Polscy hokeiści znakomicie zaczęli mistrzostwa świata! Wygrana z Ukrainą

Sebastian Warzecha

03 maja 2026, 00:34 • 3 min czytania 2

Reklama
Polscy hokeiści znakomicie zaczęli mistrzostwa świata! Wygrana z Ukrainą

Trzy trudne mecze na start, potem dwa łatwiejsze. Tak wygląda terminarz polskich hokeistów, którzy walczą o powrót do światowej Elity, na najwyższy poziom mistrzostw świata. Pytaniem pozostawało więc, czy w meczach z łatwymi rywalami będą mieli jeszcze o co grać. Dzisiejsze starcie z Ukrainą pokazało, że tak może być – Polacy po wymagającym, zaciętym boju wygrali 3:2!

Reklama

Hokej. Polacy lepsi od Ukrainy na start MŚ!

Walka o awans na mistrzostwa świata Elity? Trudna rzecz. Ale polski hokej ma nadzieję – bo to nowe otwarcie, z nowymi władzami związku, nowym selekcjonerem i powrotem kilku ważnych dla kadry zawodników, którzy za poprzedniego szkoleniowca czy władzy niekoniecznie się na zgrupowaniach zjawiali. Innymi słowy: atmosfera wokół kadry była naprawdę dobra, a do tego cała impreza w Dywizji IA odbywa się w Sosnowcu, więc Biało-Czerwoni mają za sobą też kibiców.

Wszystko się więc tu zgadzało, choć wiadomo – to początek procesu. Awans byłby bonusem, choć nowy selekcjoner, Pekka Tirkkonen, otwarcie mówił, że to cel.

CZYTAJ: POLACY POWALCZĄ O POWRÓT DO ELITY. CZY SIĘ UDA?

A do tego potrzeba zwycięstw – przede wszystkim z tymi mocnymi rywalami: na starcie Ukrainą, potem Francją i Kazachstanem.

Reklama

Dziś udało się osiągnąć pierwsze.

Choć nie był to łatwy mecz. Ukraińcy grali tak, jak w przedmeczowej zapowiedzi mówił nam Piotr Chłystek, dziennikarz „Przeglądu Sportowego”: – Zaczynamy z Ukrainą i to może być najtrudniejszy mecz pod względem mentalnym, bo Ukraina to bardzo trudny, fizycznie, twardo grający rywal. Na starcie jednak każdy jest najświeższy, możemy więc to wytrzymać i wygrać.

Było więc twardo, kilkukrotnie musieliśmy grać bez jednego zawodnika, ale trzymaliśmy się. I w końcu to my – jeszcze w pierwszej tercji – wyszliśmy na prowadzenie za sprawą Arona Chmielewskiego. Tyle że z prowadzenia Polacy cieszyli się tylko pięć minut, bo wyrównał Danił Trakht. Do końca pierwszej tercji więcej bramek nie było. W drugiej padła tylko jedna – i to dla Polaków. Publiczność w sosnowieckiej hali poderwał do góry Patryk Wronka. A w trzeciej tercji najpierw uspokoił ją Andri Denyskin, ale potem po świetnej akcji krążek do siatki wpakował Patryk Krężołek.

Polacy prowadzili więc 3:2 i pozostało utrzymać ten wynik do końca. Nie było łatwo, w bramce dwoił się i troił Tomas Fucik, Ukraińcy pod koniec zdjęli bramkarza, żeby grać w przewadze – ale nic im to nie dało. Biało-Czerwoni wytrzymali ten napór i wygrali na inaugurację. W meczu, który może okazać się niezwykle ważny.

Reklama

W niedzielę naszych zawodników czeka kolejne trudne spotkanie – ze spadkowiczem z Elity, czyli Francją. Jeśli i tam uda się wygrać, sytuacja Polaków będzie świetna.

Fot. Newspix

Czytaj więcej o hokeju:

2 komentarze
Sebastian Warzecha

Gdyby miał zrobić spis wszystkich sportów, o których stworzył artykuły, możliwe, że pobiłby własny rekord znaków. Pisał w końcu o paralotniarstwie, mistrzostwach świata drwali czy ekstremalnym pływaniu. Kocha spać, ale dla dobrego meczu Australian Open gotów jest zarwać nockę czy dwie, ewentualnie czternaście. Czasem wymądrza się o literaturze albo kinie, bo skończył filmoznawstwo i musi kogoś o tym poinformować. Nie płakał co prawda na Titanicu, ale nie jest bez uczuć - łzy uronił, gdy Sergio Ramos trafił w finale Ligi Mistrzów 2014. W wolnych chwilach pyka w Football Managera, grywa w squasha i szuka nagrań wideo z igrzysk w Atenach 1896. Bo sport to nie praca, a styl życia.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Raków był już dogadany na duży transfer. Kontuzja pokrzyżowała plany

Mikołaj Duda
0
Raków był już dogadany na duży transfer. Kontuzja pokrzyżowała plany
Ekstraklasa

Angel Rodado zagra dla… reprezentacji Polski? „To byłby zaszczyt”

Mikołaj Duda
15
Angel Rodado zagra dla… reprezentacji Polski? „To byłby zaszczyt”

Inne sporty

Reklama