Wszystko wskazywało na to, że po Łukaszu Piszczku czy Jarosławie Skrobaczu będzie kolejny trener, który przestanie pełnić swoje obowiązki w klubie Betlic 1. Ligi. Po słabych wynikach odsunięty od prowadzenia zespołu został szkoleniowiec Znicza Pruszków. Jego bezrobocie potrwało jednak ledwie kilkadziesiąt godzin. Wszystko przez brak środków na jego następcę.
Było już niemal przesądzone, że Radosław Majewski będzie miał już trzeciego trenera w tym sezonie. Z klubem po słabych wynikach w ostatnim czasie – Znicz wciąż czeka na pierwsze zwycięstwo po przerwie zimowej – miał się pożegnać Peter Struhar, który spodziewając się zwolnienia już wcześniej, w absurdalny sposób zaoferował się do pracy w Dubaju.
Póki co, Słowak do Zjednoczonych Emiratów Arabskich się nie wybierze, a pozostanie w Pruszkowie.
Intrygujący wpis trenera Znicza Pruszków. Chce podjąć się wyzwania na Bliskim Wschodzie
Kuriozalna sytuacja w 1. Lidze. Trener został odsunięty od pracy, po czym błyskawicznie przywrócony
Jak przekazał Frank Dzieniecki z TVP Sport, Peter Struhar już we wtorek nie prowadził treningu Znicza i jego odejście wydawało się przesądzone. Długo jednak taki stan rzeczy nie potrwał. Klub z Pruszkowa nie ma pieniędzy, by pozyskać następcę Słowaka, a także nie ma nikogo w swoich strukturach, kto mógłby podjąć się takiego wyzwania. Przez to 42-latek w dalszym ciągu będzie wypełniał swoje obowiązki i poprowadzi zespół w najbliższym spotkaniu z Pogonią Siedlce.
Znicz na 10 kolejek przed końcem sezonu z dorobkiem zaledwie dwudziestu punktów zajmuje 16. miejsce w tabeli Betlic 1. Ligi i wciąż czeka na swoje pierwsze zwycięstwo w tym roku. Blisko takiego osiągnięcia był w ostatni weekend, gdy przed własną publicznością mierzył się z Odrą Opole. Do przerwy zespół Petera Struhara wygrywał 2:0, ale w drugiej połowie dał sobie strzelić trzy gole i przegrał 2:3.
Takim samym rezultatem w pierwszym meczu trwającej rundy przegrał z Wieczystą. Poza tym pozostałe trzy spotkania zremisował – z Polonią Warszawa, Pogonią Grodzisk Mazowiecki i Wisłą Kraków.
Peter Struhar trenerem Radosława Majewskiego i spółki został w połowie sierpnia, gdy po nieudanym początku sezonu zastąpił na tym stanowisku Marcina Matysiaka (komplet porażek w pierwszych czterech kolejkach). Słowak z dwudziestu spotkań na zapleczu Ekstraklasy pięć wygrał, tyle samo zremisował oraz 10 przegrał. Daje to średnią dokładnie jednego punktu na mecz.
Czytaj więcej o 1. Lidze na Weszło:
- Ile miejskie spółki przelewały na Śląsk Wrocław? Szokujące kwoty
- Zły klub, zły moment. Dlaczego Piszczkowi nie wyszło w Tychach?
- Mecz Wieczystej przełożony. Jest oficjalny komunikat