych skoków.

– Stwierdzono, że ​​podczas niektórych ruchów kibiców występują silne drgania, które mogą powodować dyskomfort, w szczególności dla niedoświadczonych osób odwiedzających stadion. W raporcie ustalono również, że synchroniczne skakanie lub podskakiwanie wielu osób może powodować tzw. „efekt trampoliny”, który powoduje wspomniany „efekt dyskomfortu”. Na podstawie wyników pomiarów właściciel stadionu otrzymało nakaz unikania tego typu obciążeń w przyszłości – czytamy w oficjalnym komunikacie VfL Bochum.

Reklama

Złamanie zakazu = spore konsekwencje

Bochum dodaje, że jako dzierżawca stadionu i organizator meczów jest teraz „zobowiązany do wdrożenia oraz monitorowania” tego nakazu. Klub z Zagłębia Ruhry podkreśla jednak, że zakaz rytmicznych skoków nie wiąże się z ograniczeniem liczby kibiców na trybunie. Bochum zaznacza również, że zakaz nie obejmuje spontanicznych działań, jak przede wszystkim celebrowanie bramki, a „choreografowane skoki”.

„Wspólne, zsynchronizowane i rytmiczne ruchy polegające na skakaniu i podskakiwaniu” będą od teraz „surowo zabronione”. Drugoligowiec apeluje o przestrzeganie zakazu, gdyż wszelkie naruszenia natychmiast będą wiązać się z „surowymi konsekwencjami”. W ostateczności może dojść do zamknięcia trybuny, na którą może wejść 10 tysięcy osób. To prawie połowa pojemności stadionu. Maksymalna możliwa frekwencja wynosi 26 tysięcy widzów. Ultrasi od skakania trochę sobie odpoczną, ponieważ zakaz może zostać zniesiony dopiero w 2028 roku.

Reklama

Pójdą śladem ligowego rywala?

VfL wierzy jednak, że kibice dostosują się do prośby, tak jak w 2016 roku zrobili to fani Magdeburga. Wówczas, po 10 latach od przebudowy stadionu, wykryto problem z „wibracjami” i „skrzypieniem” betonu na trybunie północnej, gdzie gromadzą się ultrasi. Zagorzali kibice wciąż wykorzystywali trybunę jako stojącą, choć została zaprojektowana wyłącznie jako siedząca. Wprowadzono więc zakaz „rytmicznego skakania w ramach choreografii” i dopiero trzy lata później, po ponownych pracach budowlanych, kibice mogli wrócić do dawnych przyzwyczajeń.

– VfL z żalem przyjmuje nieuniknione środki, ale cieszy się, że trybuna wschodnia może być w pełni wykorzystywana, przy jednoczesnym przestrzeganiu zakazu skakania. Wszyscy jasno i konsekwentnie informowali, że trybuna ma już swoje lata i pilnie wymaga gruntownej modernizacji, co stanowi dla nas wszystkich poważne wyzwanie. Na szczęście remont jest już częścią projektu modernizacji, co pozwala uniknąć długiego procesu planowania i umożliwia zniesienie zakazu po zakończeniu planowanych prac w 2028 roku – dodaje Bochum.

Reklama

Bochum w 2. Bundeslidze gra drugi sezon z rzędu. W 2021 roku, po 11 latach przerwy, wróciło do elity. Najlepszy wynik, jaki podczas tamtego pobytu wykręciło, to 13. miejsce jako beniaminek. Poprzedni sezon VfL zakończyło na dziewiątym miejscu i również tam po sześciu kolejkach bieżącej kampanii się znajduje. Połowę z tych meczów przegrało, a w pozostałych trzech zdobyło siedem punktów. W międzyczasie pokonało jeszcze ligowego rywala, Greuther Furth, w pierwszej rundzie Pucharu Niemiec. W 1/16 finału, na koniec października, podejmie Mainz.

fot. Newspix

2 komentarze
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
MLS

Suarez pogratulował Messiemu. Wdzięczny, że grał w jego czasach

Maciej Bartkowiak
2
Suarez pogratulował Messiemu. Wdzięczny, że grał w jego czasach

Inne ligi zagraniczne

Reklama