Oskar Pietuszewski – najmocniejszy w Europie w swoim roczniku

AbsurDB

Autor:AbsurDB

10 marca 2026, 17:58 • 9 min czytania 34

Reklama
Oskar Pietuszewski – najmocniejszy w Europie w swoim roczniku

Sprawdziliśmy wszystkich zawodników poważnych lig w Europie, którzy nie ukończyli osiemnastego roku życia. Żaden nie ma tylu bramek, co Oskar Pietuszewski. Żaden nie ma tylu asyst. Większy procent możliwych do rozegrania minut ma tylko jeden. Spośród piłkarzy, którzy nie weszli jeszcze w wiek dorosły, nasz skrzydłowy jest jedynym, który pełni tak ważną rolę w tak mocnym klubie jak FC Porto. Polak zaliczył takie wejście smoka do drużyny Dragoes, że warto zastanowić się, jak długo transferowy rekord kraju będzie należał do Roberta Lewandowskiego. 

Oskar Pietuszewski jedynym tak młodym zawodnikiem pełniącym tak ważną rolę w bardzo mocnym klubie

Oskar Pietuszewski w styczniowym debiucie w barwach Porto zaliczył asystę, ale dopiero to, co wyprawia w ostatnich trzech tygodniach sprawiło, że trafił na usta piłkarskiej Europy. Najpierw kolejne kluczowe podanie przeciwko Rio Ave, a potem rekordowy gol: najszybciej strzelony na stadionie Dragao (13. sekunda) przez najmłodszego zagranicznego strzelca w historii klubu! Tydzień później kolejne trafienie, tym razem w wielkim klasyku przeciwko Benfice.

Okazuje się, że siedemnastolatka nie trzeba ogrywać w trzecioligowych rezerwach. Że może wziąć na siebie odpowiedzialność. Że może wkręcać w ziemie byłego mistrza świata. A przecież kilka miesięcy temu słyszeliśmy głosy, że jest za wcześnie na odejście z Jagiellonii, a już nie daj Boże pomyśleć o powołaniu do kadry.

Reklama

Jan Urban pięć miesięcy temu mówił, że „robimy z niego najlepszego w Europie”. Sprawdźmy zatem, jak młody skrzydłowy prezentuje się na tle konkurencji. Porównajmy, którzy zawodnicy urodzeni po 10 marca 2008 roku, a więc nie mający jeszcze nawet osiemnastu lat, odgrywają dziś istotną rolę we w miarę poważnych klubach. Przypominam, że Oskar Pietuszewski urodził się 20 maja 2008 roku, a więc nie wszedł jeszcze formalnie w dorosłość.

Zacznijmy od najmocniejszych lig kontynentu, a zatem Premier League, La Ligi, Serie A, Bundesligi, Ligue 1, Eredivisie oraz Ligi Portugal.

Dłużej niż Pietuszewski grało tylko czterech zawodników

Bayern dał szansę Cassiano Kiali i Wisdom Mike’owi, PSG: Mathisowi Jangéalowi, Arsenal Maksowi Dowmanowi, Barcelona: Toniemu Fernandezowi. Jednak były to występy symboliczne. Wszyscy razem spędzili na boisku łącznie 110 minut, a żaden nie zagrał w meczach ligowych dłużej niż przez 45 minut. Liznęli wielkiej piłki, ale wciąż czekają, by spoczęła na ich barkach jakakolwiek odpowiedzialność.

Reklama

To zupełnie inna sytuacja, niż Pietuszewskiego. Polak rozegrał co prawda dopiero trzysta minut w Porto, ale jest tam przecież dopiero od przerwy zimowej. W ostatnich czterech meczach trener Farioli regularnie daje mu pograć w każdym przez godzinę. Od swojego przybycia do Portugalii spędza na boisku 42% możliwych minut w meczach ligowych i to wliczając w to spotkanie ze Sportingiem, które przesiedział na ławce.

Więcej minut od Oskara w czołowych siedmiu ligach rozegrało jedynie czterech zawodników, którzy dziś nie mają jeszcze osiemnastu lat. Przy czym mieli oni znacznie więcej czasu na nabicie boiskowych występów od Pietuszewskiego, bo grają w obecnej lidze od początku sezonu.

Liga francuska – tam dają się wyszaleć nastolatkom

Najwięcej, bo 804 minuty zaliczył Rudy Matondo, który jednak z listy zniknie już za trzy dni, bo urodził się 13 marca 2008 roku. W jego przypadku złożyły się na to występy w dwóch klubach. Najpierw bowiem ten środkowy pomocnik pokazał się z dobrej strony w Auxerre, by miesiąc temu przenieść się do Paris FC, w którym zagrał już pełny mecz.

Odliczając dwa spotkania opuszczone przez kontuzję, Francuz zagrał 39% możliwych minut w Ligue 1. Zatem mimo ośmiuset minut na boisku, jest wykorzystywany przez swoich pracodawców w mniejszym stopniu niż Pietuszewski w Porto. Warto zaznaczyć, że Matondo w czerwcu został wicemistrzem Europy do lat siedemnastu.

Reklama

Równe siedemset minut w barwach Tuluzy zaliczył także Alexis Vossah, który osiemnaste urodziny obchodzi… jutro. Ten środkowy pomocnik ma na koncie także gola (przeciwko PSG) i asystę (przeciwko Lyonowi), zatem jest jedynym poza Pietuszewskim w top-7 lig w tym wieku, który ma więcej niż punkt w klasyfikacji kanadyjskiej!

Uwzględniając zawieszenie za czerwoną kartkę, Vossah rozegrał 34% możliwych minut, czyli znów – mniej od Oskara.

Reklama

Liga francuska jest jedyną, która w tak dużym stopniu stawia na nastolatków. Aż 440 minut rozegrał w barwach Le Havre jego wychowanek – Stephan Zagadou. Jednak stanowi to tylko 26% możliwych od października, gdy pierwszy raz zasiadł na ławce rezerwowych.

Dokładnie dziś w wiek dojrzały wchodzi Francesco Camarda z Lecce, w którym spędził na boisku 634 minuty (37% możliwych). Niestety ten napastnik jest kontuzjowany, więc w najbliższym czasie tego dorobku nie poprawi.

Ponad połowę minut ma tylko jeden

Jedynym, który rozegrał ponad połowę możliwych minut, a więc więcej od Pietuszewskiego jest Lushendry Martes. Wychowanek Sparty Rotterdam na tyle dobrze spisywał się w trzecioligowych rezerwach, że pod koniec zeszłego roku zaczął regularnie grać w Eredivisie na prawej obronie. 600 minut to aż 56% możliwego czasu gry w jego przypadku i to mimo kontuzji, która przydarzyła mu się w lutym.

Reklama

Dosłownie o kilka minut mniej od Pietuszewskiego spędził na boisku Believe Munongo. Ten środkowy pomocnik gra w Metz, którego jest wychowankiem.

Poza wymienionymi zawodnikami trudno znaleźć takiego, który nie miałby dziś nawet osiemnastu lat, a rozegrał choćby dziesięć procent minut w klubie z czołowych siedmiu lig!

Maycon Cardozo zagrał w jednej trzeciej dostępnych minut Bayernu, ale składa się na nie zaledwie… pół godziny w ostatnim meczu z Borussią Monchengladbach. To syn byłego gracza Widzewa. Co ciekawe, w tym samym meczu jedynego gola dla rywali strzelił Wael Mohya, który dopiero niedawno skończył siedemnaście lat.

W Anglii co najmniej 90 minut spędzili na boisku tylko Harry Howell w Brighton oraz Rio Ngumoha. Ten drugi co prawda został w sierpniu najmłodszym strzelcem gola w Premier League dla Liverpoolu, ale ostatnio gra bardzo niewiele.

Reklama

W Hiszpanii żaden tak młody zawodnik nie uzbierał jeszcze nawet dziewięćdziesięciu minut, a najwięcej (80) ma Nacho Perez z Levante.

We Włoszech Francesco Camarda z listy niemających osiemnastu lat wyleciał dosłownie dziś. W piątek zniknie z niej Matteo Palma, który i tak z Udinese odszedł do grającej w Serie B Sampdorii. Zostanie tylko Antonio Arena, który w Romie zagrał… sześć minut. Włochy to zdecydowanie nie jest miejsce do gry dla nastolatków.

W tym wieku poważną rolę odgrywają gracze pochodzenia afrykańskiego

Jest jeszcze coś, co wyróżnia Oskara Pietuszewskiego wśród wymienionych graczy. Spośród dwunastu graczy z największą liczbą rozegranych minut aż dziesięciu jest pochodzenia afrykańskiego. Jedynym poza Polakiem, który się odróżnia jest Pepijn Reulen, który w NAC Breda rozegrał 168 minut. Czołowa ósemka to wyłącznie zawodnicy, których przodkowie wywodzą się z Afryki oraz Pietuszewski.

Od dawna wiadomo, że zawodnicy pochodzący z Afryki znacznie szybciej się rozwijają i dojrzewają. Z badań naukowych wynika, że w stosunku do dzieci europejskich różnica wynosić może nawet półtora roku. W tym wieku, w przypadku sportowców to po prostu przepaść. Zresztą – wystarczy spojrzeć na zdjęcia w tym tekście. Rzadko który młodzieniec nad Wisłą wygląda tak poważnie w wieku 25 lat, co najlepsi siedemnastolatkowie.

Reklama

Widać to w wynikach najmłodszych młodzieżowych kadr. Nie jest to zarzut, ale stwierdzenie faktu. Polak w takim gronie to rzadkość także ze względu na to, że nasi chłopcy po prostu znacznie wolniej się rozwijają. W tej sytuacji chyba powinniśmy jeszcze bardziej doceniać formę Pietuszewskiego.

Lider klasyfikacji strzelców i asyst

Zresztą, nie chodzi tylko o rozegrane minuty, ale także osiągane liczby. Zawodnicy urodzeni po 10 marca 2008 roku strzelili w czołowych ligach tylko siedem goli i zaliczyli cztery asysty. Najlepszy z nich jest właśnie Oskar z dwoma bramkami i dwoma asystami.

Oczywiście. To tylko dwa gole i dopiero kilka meczów. Tyle że zawodników w tym wieku są dziesiątki tysięcy, a takie wyniki zaliczył jak na razie tylko Pietuszewski. Podkreślam te dane także dlatego, że wydawać by się mogło, że bramki zawodnika przed osiemnastką nie są aż taką rzadkością. Że w mocnych zachodnich klubach zdarzają się dość często. Tymczasem to nieprawda. Nasz skrzydłowy naprawdę się mocno wyróżnia.

Reklama

Nikt nie odgrywa tak ważnej roli w tak mocnym klubie

Trzeba podkreślić także jeszcze jedno. Pozostali gracze, którzy odgrywają w miarę poważną rolę w swoich zespołach, występując w klubach po prostu słabych lub co najwyżej przeciętnych. Metz, Paris FC, Tuluza i Hawr to zespoły z dołu tabeli ligi francuskiej. NAC Breda jest przedostatnia, Sparta Rotterdam to żadna potęga. Borussia Moenchengladbach dwunasta.

Porto jest zdecydowanie najmocniejszym klubem europejskim, w którym zawodnik niemający dziś jeszcze osiemnastu lat rozegrał ponad 180 minut!

Wydawało mi się, że być może nastolatkowie odgrywają znaczącą rolę w klubach ze słabszych lig, w których łatwiej o dominację i można sobie pozwolić na ogrywanie młodzieży. Jednak tak nie jest.

Spośród stu najlepszych obecnie klubów w Europie według rankingu Elo spoza siedmiu najmocniejszych lig, jedynymi, w których grają młodzi są:

Reklama
  • Bodo/Glimt: siedemnastoletni Mikkel Bro Hansen zaliczył w zeszłym sezonie co prawda tylko 55 minut, ale strzelił gola i zaliczył asystę
  • Jego rówieśnik Dimitrios Berdos zagrał osiem minut w PAOK-u
  • Hugo Sochurek wszedł na minutę w meczu Sparty Praga

Trzeba stwierdzić jednoznacznie: w żadnym tak mocnym zespole tak młody zawodnik nie odgrywa takiej roli, jak Pietuszewski w Porto!

Oskar Pietuszewski to piąty najwyżej wyceniany piłkarz w swoim roczniku

Te fakty każą postawić sobie pytanie: ile wart jest dziś Oskar Pietuszewski? Transfermarkt wycenia go na dwanaście milionów euro, co oznacza, że byłby ex aequo piątym najwyżej wycenianym zawodnikiem poniżej osiemnastego roku życia. Podobną wartość mają wymienieni wyżej Max Dowman i Rio Ngumoha, a także:

  • Brian Madjo, który zimą odszedł z Metzu do młodzieżowej drużyny Aston Villi
  • Rewelacyjnie spisujący się w Anderlechcie Nathan De Cat (sam klub jest w lekkim kryzysie – 131. miejsce w rankingu Elo)
  • Kennet Eichhorn, który grał dużo w Hercie w 2. Bundeslidze, ale teraz leczy kontuzję

Z Portugalii w świat idzie się za olbrzymie pieniądze

Żaden z nich nie pełni zatem tak ważnej roli w tak ważnym klubie jak Pietuszewski w Porto. Wygląda zatem na to, że realna wartość naszego skrzydłowego może być znacznie wyższa. Jaka?

Reklama

Spójrzmy na przykłady zawodników, którzy zagrali w lidze portugalskiej przed osiemnastymi urodzinami w ostatnich pięciu latach, a następnie odeszli zagranicę:

  • Geovany Quenda – wkrótce przejdzie ze Sportingu do Chelsea za 51 milionów euro (2202 minuty przed osiemnastymi urodzinami)
  • Roger Fernandes – 32 miliony euro z Bragi do Ittihad (168 minut)
  • Pablo – 23 miliony euro z Gil Vicente do West Hamu (177 minut)
  • Dário Essugo – 22 miliony euro ze Sportingu do Chelsea (187 minut)
  • Rodrigo Gomes – 15 milionów euro z Bragi do Wolverhampton (9 minut przed osiemnastymi urodzinami)

Do tego w składzie Porto jest Rodrigo Mora, wyceniany na 40 milionów euro. A przecież w 2020 roku Fábio Silva przeszedł do Wolves z Porto za 40 milionów po rozegraniu zaledwie 183 minut w lidze.

Drodzy państwo! Nie bójmy się wielkich słów. Transferowy rekord Polski Roberta Lewandowskiego wynosi 45 milionów euro. I wygląda na to, że może być poważnie zagrożony. Nie mówiąc o tym, że ewentualny występ na mundialu może podwoić oferowaną za niego kwotę. A niektórzy zastanawiają się, czy nie za wcześnie na reprezentację…

CZYTAJ WIĘCEJ O OSKARZE PIETUSZEWSKIM NA WESZŁO:

Fot. Newspix.pl

Reklama
34 komentarzy
AbsurDB

Kocha sport, a w nim uwielbia wyliczenia, statystki, rankingi bieżące i historyczne, którymi się nałogowo zajmuje. Kibic Górnika Wałbrzych.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Inne ligi zagraniczne