Transfer kaput. Śląskowi wysypał się piłkarz z Ekstraklasy

Mikołaj Duda

26 lutego 2026, 14:52 • 2 min czytania 8

Transfer kaput. Śląskowi wysypał się piłkarz z Ekstraklasy

Według medialnych doniesień Śląsk Wrocław miał zakończyć okienko transferowe pozyskaniem pomocnika. Do tego jednak nie doszło i właśnie ujawniono, co stanęło na przeszkodzie, by sfinalizować ruch, w sprawie którego początkowo osiągnięto porozumienie. Chodzi o kontuzję jednego z zawodników klubu Ekstraklasy.

Reklama

Jak informowaliśmy na Weszło, Roberto Alves z Radomiaka musiał przejść operację przepukliny kręgosłupa. Piłkarz zmagał się z tą dolegliwością od dłuższego czasu, jednak ostatnio sytuacja się pogorszyła przez liczne treningi na sztucznej nawierzchni. Przez to będzie pauzował od ośmiu do dwunastu tygodni i właśnie to spowodowało, że Śląsk nie pozyskał innego zawodnika z zespołu Goncalo Feio.

Piłkarz Radomiaka Radom z kontuzją. Przeszedł operację [NEWS]

Reklama

Śląsk stracił szansę na pozyskanie piłkarza z Ekstraklasy. Wszystko przez kontuzję

Jak przekazał Piotr Janas z Gazety Wrocławskiej pomocnikiem, który miał trafić do Śląska w ostatnich godzinach okienka transferowego był Michał Kaput. Początkowo Polak miał zgodę na odejście z Radomiaka, jednak przez uraz Roberto Alvesa została mu ona odebrana i musi zostać w Radomiu przynajmniej do końca sezonu. Wcześniej takie informacje przekazał także Łukasz Gikiewicz, który nawet stwierdził, że transfer wysypał się już na ostatniej prostej.

Nie wyklucza to jednak, że zespół Ante Simundzy jeszcze zostanie wzmocniony środkowym pomocnikiem. Mimo że okienko transferowe jest już zamknięte to wciąż istnieje możliwość pozyskania jakiegoś zawodnika, będącego bez zatrudnienia. Wcześniej rywalizacja w środku pola została zwiększona poprzez sprowadzenie Michała Mokrzyckiego z ŁKS-u Łódź.

Śląsk dokonał także dwóch innych ruchów – ściągnął Lamine Ba na środek obrony oraz Timoteja Jambora do wzmocnienia mocy ataku. Słowak już w swoim drugim meczu po zmianie barw klubowych pokazał na co go stać. W wygranym 3:0 meczu z Odrą Opole miał udział przy wszystkich golach. Dwa z nich strzelił samodzielnie, a przy trzecim popisał się asystą.

Sam Kaput bardzo nieudanie rozpoczął nowy rok. W pierwszych dwóch meczach Ekstraklasy po przerwie zimowej nawet nie podniósł się z ławki rezerwowych. Ostatnio dostał szansę od Goncalo Feio po godzinie rywalizacji z Jagiellonią Białystok, jednak przedwcześnie musiał opuścić murawę. Po dwóch żółtych kartkach sędzia wyrzucił go z boiska. 28-latek sezon zaczął jako gracz podstawowego składu, ale z czasem stracił swoje miejsce. W 17 występach rozegrał nieco ponad 800 minut i zaliczył jedną asystę.

Czytaj więcej na Weszło:

Fot. Newspix
8 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Betclic 1 liga

Reklama
Reklama