– Wydaje mi się, że Radek się pomylił, a jeśli nie, to proponuję, by powiedział kogo konkretnie prosił o garnitury. Na koniec powiem jedno: jeśli Radek chce sobie kupić jakiś dobry garnitur, to niech do mnie zadzwoni, to mu go postawię – pisze w swoim najnowszym felietonie Zibi Top na Weszło Zbigniew Boniek. Zapraszamy na cotygodniowy cykl legendy polskiej piłki na naszych łamach.
Rozmowa została przeprowadzona i spisana jeszcze przed tragiczną wiadomością o śmierci trenera Jacka Magiery.
– Brak słów. To ogromna tragedia. Jest jeszcze za wcześnie, by cokolwiek powiedzieć – przekazał nam Zbigniew Boniek.
Respektując także prośbę rodziny o uszanowanie prywatności i spokoju bliskich, publikujemy rozmowę w jej pierwotnym kształcie, pozostając przy innych poruszonych w niej tematach.
O sytuacji w meczu Raków – GKS:
Ja Ci wyjaśnię, po prostu błąd sędziego, VAR-u i wszystkich świętych. Tutaj nie można uznać bramki👎 https://t.co/rM8RDt9W4H
— Zbigniew Boniek (@BoniekZibi) April 9, 2026
Uważam, że błąd był oczywisty. Pokazanie stopklatki to kwestia umowna. Na swoim X też pokazałem stopklatkę, na której piłkarz strzelający ma jeszcze nogę odchyloną, a drugi jest już w polu karnym. Mówienie o tym, czy piłkarz dotknął, czy nie dotknął ziemi, gdy chodzi o kilka milimetrów jest bez sensu. Przepis jest kompletnie chory, to pierwsza rzecz. A druga: sędziowie postanowili uznać gola. Ale gdyby ci sami sędziowie, w tym samym meczu, powiedzieli, że piłkarz przekroczył linię i dotknął murawy, to by tak samo się obronili swoją decyzją.
Oczywiście, nie podejrzewam arbitrów o żadne machlojki, natomiast sam przepis jest idiotyczny. Dla mnie jest wyraźnie widoczne, że gdy zawodnik strzelający dotyka piłki, jego kolega jest już w polu karnym i nogą dotyka ziemi. Takie jest moje spojrzenie na tę sprawę.
O słowach Radka Gilewicza:
Radek Gilewicz show😅 pic.twitter.com/ZAnSxLw4Pm
— Piotr Wołosik (@PiotrWolosik) April 8, 2026
Słyszałem wypowiedź Radka i muszę powiedzieć, że trochę się uśmiałem, bo jak to się mówi: troszeczkę pomieszała mu się odwaga z odważnikiem. Kolega Gilewicz pracował w PZPN-ie dwa i pół roku. Czyli praktycznie przez cały czas prosił o nowe garnitury? Przecież mieli wtedy piękne, nowe garnitury. Poza tym, jeśli o nie prosił, to kogo? Do czyich drzwi pukał? Bo ze mną na ten temat nie rozmawiał.
Wydaje mi się, że Radek chciał trochę zabłysnąć, bo u nas to takie „fajne” jak komuś przywalisz. Gdy Jurek Brzęczek był selekcjonerem, miałem do niego pełne zaufanie. Pozwoliłem na trenera bramkarzy, za którym ciągnęły się pewne sprawy z przeszłości. Radek Gilewicz był asystentem, chociaż nie miał jeszcze skończonego żadnego kursu trenerskiego.
Wydaje mi się więc, że Radek się pomylił, a jeśli nie, to proponuję, by powiedział kogo konkretnie prosił o garnitury. Bo czasami łatwo jest coś powiedzieć, tylko trzeba to później obronić. Na koniec powiem jedno: jeśli Radek chce sobie kupić jakiś dobry garnitur, to niech do mnie zadzwoni, to mu go postawię.
O Lewandowskim w Juventusie i byciu Romanistą:
Czy nadal kocha Juventus i czy transfer Lewego do Juve miałby sens?
— Juventino_Polacco (@Mar1552245) April 8, 2026
Dlaczego stał się Romanistą i gdzie w tym wszystkim jest Juve jako klub gdzie zdobywał trofea ?
Czy poleca Turyn do odwiedzenia i jak mu się tam żyło ?— Dariusz Stawiarski (@DariuszStawiar2) April 8, 2026
Nie wiem, czy jest jakiś w ogóle jakiś temat Lewandowskiego w Juventusie. Po prostu zadzwonił do mnie włoski dziennikarz z pytaniem, co o tym myślę. Więc powiedziałem to, co uważam: że gdyby Lewy miał jeszcze ochotę grać w poważną piłkę przez dwa lata, to Juventus byłby dla niego dobrym kierunkiem.
Zdobywanie bramek we Włoszech nie jest wcale takie proste, ale uważam, że koło 20 bramek w sezonie mógłby spokojnie zdobyć. Natomiast nie wiem, co Robertowi chodzi po głowie, czy po sezonie zamierza wyjechać gdzieś do MLS lub do Arabii zarabiać grube pieniądze czy grać jeszcze w poważną piłkę. To decyzja Roberta i ja go do niczego nie namawiam.
A czy wolę dziś Romę? Powiem tak: tak samo mile wspominam oba kluby, a może Juve nawet bardziej, bo odnosiłem tam większe sukcesy. Natomiast mieszkam na co dzień w Rzymie, znam ludzi z klubu, mam blisko na stadion, chodzę na mecze, w związku z tym mówią o mnie, że jestem bardziej Romanistą. Dla mnie nie ma to większego znaczenia, bo moja miłość zarezerwowana jest dla Zawiszy i Widzewa.
Nie ukrywam oczywiście, że we Włoszech jestem także sympatykiem Romy, co nie spodobało się ultrasom Juventusu. Prezes Andrea Agnelli, który chciał mieć dobre stosunki z ultrasami, przystał na ich warunki, kiedy nie chcieli, żeby Boniek był traktowany na stadionie jako gwiazda. Gdy odebrali mi ten tytuł, powiedziałem tak: za każdy artykuł, w którym wypowiedziałem się negatywnie o Juventusie, wpłacam tysiąc euro na cel charytatywny. Do tej pory nikt nie pokazał mi ani jednego takiego artykułu.
O tym, czy Karol Klimczak może zostać prezesem PZPN:
Czy widziałby Karola Klimczaka jako prezesa PZPN?
— Karol Ladziński (@toolateforkl) April 8, 2026
Bardzo lubię i szanuję Karola Klimczaka, to człowiek pracowity i bardzo dobrze prowadzący klub. Ale szczerze mówiąc zupełnie nie widzę go w roli prezesa PZPN. Tak jak nie widzę wielu innych, którzy mają w teczce buławę i chcieliby tym prezesem zostać. Problemem nie jest usiąść na fotelu, ale później z tego fotela zarządzać. Nie jest to takie proste jak się wielu ludziom wydaje.
Karol Klimczak w polskiej piłce zawsze może odgrywać bardzo wiele ról, bo jest człowiekiem konkretnym, człowiekiem czynu, człowiekiem pracy. Wydaje mi się, że w tym czuje się lepiej, niż gdyby miał być prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej. Przy okazji pozdrawiam Karola, życzę mu wszystkiego dobrego! To jedna z najporządniejszych osób w naszej piłce.
O Tomaszu Hajcie w roli dyrektora reprezentacji:
Tomas Hajto Dyrektorem Sportowym reprezentacji Polski? Jak Pan to widzi?
— Mateusz (@Mateusz192222) April 8, 2026
Wydaje mi się, że Tomek Hajto bardzo nadawałby się na dyrektora kadry. Ale jego zatrudnienie nie zależy ode mnie. Ciągle słyszę, że Tomek jest w bardzo dobrych układach z Czarkiem Kuleszą, ale widzę, że ta przyjaźń nie przekłada się na jakąkolwiek rolę Tomka w strukturach polskiej piłki. Natomiast wydaje mi się, że gdyby został dyrektorem reprezentacji, byłaby to korzystna decyzja.
O słowach Leśnodorskiego o Mioduskim:
(Chodzi o wypowiedź z wywiadu dostępnego pod tym linkiem)
Nie wiadomo mi nic, żeby pan Mioduski dzwonił do UEFA w sprawie anulowania czy nakładania kar dla Legii. Wydaje mi się, że istnieją pewne międzyludzkie tarcia między panami Leśnodorskim a Mioduskim i stąd te słowa. Zastanawiam się, skąd pan Leśnodorski miał taką wiedzę?
Ja, jako prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej i wiceprezydent UEFA, nigdy, podkreślam: nigdy, nie spotkałem się z czymś takim, żeby ktoś do mnie dzwonił i prosił o to, żebym namawiał ludzi odpowiedzialnych za to w UEFA, aby anulowali bądź nakładali surowe kary na Legię. Nie chcę wchodzić w tę wojenkę między Leśnodorskim a Mioduskim, ale dobrze byłoby, by ktoś stawiający takie tezy posługiwał się konkretami. Bo inaczej można powiedzieć wszystko o wszystkich.
O Marcinie Feddku:
Jak bardzo rozpiera go duma, gdy słyszy swojego bydgoskiego krajana Marcina Feddka w roli komentatora/prezentera/analityka żużla i piłki nożnej?
— Filip Czyszanowski (@FilipCzyszanows) April 8, 2026
Marcin jest pasjonatem różnych dyscyplin: piłki, żużla, hokeja. Jego ojciec kiedyś był czynnym zawodnikiem. To Bydgoszczanin, który kocha Bydgoszcz i bydgoskie kluby. Bardzo podoba mi się jego pasja, bardzo często robi ciekawe analizy, czasami poniesie go fantazja, ale mi się to podoba. Mam do niego wielką sympatię i z przyjemnością oglądam komentowane przez niego imprezy. A jeśli robi analizę jakiegoś meczu, to jest w tym jednym z najlepszych, jeśli nie najlepszy w Polsce.
CZYTAJ WIĘCEJ FELIETONÓW ZBIGNIEWA BOŃKA NA WESZŁO:
- Fatalny sędzia i mundial bez Polski! Oceny po meczu ze Szwecją
- Oceny po Albanii, gwizdy kibiców i… nietypowy towarzysz
- Kto w bramce, a kto z przodu na Albanię? Co z Pietuszewskim?
- Odejście Feio, powołanie dla Mońki i niechciany Sousa