Rywale Polaków z baraży gotowi. Szwecja odkrywa karty

Wojciech Piela

12 maja 2026, 20:54 • 2 min czytania 3

Reklama
Rywale Polaków z baraży gotowi. Szwecja odkrywa karty

Reprezentacja Szwecji ogłosiła ostateczną kadrę na zbliżające się mistrzostwa świata, a decyzje selekcjonera Grahama Pottera wzbudziły spore zainteresowanie. To właśnie Szwedzi zatrzymali reprezentację Polski, wygrywając 3:2 w decydującym meczu barażowym o awans na mundial i odebrali Biało-Czerwonym szansę na udział w turnieju.

Reklama

W opublikowanej liście znalazły się zarówno znane nazwiska, jak i kilka zaskakujących braków. Największe poruszenie wywołała nieobecność zawodników, którzy jeszcze niedawno odgrywali ważne role w drużynie.

Szwecja odkrywa karty. Rywale Polaków z baraży gotowi

Wśród pominiętych znaleźli się m.in. Roony Bardghji z FC Barcelony, Williot Swedberg z Celty Vigo, kontuzjowany Dejan Kulusevski z Tottenham Hotspur, a także Hugo Larsson z Eintrachtu Frankfurt, Sebastian Nanasi z RC Strasbourg oraz Samuel Dahl z Benfiki.

Reklama

 

Mimo tych absencji szwedzka kadra wciąż prezentuje bardzo wysoki poziom. W składzie nie zabrakło największych gwiazd zespołu, takich jak Viktor Gyokeres z Arsenalu oraz Alexander Isak z Liverpoolu, którzy mają stanowić o sile ofensywy Trzech Koron na mundialu.

Szwedzi rozpoczną rywalizację w grupie F 15 czerwca meczem z Tunezją. Następnie zmierzą się z Holandią oraz Japonią, co zapowiada wymagającą walkę o awans do fazy pucharowej.

Reklama

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

fot. Newspix

3 komentarze
Wojciech Piela

Uwielbia sport, czasem nawet próbuje go uprawiać. W przeszłości współtworzył legendarne radio Weszło FM, by potem oddawać się pasji do Premier League na antenie Viaplay. Formaty wideo to jego żywioł, podobnie jak komentowanie meczów, ale korzystanie z języka pisanego również jest mu niestraszne. Wytężone zmysły, wzmożona czujność i mocne zdrowie – te atrybuty przydają mu się zarówno w pracy, jak i życiu codziennym. Żyje nadzieją na lepsze jutro słuchając z zamiłowaniem utworów Andrzeja Zauchy czy Krzysztofa Krawczyka – bo przecież bez przeszłości nie ma przyszłości.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne reprezentacje

Reklama