W ostatnich dniach w mediach społecznościowych gruchnęła informacja, że Michał Pazdan wróci do Legii. W Warszawie miałby występować w drugoligowych rezerwach i pełnić rolę mentora dla młodych zawodników. Teraz na ten temat wypowiedział się sam zainteresowany i jak się okazuje, sprawa wcale nie jest taka oczywista. Dla byłego reprezentanta Polski pojawiła się także możliwość gry na zapleczu Ekstraklasy.
Jak podawał w mediach społecznościowych prowadzący konto Footballscaut, Michał Pazdan będzie występował w rezerwach Legii Warszawa, które po wielu latach w końcu awansowały na trzeci poziom rozgrywkowy. Doświadczony stoper był gościem jednego z programów na antenie TVP Sport, w którym przyznał, że odbył rozmowy w tym kierunku, co nie oznacza, że już wszystko jest przyklepane.
– Na razie byłem w klubie, gdzie rozpoczęliśmy rozmowy o nawiązaniu współpracy. Ustaliliśmy, że na tydzień przyjadę. Śmieję się, że trzy miesiące nie trenowałem. Mam 39 lat na karku, muszę trochę potrenować i zobaczyć, jak sytuacja wygląda. Mieszkamy koło Krakowa, w Niepołomicach. Na razie to trudna decyzja do podjęcia, ale przyjadę na tydzień i zobaczę, jak wszystko będzie wyglądać – stwierdził były reprezentant Polski w rozmowie z TVP Sport.
Michał Pazdan zamiast do Legii dołączy do klubu z 1. ligi? „Był temat”
Miejsce zamieszkania nie jest tutaj bez znaczenia, bowiem Michał Pazdan stwierdził, że pojawił się temat gry w Puszczy Niepołomice. – Był jakiś temat. W tym przypadku kwestia wyboru.
I, jak dodał, lepiej mu się grało na zapleczu Ekstraklasy w porównaniu do niższych szczebli rozgrywkowych. Przypomnijmy, że z Wieczystą przeszedł drogę od 3. ligi aż do awansu do elity.
– Co roku się zastanawiałem, czy nadaje się, czy nie. Wbrew pozorom lepiej grało mi się w 1. lidze, niż w 2. i 3. lidze. Im wyżej, tym lepiej mi się grało. Nie chciałem dopuścić do sytuacji, w której będę wyglądał jak wóz z węglem, wiecznie spóźniony. Zagrałem około trzydziestu spotkań w zeszłym sezonie i wyglądałem dobrze. Tak jak mówię, czas pokaże. To mój chwilowy rozbrat z piłką. Będę musiał podjąć decyzję, czy już kończyć, czy jeszcze spróbować wrócić do gry.
38-letni stoper miał spory udział w wywalczeniu historycznego awansu krakowskiego klubu do Ekstraklasy. Zagrał w 28 ligowych spotkaniach i strzelił jednego gola. Był także filarem defensywy w dwóch spotkaniach barażowych, jednak działacze Wieczystej nie zdecydowali się na przedłużenie z nim kontraktu, za co Pazdan miał spore pretensje.
W każdym razie latem zgłosiła się do niego Polonia Warszawa, jednak wtedy były reprezentant Polski nie był gotowy na takie przenosiny.
– Gdybym wiedział trzy/cztery miesiące temu, to byśmy się już przestawili mentalnie, że przenosimy się do Warszawy. Ja nie ukrywam, że lubię Warszawę, cały czas się tutaj dobrze czuję i zawsze podkreślałem, że możliwe, że przeniosę się tam z powrotem, ale nie tak „na już”. Nie chcę po prostu zrewolucjonizować swojego życia rodzinnego – mówił Michał Pazdan w rozmowie u Tomasza Ćwiąkały.
Wtedy to nie doszło do skutku. Teraz jest spora szansa, że ponownie zobaczymy byłego gracza Jagiellonii na boisku. Pytanie jedynie, w jakich barwach.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix