Nie żyje Sepp Piontek. Miał 85 lat

Marcin Ziółkowski

19 lutego 2026, 21:36 • 3 min czytania 9

Nie żyje Sepp Piontek. Miał 85 lat

Choć był Niemcem, jego śmierć jest wielką stratą dla duńskiego futbolu. Sepp Piontek, jako piłkarz kojarzony głównie z Werderem Brema, zmarł w wieku 85 lat po krótkiej chorobie. Jego postawa oraz działania były kamieniem milowym dla duńskiego futbolu – głównie reprezentacyjnego. To właśnie on jako czterdziestolatek był tam wielkim reformatorem. Historyczny awans na mundial czy drużyna znana jako Duński Dynamit jest jego sprawką.

Reklama

Piontek – legenda duńskiego futbolu

Urodził się on w trakcie drugiej wojny światowej we Wrocławiu. Po pracy w Bremie i Dusseldorfie przejął kadrę Haiti. Niewiele zabrakło mu do ponownego awansu tego kraju na MŚ. Haitańczycy od 1974 roku na powtórkę czekali aż do teraz. Pojadą na mundial już za kilka miesięcy.

Dobry sezon w St. Pauli zaowocował kolejną propozycją. Piontek objął duńską kadrę w 1979 roku. Był on innowatorem, który w wieku 39 lat miał zbudować od zera solidny europejski zespół. Dopiero od roku futbol w Danii był sportem profesjonalnym. Okazało się, że to najważniejsza posada w jego karierze.

Reklama

Mierzył się ze ścianą, na początku był bardzo sceptyczny co do wizji „stworzenia” drużyny narodowej w tym kraju. Jak mówił sam Piontek, piłkarzom brakowało dyscypliny. Pierwsze oznaki, że jego misja idzie w dobrą stronę były widoczne jednak dość szybko. Pokonanie Włochów w eliminacjach do MŚ 1982 to nie były przelewki.

Euro 1984 to z kolei półfinał rozgrywek. Duńczycy stali się znani głównie z przydomka Duński Dynamit. To właśnie w czasach, gdy prowadził ich Piontek, zespół porwał widzów swoją ofensywną i atrakcyjną dla oka grą.

Choć nie wygrali oni finalnie żadnego trofeum – triumf w Szwecji w 1992 roku to już dzieło Richarda Moellera Nielsena – zyskali fanów na całym świecie. Aż do czasów aktualnych, Piontek i jego drużyna to jedna z najbardziej znanych ekip z XX wieku, która nie zdołała wygrać czegokolwiek.

Nie osiągnęli oni tak jak Holandia Cruyffa dwóch finałów MŚ, ale półfinał Euro 1984 i awans do fazy pucharowej dwa lata później w Meksyku pokazuje, że potencjał w tej drużynie był całkiem spory. Urugwajowi z Enzo Francescolim oberwało się aż 6:1.

Dzięki ofensywnej mentalności wdrożonej przez Niemca, do mainstreamu przebili się tacy piłkarze jak Michael Laudrup, Preben Elkjaer Larsen czy Brian Laudrup. Pierwszy z nich nazwał nawet drużynę narodową „europejską odpowiedzią na Brazylię”.

Piontek prowadził Danię do 1990 roku, a następnie próbował rozwinąć futbol w Turcji. Szlaki dla niemieckich trenerów przetarł tam Jupp Derwall, mistrz Europy 1980. Turecka kadra nie awansowała na jakikolwiek turniej z dawnym selekcjonerem Danii.

W 1995 roku w Lidze Mistrzów poprowadził z kolei Aalborg. Duńczycy skorzystali na tym, że Dynamo Kijów zostało wykluczone z rozgrywek. Choć Piontek i jego podopieczni nie wykorzystali szansy tak, jak podopieczni Moellera Nielsena trzy lata wcześniej na EURO, wygrali z późniejszym półfinalistą rozgrywek – Panathinaikosem. Był to pierwszy duński występ w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Na koniec kariery prowadził też kadrę… Grenlandii.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

9 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne reprezentacje

Reklama
Reklama