Tuż przed marcową przerwą na kadrę Chelsea przegrała cztery mecze z rzędu. Z kolei w trakcie zgrupowań reprezentacji mocnych wywiadów udzielili Marc Cucurella i Enzo Fernandez. Panowie stwierdzili, że zmiana trenera w środku sezonu nie była dobrym pomysłem. Enzo w dodatku do Argentyny udawał się po zasianiu ziarna niepewności, co do jego przyszłości na Stamford Bridge. Zapadła więc decyzja o odsunięciu kapitana The Blues na najbliższe mecze.
Mocne słowa Enzo Fernandeza
Tuż przed przerwą reprezentacyjną Chelsea pierwszy raz od 1993 roku poniosła cztery porażki z rzędu. Mało tego, w trzech ostatnich meczach nie zdołała zdobyć bramki. W lidze przegrała u siebie 0:1 z Newcastle i na wyjeździe 0:3 z Evertonem, a w Lidze Mistrzów została rozbita w dwumeczu przez PSG 2:8. Po przegranym na Stamford Bridge 0:3 rewanżowym meczu 1/8 finału Enzo Fernandez wypowiedział tajemnicze słowa. Noszący pod nieobecność Reece’a Jamesa opaskę kapitańską Argentyńczyk był pytany o swoją przyszłość w zachodnim Londynie.
– W tej chwili nie wiem, zastanawiam się. Pozostało osiem meczów w Premier League, jest jeszcze Puchar Anglii i mistrzostwa świata. Potem zobaczymy – powiedział w pomeczowej rozmowie dla argentyńskiego ESPN.
Enzo Fernandez flirtuje z Realem. Transfer już latem?
W innym wywiadzie wychowanek River Plate stwierdził, że nie rozumie styczniowej decyzji klubowych władz o zwolnieniu Enzo Mareski i zastąpienia go Liamem Roseniorem. – To odejście nas oczywiście bardzo zabolało, bo mieliśmy tożsamość, Enzo dawał nam porządek, niezależnie od tego, że w piłce czasami odnosisz dobre lub złe wyniki. Gdy przychodziło do treningu, czy meczu, Enzo zawsze miał bardzo jasno określoną tożsamość. Jego odejście nas zabolało, szczególnie, że miało miejsce w środku sezonu.
Cucurella też nie gryzł się w język
W tym samym czasie w podobnym tonie wypowiedział się Marc Cucurella. Hiszpan określił Mareskę mianem najważniejszego trenera, jaki przewinął się przez Chelsea podczas jego pobytu na Stamford Bridge, a tych było aż sześciu. – Z Mareską byliśmy bardziej stabilni, bo przepracowaliśmy już wspólnie 18 miesięcy (…) Każdy zawodnik potrzebuje procesu, by zrozumieć, co musi robić (…) Spójrzcie na Arsenal, są z Mikelem Artetą przez prawie siedem lat, choć niewiele wygrali. Ale to zaufanie w projekt przynosi korzyści – mówił dla The Athletic.
De Zerbi odniósł się do krytyki. „Przepraszam, jeśli uraziłem czyjeś uczucia”
– Wiedzieliśmy, czego Maresca od nas chce. Wygranie Klubowych Mistrzostw Świata także pomaga, wzmacnia więzi i buduje świetną relację podczas świętowania. Kiedy trener daje ci taką pewność siebie i przestrzeń do walki o trofea, chcesz za niego umierać. Odejście Mareski miało na nas duży wpływ. To są decyzje klubu, ja takiej bym nie podjął. Najlepszy moment na taką zmianę to koniec sezonu. Dałbyś wszystkim piłkarzom i nowym trenerom czas na przygotowanie się, miałbyś cały okres przygotowawczy.
Krótko mówiąc, z tego bierze się niestabilność w klubie. Najpierw mieliśmy tymczasowego trenera [Callum McFarlane’a], potem nowego, z nowymi pomysłami, ale brakiem czasu na ich wdrożenie. Jest jak jest. Liam jest bardzo dobrym człowiekiem, świetnie radzi sobie z grupą, charakterami. Lubi być przy nas blisko, jego pomysły są dobre, ale nie ma czasu na ich przepracowanie. Gramy co trzy dni, nie ma czasu na trenowanie. Wobec tego to jest normalne, że czasami twoje pomysły nie działają i potem dochodzi do trudnych chwil – dodawał.
Kapitan nie pogra w najbliższym czasie
Wydaje się, że seria porażek na czterech się zakończy, bo Chelsea w ten weekend podejmuje szorujące po dnie tabeli League One Port Vale w ramach 1/4 finału Pucharu Anglii. Tydzień później The Blues powrócą do zmagań ligowych. Na Stamford Bridge przyjedzie Manchester City. Przynajmniej w tych dwóch spotkaniach nie zobaczymy Enzo Fernandeza. Liam Rosenior na konferencji prasowej przekazał, że w związku ze swoimi ostatnimi wypowiedziami Argentyńczyk został odsunięty od składu. Trener nie poinformował jednak, czy Cucurellę także spotka kara.
– Godzinę temu rozmawiałem z Enzo. Jako klub, z moim udziałem w tym procesie, podjęliśmy decyzję. Enzo nie wystąpi w jutrzejszym meczu, a także w przyszłą niedzielę z Manchesterem City. Myślę, że dla Enzo to rozczarowujące, że tak mówi. Pod względem charakteru, człowieka, nie mogę powiedzieć o nim złego słowa. Ale uważam, że w kwestii naszej kultury i tego, co chcemy zbudować, linia została przekroczona. Więc musieliśmy nałożyć karę.
🚨🚨🎙️| Liam Rosenior on Enzo Fernandez:
“As a football club, with me as part of the decision, he won’t be available for tomorrow’s game or Manchester City next Sunday.”
“A line was CROSSED in terms of our culture and what we want to build.” pic.twitter.com/GljBDWs2P6
— CentreGoals. (@centregoals) April 3, 2026
Pół roku przed Fernandezem na Stamford Bridge trafił Cucurella. Chelsea zapłaciła za niego rekordowe wówczas w historii Brighton 56 milionów funtów. Rok później rekord ten przebił Moises Caicedo, na którego Chelsea przeznaczyła 100 milionów funtów. W barwach The Blues wychowanek Barcelony wystąpił jak dotąd 154 razy. Strzelił 9 goli i zaliczył 12 asyst. Jego umowa obowiązuje do czerwca 2028 roku.
CZYTAJ WIĘCEJ O PREMIER LEAGUE NA WESZŁO:
- Nowy trener Tottenhamu nie boi się Championship. Konkretne słowa
- Alexander Isak znów w treningu
- Perełka dla fanów Premier League. Kultowe chwile w jednym miejscu
fot. Newspix