FC Porto w ostatnich latach mocno postawiło na polski rynek. W kadrze portugalskiego klubu znaleźli się Jan Bednarek, Jakub Kiwior oraz Oskar Pietuszewski, a wszyscy trzej odegrali ważną rolę w zdobyciu mistrzostwa kraju. Andre Villas-Boas w rozmowie z WP SportoweFakty przyznał, że klub nadal monitoruje polskich zawodników i niewykluczone, że w przyszłości do Porto trafią kolejni. Zdradził jedno z nazwisk, które jest na liście „Smoków”.
Bednarek i Kiwior mieli stworzyć duet liderów
Villas-Boas opowiedział o kulisach budowania polskiej grupy w Porto. Jak przyznał, wszystko zaczęło się od pomysłu sprowadzenia Jana Bednarka z Southampton.
– Z budowaniem tej naszej polskiej kolonii było tak, że najpierw wymyśliliśmy transfer Jana Bednarka z Southampton, a gdy nam się udało, od razu pomyśleliśmy, żeby sprawdzić, czy coś wyniknie z naszych kontaktów z Jakubem Kiwiorem, który był wtedy w Arsenalu. Kusiło nas, żeby grali razem w obronie ze względu na to, że świetnie się znają, dobrze dogadują. Wymyśliliśmy sobie, że to będzie duet dowódców z tyłu – powiedział prezes FC Porto w rozmowie z WP SportoweFakty.
Kontakt z Kiwiorem został nawiązany wcześniej, a po transferze Bednarka portugalski klub zdecydował się mocniej sprawdzić możliwość sprowadzenia drugiego reprezentanta Polski. Ostatecznie Kiwior trafił do Porto w ostatnim dniu okna transferowego.
Oskar Pietuszewski okazał się „znakomitym strzałem”
W styczniu do Bednarka i Kiwiora dołączył Oskar Pietuszewski. Młody zawodnik był wcześniej długo obserwowany przez skautów Porto.
– Oskar w Porto to był znakomity strzał, miał duży wkład w drugiej części sezonu, pomógł nam zdobyć tytuł. Z całej trójki jesteśmy bardzo zadowoleni – przyznał Villas-Boas.
Prezes portugalskiego klubu zwrócił również uwagę na zainteresowanie Porto w Polsce. Jak przekazał, wiosną docierały do klubu echa „Oskaromanii”, a coraz więcej polskich kibiców zaczęło pojawiać się na meczach zespołu.
Polski ślad jest widoczny także w sprzedaży klubowych pamiątek. Porto przygotowało serię gadżetów związanych z polskimi zawodnikami i – jak przekazał Villas-Boas – okazała się ona sprzedażowym sukcesem.
FC Porto nadal monitoruje polski rynek
Na trzech reprezentantach Polski lista może się jednak nie skończyć. Villas-Boas przyznał, że skauci Porto nadal obserwują zawodników z naszego kraju.
– Cieszymy się, że zbudowaliśmy tutaj taką polską grupę, to dla nas bardzo ciekawy przypadek. Wszyscy trzej się sprawdzili, okazali się zawodowcami, jeśli chodzi o podejście do kariery, dyscyplinę, chęć zwyciężania. Dlatego ciągle obserwujemy polski rynek i szukamy nowych talentów – powiedział.
Prezes „Smoków” zdradził również nazwisko jednego z młodych piłkarzy, któremu klub przyglądał się szczególnie uważnie. Chodzi o Bartosza Mazurka, który ostatecznie przeniósł się do Red Bulla Salzburg.
– Nie ukrywam, że mocno śledziliśmy postępy Bartosza Mazurka, byliśmy nim zainteresowani. Ostatecznie poszedł do Red Bulla Salzburg. Ma wielki talent i będziemy patrzeć, jakie będzie robił postępy – zakończył Villas-Boas.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix