Raphinha kontuzjowany. Hansi Flick może mieć problem

Maciej Piętak

29 września 2026, 15:58 • 3 min czytania 1

Reklama
Raphinha kontuzjowany. Hansi Flick może mieć problem

Niepokojące wieści dla kibiców Barcelony. Raphinha nie dokończył meczu towarzyskiego Brazylii z Australią. Skrzydłowy Dumy Katalonii opuścił boisko w przerwie, zgłaszając przy tym dyskomfort w prawym udzie.

Reklama

Raphinha kontuzjowany. Zszedł z boiska w przerwie

W trakcie wrześniowo-październikowego zgrupowania Canarinhos mają w planach rozegranie trzech sparingów – dwóch z Australią i jednego z Indiami. W pierwszym spotkaniu z Socceroos Brazylia uratowała remis 1:1 w ostatnich sekundach, a gola w piątej minucie doliczonego czasu gry strzelił Rayan. Asystę przy tym trafieniu zanotował Raphinha, który rozegrał cały mecz.

Cztery dni później gwiazda Barcelony znowu znalazła się w wyjściowej jedenastce reprezentacji Brazylii. Tuż przed przerwą zapisała się w protokole, zdobywając bramkę z rzutu karnego na 2:2.

Reklama

Na drugą połowę meczu towarzyskiego Raphinha już nie wyszedł. Jak podała brazylijska federacja, zawodnik poczuł dyskomfort mięśniowy i Carlo Ancelotti wolał nie ryzykować, tylko wpuścił (zapewne z bólem serca) Endricka.

Nie wiadomo, jak poważny jest to uraz – 29-latek przejdzie teraz dokładniejsze badania.

Znowu ma problemy mięśniowe

Sytuacja ta bardzo przypomina ubiegły sezon, kiedy to Brazylijczyk również od początku grał w wyjściowym składzie i nie ominął żadnego spotkania. Może nie imponował aż tak liczbami, bo w sześciu meczach strzelił „tylko” trzy gole, do których dołożył dwie asysty, ale i tak był ważnym elementem układanki Flicka. Zawodnik doznał jednak urazu uda i pauzował przez sześć tygodni, opuszczając m.in. El Clasico.

W końcówce sezonu problemy z udem wróciły, przez co Raphinha w ostatnich dziewięciu kolejkach tylko dwukrotnie wchodził na boisko. Nie przeszkodziło mu to jednak w zdobyciu dwóch bramek. Z tego też powodu skrzydłowy – a ostatnio w zasadzie napastnik – przedwcześnie opuścił boisko w meczu mistrzostw świata z Haiti i nie pomógł Canarinhos w fazie pucharowej.

Reklama

Kolejna potencjalna dłuższa absencja to byłyby katastrofalne wieści dla Hansiego Flicka. Brazylijczyk ma za sobą kapitalny start sezonu – w ośmiu spotkaniach we wszystkich rozgrywkach zdobył aż czternaście bramek i zanotował trzy asysty, czyli więcej niż przez całą ubiegłoroczną kampanię w lidze. To w głównej mierze Raphinhi Barcelona zawdzięcza tak świetny początek w hiszpańskiej ekstraklasie. Duma Katalonii wygrała wszystkie siedem pierwszych meczów.

Raphinha trafił do Barcelony latem 2022 roku z Leeds United za blisko 60 milionów euro. Od tamtej pory Brazylijczyk rozegrał 185 meczów, w których zdobył 89 bramek oraz zanotował 62 asysty. Z klubem sięgnął po trzy mistrzostwa Hiszpanii, Puchar Króla, a także trzy Superpuchary Hiszpanii.

Blaugrana wróci do gry 10 października, kiedy to zmierzy się przed własną publicznością z Getafe. Przed listopadową przerwą na kadrę podopieczni Flicka zagrają jeszcze m.in. z Realem Madryt czy z PSG w Lidze Mistrzów.

Reklama

Fot. Newspix

1 komentarz
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne reprezentacje

Reklama