Stęskniliśmy się już trochę za Ekstraklasą. Miło ze strony Wisły Kraków i Piasta Gliwice, że postanowiły nam zaserwować powtórkę. Ale taką nie do końca. W sparingowym spotkaniu ekip Mariusza Jopa i Daniela Myśliwca znów padło 7 goli, ale tym razem więcej strzelili piłkarze „Białej Gwiazdy”.
Spotkanie miało nietypową formułę – zamiast dwóch połów rozegrano cztery kwarty po 30 minut. Ostatecznie gospodarze (mecz rozgrywano w Myślenicach) zwyciężyli 4:3.
Wisła i Piast sprawdziły się w sparingu
Oba zespoły mogą być zadowolone z początku sezonu PKO Ekstraklasy. Wisła Kraków, która wróciła do najwyższej klasy rozgrywkowej, po dziewięciu spotkaniach ma na koncie 17 punktów i zajmuje czwarte miejsce. Skazywany na spadek Piast Gliwice zgromadził 13 punktów, co daje mu ósmą pozycję.
Podczas przerwy reprezentacyjnej drużyny spotkały się w Myślenicach. Mecz rozegrano w niecodziennym formacie – zamiast standardowych 90 minut podzielono go na cztery 30-minutowe kwarty. Takie rozwiązanie pozwoliło trenerom sprawdzić większą liczbę zawodników.
Skuteczny Biedrzycki
Wisła objęła prowadzenie już w pierwszej kwarcie. Angelo Rodado dokładnie dośrodkował z rzutu rożnego, a Wiktor Biedrzycki skutecznie wykończył akcję.
W drugiej części spotkania historia się powtórzyła. Ponownie z rzutu rożnego dośrodkowywał Rodado, a ponownie do siatki trafił Biedrzycki. Tym razem obrońca Wisły skierował piłkę do bramki głową.
Piast miał swoją okazję na odpowiedź. Po rzucie wolnym Oskar Leśniak uderzył jednak w spojenie bramki gospodarzy.
Wisła prowadziła już 4:0
Po przerwie krakowianie jeszcze powiększyli przewagę. Tym razem Rodado dośrodkował z rzutu wolnego, a jego podanie na gola zamienił Frederico Duarte.
Chwilę później było już 4:0. Marc Carbo popisał się mocnym uderzeniem i wydawało się, że Wisła ma spotkanie pod pełną kontrolą.
Piast odpowiedział jednak błyskawicznie. Gliwiczanie w krótkim czasie zdobyli trzy bramki. Na listę strzelców wpisali się kolejno Samuel Ntamack, Leandro Sanca oraz Jakub Łabojko. Zajęło to 8 minut!
Trzy gole sprawiły, że końcówka sparingu zapowiadała się niezwykle ciekawie. W czwartej kwarcie oba zespoły miały jeszcze swoje sytuacje, ale żadnej z nich nie udało się zamienić na bramkę.
Wisła Kraków – Piast Gliwice 4:3
- 1:0 – W. Biedrzycki 14′
- 2:0 – W. Biedrzycki 45′
- 3:0 – F. Duarte 70′
- 4:0 – M. Carbo 72′
- 4:1 – S. Ntamack 76′
- 4:2 – L. Sanca 83′
- 4:3 – J. Łabojko 84′
Wisła: Letkiewicz (91 Neugebauer) – Giger (61 Kutwa), Biedrzycki (61 Uryga), Grujčić (61 Maisonneuve), Lelieveld (61 Mikulec) – Youan (75 Kuziemka), Meseguer (91 Cymbaluk), Igbekeme (61 Carbó), Duarte (91 Rodado), Božić (91 Hasa) – Rodado (96 Wójcik).
Piast Gliwice: Gril (61 Mendes-Dudziński) – Borowski (61 Twumasi), Czerwiński (91 zawodnik nieznany), Pitan (91 zawodnik nieznany), Lewicki (91 Mucha) – Lokilo (61 zawodnik nieznany, 105 zawodnik nieznany), Leśniak (91 zawodnik nieznany, 111 zawodnik nieznany), Boisgard (61 Łabojko), Félix (61 Ntamack), Lima (61 Vallejo) – Katsantónis (61 Sanca).
źródło: 90minut.pl
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix