Leo Messi ponownie wpisał się na listę strzelców w meczu amerykańskiej MLS. Tym razem argentyński skrzydłowy zdobył piękną bramkę z rzutu wolnego, ale nie wystarczyło to do wywalczenia choćby punktu. Ostatecznie jego Inter Miami przegrał na wyjeździe 1:2 z Columbus Crew.
Messi z pięknym golem z rzutu wolnego
Spotkanie od początku lepiej układało się gospodarzom. Już po niecałych dziesięciu minutach mogli prowadzić, ale po pięknym uderzeniu Anassa Zaroury’ego piłka odbiła się jedynie od spojenia. Chwilę później piłkarze Columbus Crew dopięli swego i wyszli na prowadzenie – po interwencji VAR sędzia Rivas podyktował jedenastkę za faul w polu karnym, a z jedenastu metrów nie pomylił się Josef Martinez.
Pięć minut później Inter zdołał wyrównać – i to w jaki sposób. Leo Messi zdobył kolejną bramkę po strzale z rzutu wolnego. Kąt był bardzo ostry, jednak Argentyńczyk uderzył perfekcyjnie, nie do obrony dla bramkarza. To jego 931. trafienie w karierze.
¡GOLAAAAZO de Leoooo! 🤯🐐
Tiro libre perfecto de Leo Messi para empatar el partido. pic.twitter.com/gq5vpIBWjB
— MLS Español (@MLSes) September 27, 2026
Spotkanie jeszcze bardziej rozkręciło się po przerwie. Gospodarze jeszcze dwukrotnie obijali obramowanie bramki Interu – dwukrotnie za sprawą… Zaroury’ego. Wahadłowy Columbus miał tego dnia wyjątkowego pecha – w obu przypadkach uderzał z pokaźnego dystansu, jednak najpierw trafił w poprzeczkę, a później w słupek.
Swoje szanse na gola mieli także goście. Z ostrego kąta kolejnej bramki szukał Leo Messi, jednak trafił tylko w boczną siatkę. Argentyńczyk próbował także, w swoim stylu, zejścia do środka między rywali i strzału z szesnastego metra – tu dobrze spisał się golkiper miejscowych, parując piłkę na rzut rożny, po którym groźny strzał głową oddał Casemiro. Futbolówka po próbie Brazylijczyka przeleciała jednak nad poprzeczką.
Zespołowi z Miami udało się nawet zdobyć bramkę, a piłkę do siatki wpakował David Ayala. Wprowadzony z ławki Argentyńczyk znajdował się jednak na spalonym, zatem gol nie mógł zostać uznany.
Katastrofalna passa Interu
Mecz zmierzał ku końcowi, a gospodarze dostali dodatkowy zastrzyk energii – głupią czerwoną kartkę zarobił Santiago Morales. Wprowadzony ledwie dziesięć minut wcześniej dziewiętnastoletni pomocnik przeszkodził graczom Columbus w szybkim wznowieniu gry, za co otrzymał „żółtko”, a że było to jego drugie, to wyleciał z boiska.
Gospodarze wykorzystali grę w przewadze, a trzy punkty miejscowym zapewnił Jamal Thiare, który dobił strzał Braisa Mendeza. Swoją drogą, bramkarz Interu nie popisał się zbytnio…
¡GOOOOL del @ColumbusCrew en el último minuto! 🔥
Jamal Thiaré aprovecha un rebote en el área para anotar el gol de la victoria para los locales. pic.twitter.com/we0YBY7x4y
— MLS Español (@MLSes) September 28, 2026
Zespół z Miami kontynuuje zatem mizerną serię w lidze. Inter nie wygrał żadnego z pięciu ostatnich meczów, a w ostatnich dziesięciu zaledwie raz sięgnął po trzy punkty. Mimo to Messi i spółka pozostają na trzecim miejscu w tabeli. Columbus z kolei po zwycięstwie awansował na dwunastą lokatę.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix