Jeśli ktoś strzela dla Magdeburga, to z dużą dozą pewności możemy przypuszczać, że stoi za tym Mateusz Żukowski. W meczu z Karlsruher polski napastnik nie trafił jednak do bramki, ale uczynił to jego rodak, Dariusz Stalmach.
Trafienie 20-letniego środkowego pomocnika na niewiele się jednak zdało, bo Magdeburg przegrał spotkanie 1:3 i wciąż zajmuje miejsce w strefie spadkowej 2. Bundesligi. Do bezpiecznej pozycji traci jednak tylko dwa punkty, a tabela w dole jest dość ciasna.
Dariusz Stalmach z golem dla Magdeburga
Bramkę, jak się później okazało honorową, dla Magdeburga w tym spotkaniu zdobył Dariusz Stalmach, dla którego było to premierowe trafienie w 2. Bundeslidze. Środkowy pomocnik pojawił się na boisku od początku drugiej połowy, a na listę strzelców wpisał się w 66. minucie, wykorzystując podanie Barisa Atika.
𝗦𝗧𝗔𝗟𝗠𝗔𝗖𝗛 𝗧𝗥𝗔𝗙𝗜𝗔 𝗗𝗢 𝗦𝗜𝗔𝗧𝗞𝗜! ⚽🫶
Premierowy gol 🇵🇱 Polaka w barwach Magdeburga! 💥 Gospodarze zmniejszają straty, a to zapowiada ciekawą końcówkę! 🔥 #BundesTAK 🇩🇪 pic.twitter.com/NEs2NcCzDX
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) March 1, 2026
Tym razem bez żadnej bramki mecz zakończył najlepszy strzelec Magdeburga, Mateusz Żukowski. Ten w dotychczasowych dwunastu spotkaniach bramkarzy rywali pokonywał aż jedenaście razy. Do prowadzącego w klasyfikacji strzelców 2. Bundesligi Benjamina Kallmana Żukowski traci tylko dwa trafienia.
Stalmach zaś w ostatnim czasie coraz więcej czasu spędza na placu gry. 20-letni pomocnik miał wcześniej na koncie dwie asysty w tym sezonie.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Były piłkarz mocno o Legii: Nie mają mentalności zwycięzców
- Sensacyjne doniesienia! Widzew złoży ofertę Siemieńcowi
- Piłkarz Rakowa o Papszunie: Trener Tomczyk ma inny styl