Ponad 100-krotny reprezentant Anglii zadebiutuje jako pierwszy trener. Dotychczas w piłce klubowej pracował głównie u boku swojego wieloletniego kompana z boiska. Pracę w piłce klubowej łączył z rolą asystenta selekcjonera reprezentacji Anglii do lat 21. Zdobył z nią dwa złote medale na mistrzostwach Europy.
Asystował kompanowi z boiska
Tuż po odwieszeniu butów na kołek latem 2019 roku Ashley Cole wrócił do Chelsea, którą reprezentował przez osiem sezonów. Został w tym klubie legendą, choć wcześniej naraził się tym transferem fanom Arsenalu i został prześmiewczo nazwany „Cashley”.
Ponad dwa lata prowadził młodzieżowe drużyny The Blues. W lutym 2022 roku opuścił akademię Chelsea na rzecz seniorskiego zespołu Evertonu. Szkoleniowcem The Toffees został bowiem Frank Lampard, z którym nie tylko zagrał 351 razy (z nikim innym nie zaliczył tylu wspólnych występów), ale też trenował pod jego okiem. Ostatnie miesiące kariery Cole spędził w Derby, które Lampard w sezonie 2018/19 prowadził.
Na Goodison Park panowie pracowali przez niemal rok. Trzy miesiące po zwolnieniu z Evertonu Lampard wrócił do Chelsea, którą trenował już w latach 2019-21. Do swojego sztabu ponownie wziął Cole’a. Jako tymczasowy trener Lampard poprowadził The Blues w 11 spotkaniach sezonu 2022/23, ale był to blamaż. Tylko jeden mecz wygrał, a przegrał aż osiem.
Wykręcił „zawrotną” średnią 0,45 punktu na mecz. Sezon 2022/23 Chelsea skończyła dopiero na 12. miejscu – najgorszym od 29 lat. Po zakończeniu rozgrywek Lampard, a wraz z nim Cole, opuścili Stamford Bridge.
Ashley Cole joins Frank Lampard’s coaching staff at Everton.
— PurelyFootball ℗ (@PurelyFootball) February 3, 2022
Dwa złote medale z reprezentacją
Do piłki klubowej Cole wrócił jesienią 2023 roku. W międzyczasie jako asystent Lee Carsleya zdobył złoty medal mistrzostw Europy do lat 21. Funkcję asystenta Carsleya w kadrze Anglii U-21 pełnił zresztą od lipca 2021 roku.
Latem ub. roku prowadzona przez nich młodzieżówka drugi raz z rzędu wygrała EURO w swojej kategorii wiekowej. W międzyczasie panowie w sześciu meczach Ligi Narodów poprowadzili seniorską kadrę Anglii. Po Euro 2024 z dalszego prowadzenia Anglików zrezygnował Gareth Southgate, a Thomas Tuchel kadencję rozpoczął dopiero w 2025 roku.
W reprezentacji Anglii do lat 21 Cole’owi się powodziło, ale w piłce klubowej znów niekoniecznie. Z Birmingham City, w którym pracował przez niemal rok, spadł do League One. A Birmingham na trzecim szczeblu rozgrywkowym wylądowało pierwszy raz od 29 lat. W spadkowym sezonie pracował z aż pięcioma trenerami.
Do The Blues poszedł za Wayne’em Rooneyem, którego nowe władze zatrudniły głównie z racji głośnego nazwiska. Został jednak zwolniony po ledwie 15 meczach. Przejmował Birmingham na szóstym miejscu, a zostawił na… ostatnim.
Ashley Cole has still got it despite being a coach now at Birmingham 👀🤩
pic.twitter.com/4xdiNa4tbl— Second Tier podcast (@secondtierpod) November 9, 2023
Zadebiutuje jako pierwszy trener
Na początku okraszonego powrotem do Championship sezonu Cole opuścił sztab Birmingham, by w pełni skupić się na pracy dla federacji. Po równo półtora roku 107-krotny reprezentant Anglii (tylko sześciu graczy ma więcej występów dla Trzech Lwów) wraca do piłki klubowej.
Cole zadebiutuje jako pierwszy trener. Przynajmniej do końca tego sezonu prowadzić będzie Cesenę, która bije się o awans do Serie A. Kontrakt 45-latka zostanie przedłużony pod pewnymi warunkami. Zapewne mowa o wprowadzeniu klubu do elity.
Ostatni raz na poziomie Serie A Cesena grała w sezonie 2014/15. Był to zresztą pierwszy w karierze Cole’a sezon spędzony poza Anglią. Latem 2014 roku przeniósł się z Chelsea do Romy. Cesenę wychowanek Arsenalu przejmuje z rąk Michele Mignaniego, którego zwolniono po serii siedmiu meczów bez zwycięstwa. Ostatnie dziesięć meczów pod jego wodzą to zresztą tylko jedna wygrana i aż sześć porażek. Seria ta kosztowała Cesenę spadek na ósme miejsce – ostatnie dające baraże. Zajęcie tej pozycji oznacza grę w aż pięciu barażowych meczach.
Na ławce Ceseny Cole zadebiutuje już 17 marca. Jego zespół zagra na wyjeździe ze znajdującą się tuż nad strefą zagrożoną spadkiem Mantovą. To druga – ex aequo z przedostatnią Reggianą – najgorsza defensywa Serie B. Więcej bramek straciła tylko szorująca po dnie tabeli Pescara.
CZYTAJ WIĘCEJ O ANGIELSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:
- Tudor pomylił łysych, ale Tottenham w końcu zapunktował [WIDEO]
- Max Dowman wyprzedził czas. Historia najmłodszego strzelca w Premier League
- Co za sytuacja! Piłkarze Chelsea otoczyli sędziego [WIDEO]
fot. Newspix