Kibice Girondins Bordeaux nie mają w ostatnich latach łatwo. Nie dość, że ich klubem zarządzał Gerard Lopez, czyli niszczyciel wszystkiego, co popadnie – to jeszcze klub zaznał historycznej sportowej degrengolady. Najpierw spadł do Ligue 2, a od dwóch lat rzeczywistością jest granie na czwartym poziomie rozgrywkowym. Wydaje się jednak, że widać światełko w tunelu. Żyrondyści zostaną uratowani przed bankructwem, bowiem doszło do zmiany właściciela.
Fundusz, który przejął klub 2 sierpnia z rąk Gerarda Lopeza nie popisał się jednak przed kibicami, doceniając w oświadczeniu pracę biznesmena, który finansowo zrujnował nie tylko klub z południa, ale też francuskie Lille czy belgijskie Mouscron.
Girondins Bordeaux uratowane. Oświadczenie mogło jednak zaskoczyć
Początkowo Girondins Bordeaux zostało zdegradowane po ostatnich rozgrywkach na szósty poziom rozgrywkowy. Istnieje jednak pewna nadzieja na to, że pozostaną oni w ramach dotychczasowej czwartej ligi. Fundusz inwestycyjny Sparta Capital pozyskał środki na odkupienie klubu z rąk Gerarda Lopeza, a 2 sierpnia ogłoszono przejęcie zespołu z rąk byłego właściciela zespołu F1. Oznacza to, że Girondins Bordeaux uniknie postępowania upadłościowego.
Do 31 lipca, brytyjski fundusz Sparta Capital miał zebrać 10 milionów euro, potrzebnych do spłaty najpilniejszego zadłużenia. Według informacji L’Equipe, środki pochodziły ze Stanów Zjednoczonych. Wiceprezydent klubu Arnaud De Carli potwierdzał wtedy, że choć pieniądze nie są jeszcze na koncie to podpisano już stosowne porozuienia.
2 sierpnia 2026 roku zakończyła się era Gerarda Lopeza, która trwała od 2021 roku i rozpoczęła się jeszcze we francuskiej ekstraklasie. Podmiot, który zapewnił sobie 100 procent akcji klubu za symboliczne 1 euro, wystosowal dwa oświadczenia.
Communiqué officiel de Franck TUIL et l’équipe de Sparta Capital 📰
∨ https://t.co/jw7WWcfRrI pic.twitter.com/0wYGs6v24x
— FC Girondins de Bordeaux (@girondins) August 2, 2026
– Dzięki jego pracy [Lopeza – MZ] Żyrondyści mają teraz o wiele lepszą sytuację finansową i znacznie lepszą strukturę kosztów, znacznie solidniejszą niż ta odziedziczona po przejęciu. Te fundamenty zapewnią klubowi środki do budowania przyszłości z większą stabilnością.
– Byliśmy świadkami jego stałego zaangażowania, dostępności i niezachwianego przekonania o tym, że interesy klubu zawsze będą priorytetem – można przeczytać w jednym z oświadczeń.
Nous sommes au début d’un 𝑛𝑜𝑢𝑣𝑒𝑎𝑢 𝑐ℎ𝑎𝑝𝑖𝑡𝑟𝑒 pour le FC Girondins de Bordeaux. ✍️💙🤍
Communiqué officiel de Sparta Capital & Park Bench ➝ https://t.co/gSOWwHvPHn pic.twitter.com/ZNWq68EMQV
— FC Girondins de Bordeaux (@girondins) August 2, 2026
Takie słowa wystosowane na samym początku ze strony nowych właścicieli można to w pewnym sensie uznać za faux-pas. Co jak co, ale Żyrondyści na pewno nie powiedzą dobrego słowa o Lopezie. Sparta Capital jest pełna nadziei, że uda się przywrócić klub na czwarty poziom rozgrywkowy, czyli tam, gdzie zespół kończył poprzednie rozgrywki (na drugiej lokacie).
Najważniejszą rzeczą będzie teraz dialog klubu z DCNG, czyli francuskim organem nadzoru finansowego w tamtejszej piłcej nożnej.
– Jesteśmy zdecydowani współpracować z nimi, aby pokazać siłę finansową i stabilność, jakiej potrzebuje ten klub. Odbudowa zajmie trochę czasu, ale Bordeaux ma wszelkie podstawy, by się odrodzić.
Les Girondins de Bordeaux, 6 fois champions de France, viennent d’être exclus des championnats nationaux et se retrouvent en Régional 1.
⏪Retour sur 5 dates marquantes de l’histoire des Girondins. pic.twitter.com/QACMIdlRyq
— INA.fr (@Inafr_officiel) July 22, 2026
– Zadanie przed nami ogromne, ale składamy tylko jedną obietnicę. Podejść do niego z pokorą, transparentnością i determinacją. Wspólnie (…) przywrócimy dumę temu historycznemu klubowi i zbudujemy przyszłość godną jego mitycznej przeszłości.
Girondins Bordeaux to sześciokrotni mistrzowie Francji. Po raz ostatni tytuł wywalczyli w 2009 roku. To właśnie wtedy na dobre eksplodował talent Yoanna Gourcuffa, którego dziś można wspominać jako „wielkiego niespełnionego”. Żyrondyści spadli z Ligue 1 w sezonie 2021/22 i od tej pory czekają na powrót do francuskiej elity.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix