Michael Owen, jak to angielscy eksperci, zaskoczył swoją opinią. Były napastnik reprezentacji Anglii na antenie BBC stwierdził, że jego były klub, Liverpool, wciąż pozostaje najlepszym zespołem w Premier League, pomimo problemów w trwającym sezonie.
Michael Owen zaskoczył
The Reds, którzy bronią wywalczonego w zeszłym roku 20. tytułu mistrza Anglii, zajmują obecnie dopiero szóste miejsce w tabeli z dorobkiem 48 punktów. Na dziewięć kolejek przed końcem sezonu tracą aż 19 oczek do liderującego Arsenalu. Mają na koncie już dziewięć ligowych porażek.
– Pewnie ludzie będą się śmiać i pytać: „Gdzie oni są? Na szóstym miejscu w lidze?”. W zeszłym sezonie zdominowali rozgrywki, teraz po prostu nie grają dobrze. Ale jeśli wyciągniesz z każdej drużyny w Premier League to, co najlepsze, i powiesz: „Dobra, grajcie, najlepsi na najlepszych”, to uważam, że Liverpool jest najlepszym zespołem – przekonywał Owen.
Anglik, który w latach 1996-2004 rozegrał dla Liverpoolu 297 meczów, uważa, że podopieczni Arne Slota są indywidualnie znacznie lepsi od rywali, a pokonanie ich na Anfield, gdy wpadną w odpowiedni rytm, jest zadaniem niemal niemożliwym.
MICHAEL OWEN :🗣️ „I believe Liverpool are the 𝐁𝐄𝐒𝐓 𝐓𝐄𝐀𝐌 in England. 🔴 #LFC
I know some people will laugh because the team is currently going through a dip in form, but if every Premier League team played at their very best level, the best version of Liverpool would… pic.twitter.com/rOFuJBcf2M
— Topskills Sports UK (@topskillsportuk) March 14, 2026
Transfery za 400 milionów funtów nie pomagają
Rozczarowująca postawa Liverpoolu w lidze jest tym bardziej zaskakująca, że zeszłego lata klub wydał na wzmocnienia ponad 400 milionów funtów. Na Anfield trafili m.in. Florian Wirtz, Alexander Isak, Hugo Ekitike, Jeremie Frimpong czy Milos Kerkez.
Obecnie celem minimum dla The Reds jest awans do Ligi Mistrzów. W lidze walczą o to z Chelsea, Manchesterem United, a także Aston Villą. Inną drogą do Champions League jest triumf w bieżącej edycji rozgrywek, jednak najpierw Liverpool musi odrobić jednobramkową stratę w rewanżowym meczu 1/8 finału przeciwko tureckiemu Galatasaray. W międzyczasie czeka ich jeszcze starcie z walczącym o utrzymanie Tottenhamem.
Owen otwarcie przyznał także, że to Arsenal prawdopodobnie sięgnie w tym roku po mistrzostwo Anglii. Zaznaczył jednak, że podopieczni Mikela Artety nie zbliżają się poziomem do zeszłorocznego Liverpoolu. The Reds w drodze po tytuł zdobyli 84 punkty i strzelili 86 goli.
Kanonierzy regularnie mierzą się z ostrą krytyką swojego stylu gry i polegania na stałych fragmentach. Po samych rzutach rożnych zdobyli już 16 bramek.
Głos w tej sprawie zabrał również sam Arne Slot. Przyznał, że zbytnie skupianie się na rzutach rożnych sprawia, że spotkań Premier League nie ogląda się z przyjemnością. Z kolei Mikel Arteta odpiera te zarzuty, tłumacząc, że w nowoczesnej piłce powrót do grania pięknego futbolu jest już nierealny.
WIĘCEJ O PREMIER LEAGUE NA WESZŁO:
- Guardiola pod presją po klęsce z Realem. „Strzelają do mnie od 17 lat”
- Mbuemo zdradził kulisy transferu. „Na żywo oglądali mnie prawie 30 razy”
- Krytykował grę Arsenalu. Wyjaśnił niesnaski z Artetą SMS-owo
fot. Newspix