Trener Paris FC wbił szpilkę Włochom. „Dlatego nie jadą na mundial”

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

20 kwietnia 2026, 14:21 • 4 min czytania 3

Reklama
Trener Paris FC wbił szpilkę Włochom. „Dlatego nie jadą na mundial”

W podstawowym składzie Paris FC na ostatni ligowy mecz znalazło się trzech Włochów. To więcej niż w ostatniej wyjściowej jedenastce Milanu czy tyle samo, co w przypadku Juventusu. Trener beniaminka Ligue 1 stwierdził, że to właśnie dlatego Squadra Azzurra trzeci raz z rzędu nie zagra na mistrzostwach świata.   

Reklama

Strażak miał uratować Paris FC

Pod wodzą Stephana Gilliego Paris FC zaliczyło drugi w historii, a pierwszy od 47 lat awans do Ligue 1. Zaczęło jednak pachnieć powtórką z rozrywki i spadkiem do drugiej ligi już po roku. Przewaga beniaminka nad miejscem barażowym, a także oznaczającym bezpośredni spadek, wynosiła tylko sześć punktów. Paris FC drugi raz w sezonie zaliczyło serię pięciu meczów bez wygranej i tym razem Gilli już jej nie przetrwał. Po remisie w Tuluzie 1:1 klubowe władze podjęły decyzję o rozstaniu. 51-latek stołeczny zespół prowadził od początku sezonu 2023/24.

Beniaminka przejął znany w Ligue 1 strażak – Antoine Kombouare. W czterech z pięciu wcześniejszych miejsc pracy miał udział w spadku do drugiej ligi. Spaść mógł też z Nantes, ale utrzymał je w barażach, a sezon później wygrał z Kanarkami Puchar Francji. W 2023 roku drugi raz z rzędu dotarł z Nantes do finału Pucharu Francji, lecz tym razem przegrał aż 1:5. Kilkanaście dni później został zwolniony, gdyż Kanarki były w strefie spadkowej. Rok później widmo spadku ponownie zajrzało w oczy i znów trzeba było dzwonić do Kombouare, by ratował sytuację.

Reklama

Fenomenalne wejście do klubu

Urodzony w Nowej Kaledonii szkoleniowiec kolejny raz utrzymał Nantes, ale rok później kolejny raz został potraktowany z buta. Po sezonie 2024/25 Nantes ogłosiło rozstanie z Kombouare, gdyż konieczny jest nowy rozdział. Nowy rozdział wygląda tak, że na cztery kolejki przed końcem rozgrywek Kanarki do baraży tracą pięć punktów, a do bezpiecznego miejsca dziewięć. Niby mają rozegrany jeden mecz mniej, ale z PSG i to na wyjeździe. Tymczasem Paris FC już miesiąc przed końcem sezonu może odpalać tryb wakacyjny, bo matematycznie się utrzymało.

W minionej kolejce stołeczna ekipa pokonała na wyjeździe z Metz, które już w najbliższy weekend może oficjalnie przyklepać spadek do Ligue 2. Paryżanie wygrali starcie beniaminków 3:1 i tym samym wciąż są bez porażki pod wodzą Kombouare. Za kadencji 62-latka zanotowali trzy wygrane i cztery remisy. Urwali punkty w Lyonie, czy Strasburgu, a tydzień temu ograli Monaco. Odkąd Kombouare przejął Paris FC, jeszcze tylko Lille nie przegrało w tym czasie meczu. Do tego od startu kadencji Kombouare tylko trzy zespoły zdobyły więcej punktów od Paryżan.

Reklama

Wbił szpilkę Włochom

To pod wodzą Kombouare premierową bramkę dla Paris FC zdobył sprowadzony zimą z Bolonii Ciro Immobile. Obecnie ma dwa trafienia na koncie. Za kadencji 62-latka Immobile dorzucił jeszcze dwie asysty, podobnie jak jego wypożyczony zimą z Brighton rodak – Diego Coppola. Z Kombouare u sterów trafił też wypożyczony w styczniu z Burnley reprezentant Włoch do lat 21, Luca Koleosho. W ostatnich dwóch meczach Włosi byli najliczniejszą grupą obcokrajowców w podstawowym składzie Paris FC. Przeciwko Metz od początku zagrało trzech Włochów.

Dziś więcej Włochów jest w Paris FC niż w Juventusie, czy też Milanie. Dlatego oni nie pojadą na mistrzostwa świata –  powiedział w pomeczowej rozmowie z Ligue 1+, nadawcą rozgrywek we Francji. W przypadku Milanu nie skłamał, bo w pierwszym składzie na mecz z Hellasem znalazło się dwóch Włochów. W drugiej połowie na boisko wszedł jeszcze Samuel Ricci. Z kolei w Juventusie podczas ostatniego meczu z Bologną na boisku przebywało trzech Włochów. Z ławki wszedł jeszcze Federico Gatti, lecz zmienił swojego rodaka.

Reklama

Kontrakt Kombouare obowiązuje tylko do czerwca 2026 roku, lecz francuskie media informują, że obie strony chcą kontynuować wspólną drogę. Trzy z pozostałych czterech meczów sezonu Paris FC rozegra przed własną publicznością. W najbliższej kolejce beniaminek podejmie Lille, które nie przegrało ostatnich 10 ligowych meczów. Jednak bardziej elektryzująco zapowiadają się derby Paryża, bowiem odbędą się w finałowej serii gier. Paris FC czeka także wyjazdowa rywalizacja ze Stade Rennais Sebastiana Szymańskiego i Przemysława Frankowskiego.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

fot. Newspix

3 komentarze
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Stępiński o Ekstraklasie i młodym Polaku. „Talent na miarę Zielińskiego”

Braian Wilma
0
Stępiński o Ekstraklasie i młodym Polaku. „Talent na miarę Zielińskiego”

Ligue 1

Reklama