Znamy cudowny sposób na rozwiązanie problemu pustych sektorów gości

Jakub Białek

17 marca 2026, 11:44 • 3 min czytania 52

Reklama
Znamy cudowny sposób na rozwiązanie problemu pustych sektorów gości

Kibice Wisły są bojkotowani od trzech lat, kolejne kluby odmawiają im przyjazdu bez realnych i udokumentowanych przesłanek, łamiąc przy tym prawo PZPN. Przez ułomność związkowych reguł cierpi jednak nie tylko środowisko kibicowskie z Krakowa, a też fanatycy innych klubów, którym od czasu do czasu ktoś odmawia wejścia na sektor gości, nie podając przy tym przekonujących powodów. Podpowiadamy PZPN-owi jeden bardzo prosty sposób, który od ręki naprawi problem kibiców przy każdym klubie w Polsce. I to bez żadnych kar i walkowerów. Robimy to zupełnie za darmo.

Jak rozwiązać problem wyjazdów kibiców?

Drogi PZPN-ie, po prostu działaj PRZED faktem, a nie PO fakcie.

Obecnie sekwencja wydarzeń jest następująca. Klub X gra z klubem Y. Tydzień-dwa przed meczem klub X informuje, że zamyka sektor gości przed delegacją z klubu Y, powołując się na tzw. uchwałę wyjazdową, która głosi…

1.1 Klub drużyny gospodarza ma prawo nie przyjmować zorganizowanej grupy kibiców drużyny klubu gościa (…) w szczególnie uzasadnionych przypadkach, na podstawie decyzji władz klubu podyktowanej względami bezpieczeństwa.

Reklama

1.2 W sytuacji nieprzyjęcia zorganizowanej grupy kibiców drużyny klubu gościa wynikającej z decyzji władz klubu, zasadność powyższego podlega każdorazowej ocenie przez właściwie organy dyscyplinarne PZPN lub ESA.

1.3 W przypadku stwierdzenia przez organy dyscyplinarne, o których mowa w ust. 2 braku zasadności decyzji władz klubu mogą zostać orzeczone sankcje wynikające z przepisów związkowych.

Później, już po rozegraniu meczu, zbiera się Komisja Dyscyplinarna, która sprawdza podstawy do podjęcia decyzji o zamknięciu sektora gości. Jeśli uzna, że istniały udokumentowane przesłanki do takiej decyzji, wtedy wszyscy się rozchodzą. Jeśli uzna, że było inaczej, wtedy następuje kara. Według taryfikatora PZPN, za nieuprawnione zamknięcie sektora gości można otrzymać nawet 5 mln zł grzywny. Śląsk został ukarany w poniedziałek kwotą miliona złotych.

Cezary Kulesza mówił w TVP Sport, że możliwe jest jedynie karanie po fakcie: – Kary są wcześniej czy później? Każda kara odbywa się później, po złamaniu przepisów. Skoro przepisy będą złamane, to będą kary. Ale będą po sobocie, a nie wcześniej. PZPN nie może wcześniej reagować, bo nie wiemy, co będzie.

Reklama

I tu stawiamy pytanie – co w zasadzie stoi na przeszkodzie, żeby zadecydować przed, a nie po?

Dlaczego PZPN woli karać niż działać?

No bo przecież: klub X musi poinformować z wyprzedzeniem, że nie wpuści klubu Y. W teorii nie może tego zrobić bez udokumentowanych podstaw, a więc można założyć, że w momencie ogłoszenia decyzji musi mieć już pełną dokumentację, popartą np. opinią stosownych służb. Wiadome jest, że od momentu ogłoszenia decyzji, nic już w tej sprawie się nie zmieni, zwłaszcza że do klubu Y nie leci żadna pula biletów (według przepisów, każdemu jadącemu w gości należy się 5% wejściówek).

W naszym rozwiązaniu sekwencja wydarzeń powinna wyglądać następująco:

Reklama
  1. Klub X komunikuje, że nie wpuści kibiców klubu Y na dwa tygodnie przed meczem.
  2. Organ PZPN zwołuje komisję, która ocenia, czy są podstawy do podjęcia takiej decyzji.
  3. Jeśli są, werdykt zostaje podtrzymany.
  4. Jeśli nie ma, nakazuje otwarcie sektora gości i na tydzień przed meczem kibice dowiadują się, że jednak pojadą.
  5. Jeśli mimo to klub X zamknie sektor, czeka go duża kara.

Proste?

PZPN wykonuje w tym układzie de facto tę samą robotę, po prostu komisja zbiera się wcześniej, a nie później. Dzięki szybkiej reakcji można zmienić jeszcze rzeczywistość, a nie tylko wyciągać konsekwencje wobec tych, którzy łamią związkowe prawo. Co więcej, problem jest wtedy rozwiązany bez żadnych kar, bez eskalacji afer i bez walkowerów.

Co stoi na przeszkodzie?

Reklama

CZYTAJ WIĘCEJ O KIBICACH NA WESZŁO:

Fot. newspix.pl

52 komentarzy
Jakub Białek

Ogląda Ekstraklasę jak serial. Zajmuje się polskim piłkarstwem. Wychodzi z założenia, że luźna forma nie musi gryźć się z fachowością. Robi przekrojowe i ponadczasowe wywiady. Lubi jechać w teren, by napisać reportaż. Występuje w Lidze Minus. Jego największym życiowym osiągnięciem jest bycie kumplem Wojtka Kowalczyka. Wciąż uczy się literować wyrazy w Quizach i nie przeszkadza mu, że prowadzący nie zna zasad. Wyraża opinie, czasem durne.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Betclic 1. Liga