Trener Lecha czujny przed GKS-em. „Będą gotowi”

Aleksander Rachwał

10 kwietnia 2026, 18:19 • 2 min czytania 0

Reklama
Trener Lecha czujny przed GKS-em. „Będą gotowi”

Lech Poznań w niedzielę zmierzy się z GKS-em Katowice, który w czwartek po serii rzutów karnych odpadł w półfinale Pucharu Polski z Rakowem Częstochowa. Trener Kolejorza, Niels Frederiksen uważa, że rozegranie przez rywala 120 minut w środku tygodnia nie wpłynie na jego dyspozycję fizyczną.

Reklama

GKS do spółki z Rakowem zafundował kibicom nie lada emocje. Po pierwszej połowie prowadził 2:0, zaś już po pięciu minutach drugiej połowy remisował 2:2. Następnie stracił gola na 2:3 i wyrównał dopiero w doliczonym czasie gry. Gola stracił także w dogrywce, ale i tam, na cztery minuty przed końcem, zdołał odrobić stratę. W serii rzutów karnych lepszy okazał się zespół z Częstochowy.

Niels Frederiksen: GKS będzie chciał się odbić po porażce w Pucharze Polski

Myślę, że zagrali bardzo dobry mecz, zwłaszcza pierwsza połowa była dobra. To mocna drużyna, w tym sezonie pokazywała dużo dobrej piłki. Już kilka razy byłem pytany, czy to, że zagrali 120 minut będzie miało wpływ na niedzielny mecz. Uważam, że absolutnie żadnego. Wszystkie drużyny w Ekstraklasie są dobrze przygotowane pod kątem fizycznym i są gotowe, by zagrać dwa mecze w tygodniu – stwierdził na przedmeczowej konferencji prasowej trener Lecha, Niels Frederiksen.

Szkoleniowiec uważa też, że niepowodzenie w meczu pucharowym może wywołać u przeciwnika dodatkową motywację.

GKS koncentruje się już tylko na lidze, ale i tam walczą o europejskie puchary. Sądzę, że będą chcieli się odbić po niepowodzeniu w Pucharze. Poza tym, kiedy rywale przyjeżdżają tutaj i grają przy tak licznej widowni – a z tego, co wiem, sprzedało się już dużo biletów – atmosfera sprawia, że dają z siebie wszystko – ocenił Duńczyk.

Reklama

Spodziewamy się trudnego meczu przeciwko dobrej drużynie, która spisuje się dobrze w tym sezonie. Co do fizyczności, nie mam wątpliwości, że będą gotowi na sto procent. Będziemy musieli pokazać nasz najwyższy poziom – zakończył szkoleniowiec.

WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:

Fot. Newspix

0 komentarzy
Aleksander Rachwał

Zainteresowany futbolem od kiedy jako 10-latek wziął wolne w szkole żeby zobaczyć pierwszy w życiu mecz reprezentacji Polski na mistrzostwach świata. Na szczęście później zobaczył też Ronaldo wygrywającego mundial, bo mógłby nie zapałać uczuciem do piłki. Niegdyś kibic ligi hiszpańskiej i angielskiej, dziś miłośnik Ekstraklasy i to takiej z gatunku Stal Mielec – Piast Gliwice w poniedziałkowy wieczór.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama