Wejście smoka Bogusza. Potrzebował 22 sekund [WIDEO]

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

16 kwietnia 2026, 12:49 • 3 min czytania 2

Reklama
Wejście smoka Bogusza. Potrzebował 22 sekund [WIDEO]

Pierwszy raz po transferze do Houston Dynamo Mateusz Bogusz zaliczył występ po wejściu z ławki. Już 22 sekundy po zameldowaniu się na placu gry Polak wpisał się na listę strzelców. Nie był to jego jedyny bezpośredni udział przy golu. Kilkadziesiąt minut później zaliczył niezłą asystę.

Reklama

Wejście smoka Mateusza Bogusza

Po rocznej przygodzie w meksykańskim Cruz Azul Mateusz Bogusz wrócił do Stanów Zjednoczonych. Triumfator MLS w koszulce Los Angeles FC podpisał umowę do grudnia 2026 roku z Houston Dynamo. 22 lutego zaliczył oficjalny debiut w nowych barwach, a trzy tygodnie później strzelił zwycięskiego gola w meczu z Portland Timbers. Przed zdobyciem premierowej bramki dla Pomarańczowych zanotował jeszcze asystę. Dopiero w ostatni weekend pierwszy raz po transferze nie zagrał w pełnym wymiarze czasowym. Teraz pierwszy raz zaliczył występ z ławki.

Trener Ben Olsen dał Polakowi odpocząć w meczu krajowego pucharu. Houston Dynamo w 1/16 finału US Open Cup zagrało z drugoligowym El Paso. Faworyt wygrał aż 4:1, a trzy gole strzelił w drugiej połowie. Autorem pierwszej bramki po wznowieniu gry był Bogusz. W przerwie Polak zmienił Guilherme i już 22 sekundy po rozpoczęciu drugiej połowy podwyższył na 2:0. Asystę przy jego bramce zaliczył Ondrej Lingr, który już w 78. sekundzie otworzył wynik tej rywalizacji. Swojego pierwszego w tym sezonie gola Czech strzelił nożycami.

Reklama

Dorzucił jeszcze jedną liczbę

Podobnie, jak w meczu z Portland Timbers, na samym trafieniu się nie zakończyło. W 80. minucie Bogusz zaliczył jeszcze asystę przy golu Ezequiela Ponce na 4:1. Z prawego sektora posłał dośrodkowanie na pole karne, a Argentyńczyk strzałem głową ustalił wynik tego spotkania. Była to druga asysta Bogusza w tych rozgrywkach. Poprzednią zaliczył we wrześniu 2024 roku w finale z Kansas City, który jego LAFC wygrało 3:1. W drodze po puchar jego ówczesny zespół pokonał w ćwierćfinale 3:1 New Mexico United, a Polak ustalił wynik meczu.

Reklama

W tamtej edycji tytułu broniło Houston Dynamo, ale odpadło już w 1/16 finału z drugoligowym Detroit City. W poprzedniej edycji pierwszą rundę już przeszło, lecz już w 1/8 finału wyłożyło się na Austin FC, które później dotarło do finału. Zeszłoroczni finaliści właśnie pożegnali się z turniejem, a za burtę wyrzuciło ich drugoligowe Louisville City, które teraz zagra z Houston Dynamo. Pomarańczowi będą gospodarzami starcia z wiceliderem Konferencji Wschodniej. O pierwszy od 2023 roku ćwierćfinał US Open Cup powalczą w ostatnich dniach kwietnia.

Najbliższy ligowy mecz Bogusz i spółka zagrają w nocy z 18 na 19 kwietnia czasu polskiego. Zmierzą się na wyjeździe z trzecim od końca w Konferencji Wschodniej Orlando City. Houston Dynamo jest zaś w swojej konferencji czwarte od końca. W sześciu meczach zdobyło tylko sześć punktów, a ostatnie trzy mecze przegrało.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

fot. Newspix

Reklama
2 komentarze
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Liga Mistrzów

Zwolniło się miejsce w Lidze Mistrzów. Czy skorzysta na tym polski klub?

AbsurDB
0
Zwolniło się miejsce w Lidze Mistrzów. Czy skorzysta na tym polski klub?

Inne ligi zagraniczne

Reklama