Arteta: Szkoda, że nie strzelamy więcej goli po stałych fragmentach

Maciej Piętak

04 marca 2026, 20:17 • 3 min czytania 1

Reklama
Arteta: Szkoda, że nie strzelamy więcej goli po stałych fragmentach

Mikel Arteta nie zamierza przepraszać za styl gry Arsenalu. Menedżer Kanonierów odniósł się do debaty na temat rzekomego psucia współczesnej piłki nożnej przez zbytnie poleganie na rzutach rożnych. 

Arteta: Jestem rozczarowany, że nie strzelamy więcej goli po SFG

W ostatnich dniach menedżer Liverpoolu Arne Slot wyznał, że nie czerpie już przyjemności z oglądania niektórych meczów. Szkoleniowiec Evertonu David Moyes uznał z kolei Arsenal za pionierów „czarnej magii”, a trener Brighton Fabian Hurzeler zarzucał Londyńczykom zwlekanie z wykonaniem rzutów rożnych.

Arteta, zapytany, czy dziwi go ta krytyka, odpowiedział, że to po prostu „część pracy”. Nie zamierza przepraszać za to, że jego zespół zdobył z rzutów rożnych już 16 bramek, w tym dwie w niedzielnym starciu z Chelsea. Zamiast tego  zaczął wymagać od zespołu jeszcze więcej.

– Jestem rozczarowany, że nie strzelamy więcej (po stałych fragmentach gry) i że sami je tracimy. Chcemy być najlepszą i najbardziej dominującą drużyną w każdym aspekcie gry – taki jest cel tego zespołu – powiedział Hiszpan.

Reklama

Arsenal zdobył najwięcej goli w tym sezonie Premier League (58) i stracił ich najmniej (22). Aż 21 bramek padło po stałych fragmentach gry – drugi Manchester United w tej klasyfikacji ma o 6 goli mniej.

– Kiedyś, tworząc plan na mecz, po prostu „odwracało się” bocznego obrońcę i wprowadzało dodatkowego gracza do pomocy. Teraz zespoły się adaptują. Kluby wiedzą dokładnie, co mają robić – czy to aut, wznowienie od bramki, sytuacja z gry, czy bezpośrednia gra. Wszystko jest prawie jeden na jednego. Tak wygląda ewolucja tego sportu – chyba że zmienimy zasady – mówił na konferencji Arteta.

Reklama

Arteta: Jeśli chcesz oglądać piękną piłkę, musisz pojechać do innego kraju

Szkoleniowiec Kanonierów nie zgodził się też ze stwierdzeniem, że Arsenal jest zbyt mało widowiskowym zespołem.

Nie wiem, jak można świętować jedną bramkę inaczej niż drugą. Może na YouTube przyjemniej jest oglądać jedną niż drugą. Futbol jest bardzo zróżnicowany – chciałbym grać z trzema dodatkowymi zawodnikami na własnej połowie, żeby móc grać piękną piłkę, ale to nie jest rzeczywistość piłkarska. Jeśli chcesz oglądać taką piłkę, musisz pojechać do innego kraju. W Premier League przez ostatnie dwa lub trzy sezony tak to nie wyglądało – dodał.

Arsenal jest liderem tabeli z dorobkiem 64 punktów po 29 spotkaniach. Ma pięć oczek zapasu nad drugim Manchesterem City. W kolejnym meczu Kanonierzy zmierzą się na wyjeździe z Brighton.

CZYTAJ WIĘCEJ O ANGIELSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Reklama
1 komentarz
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Piłka nożna