Dwóch napastników ściągnęło Zagłębie Lubin, by zastąpić Leo Rochę, ale na razie w jego buty wszedł… Mateusz Grzybek. On, trochę zapomniany przez kontuzje, notuje wspaniały powrót do Ekstraklasy. Tydzień temu – gol, dziś – dwa. Za tydzień pozostaje życzyć hattricka.
Zimą Leszek Ojrzyński mówił o nim: – Liczę na niego! On jest po kontuzji, ale ma też wielki potencjał i to od niego będzie zależało, czy po tak poważnym urazie wróci do siebie. Wtedy można to było jeszcze odbierać jako lekką kurtuazję, Grzybek pauzował rok, a po powrocie do zdrowia w końcówce rundy jesiennej głównie siedział na ławce. Niemniej ta ostrożność popłaciła, tak jak i cierpliwość samego zawodnika, który teraz błyszczy.
Dziś znów zaprezentował snajperski nos: najpierw dobił uderzenie Dąbrowskiego, a potem przytomnie główkował po wrzucie autu. Choć tutaj należy też zapisać wielki minus grze obronnej Wisły Płock. Przyjezdni stali i patrzyli się jak otępiali, zamiast reagować i walczyć o lecącą dość sennie piłkę. Skorzystał z tego Grzybek i było 2:0.
Zagłębie Lubin – Wisła Płock 2:0. Drużyna Misiury w kryzysie
Trudno powiedzieć, czy Wisła rozczarowuje wiosną, czy po prostu ląduje tam, gdzie podpowiadała logika. Zaczęło się nieźle, od 2:1 z Rakowem, ale ostatnie cztery mecze to już porażki, w tym trzy z dwiema straconymi bramkami, co jesienią się nie zdarzyło przecież ani razu. Dziś przed przerwą Nafciarze wyglądali dramatycznie, jakby nie mieli na nic ani siły, ani pomysłu. Po przerwie było już trochę, lepiej, tyle że po raz kolejny bardzo przytomny w tym sezonie w bramce był Burić.
Trener Misiura kombinuje, wpuścił do wyjściowego składu debiutantów – Hamulicia, Savvidisa, Gallapeniego, ale cóż: przestało żreć. Jeśli szukać pozytywów, to może w postawie – dość sensacyjnie – wspomnianego Hamulicia, który był aktywny i miał swoje szanse, co może dawać przynajmniej minimalne nadzieje, że przypomni sobie o swoich dobrych strzeleckich czasach z Ekstraklasy.
Ale podkreślmy: są to jednak nadzieje minimalne.
Wiśle przestało iść, Zagłębiu przeciwnie, ma wicelidera. Zwróćcie uwagę z kim wykręcił to Ojrzyński, o jakich nazwiskach dziś pisaliśmy: Grzybek po kontuzji, 39- letni Burić… Dalej piłkarze skreśleni z Rakowa, Pogoni. Owszem, wszystko to uzupełnione talentami jak Reguła czy Kocaba, ale wicelider?
Duża sprawa. Nawet jeśli mowa o tak pokręconym sezonie.
Zmiany:
Legenda
CZYTAJ WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:
- Norweg zawita do Ekstraklasy. GKS Katowice finalizuje transfer [NEWS]
- Oficjalnie: Legia żegna się z dyrektorem
- Arka Gdynia reaguje na pomyłkę arbitra. Pismo do szefa sędziów
Fot. Newspix