To miał być hit Jagiellonii! Były reprezentant Chorwacji wybrał inaczej

Szymon Janczyk

06 lutego 2026, 13:57 • 3 min czytania 28

To miał być hit Jagiellonii! Były reprezentant Chorwacji wybrał inaczej

Jagiellonia Białystok miała konkretny plan na zimowe okno transferowe. Po sprzedaży Oskara Pietuszewskiego do klubu powinien dołączyć „mocny zawodnik”, który z miejsca zastąpiłby go i wniósł dużą jakość. To dlatego transfer Nahuela Leivy określany był jako zastępstwo dla dwóch innych odchodzących skrzydłowych. Co nie wyszło, skoro ostatecznie na Podlasie trafi „tylko” Kajetan Szmyt?

Reklama

Krótko mówiąc: winni wszystkiemu są Niemcy. Niemcy, którzy włączyli się do rywalizacji o podpis piłkarza, którym interesowała się Jagiellonia Białystok i mieli więcej argumentów, żeby przekonać go do transferu. To akurat nie dziwi, bo tym zawodnikiem był Josip Brekalo.

Ten Josip Brekalo, wielokrotny reprezentant Chorwacji, uczestnik młodzieżowych mistrzostw Europy i świata, facet z ponad setką gier w Bundeslidze oraz blisko pięćdziesięcioma występami w Serie A.

Reklama

Ekstraklasa. Jagiellonia Białystok planowała hit transferowy. Przeszkodzili Niemcy

Jak wynika z informacji Weszło Jagiellonia Białystok była bliska podpisania kontraktu z Josipem Brekalo, który zimą szukał nowego klubu. Chorwat latem dołączył do Realu Oviedo, lecz w Hiszpanii nie wyglądał zbyt dobrze. Klub chciał zwolnić jego wysoki kontrakt i poszukać zastępcy, dlatego Brekalo był dostępny z wolnego transferu. Jagiellonia zainteresowała się tematem, sprawa była poważna oraz realna, ale niestety dla polskiego zespołu – wychowanek Dinama Zagrzeb otrzymał atrakcyjną ofertę z Herthy Berlin.

Jagiellonio, to już nie ten etap, żeby ciągle grzebać w drugim sorcie

Brekalo wyrobił sobie markę na niemieckim rynku, gdy grał dla Wolfsburga. Potem jego losy toczyły się różnie: bardzo dobrze wyglądał w Torino, gorzej, gdy reprezentował Fiorentinę. To dlatego Viola wypożyczała go kolejno do Hajduka Split (łącznie dziesięć goli i asyst w pół roku) oraz Kasimpasy (cztery gole i dwie asysty w prawie pełnym sezonie). Według danych Hudl WyScout Brekalo w ostatnich latach bardzo dobrze wypadał pod względem:

  • skuteczności dośrodkowań, asyst drugiego stopnia, progresywnych podań, strzałów, przyspieszeń, skuteczności dryblingów w Super Lig;
  • progresywnych podań, asyst przy strzałach, podań łamiących linię oraz przyspieszeń w La Liga;
  • wszystkiego z wymienionych plus asyst czy kontaktów z piłką w polu karnym w Chorwacji.

Krótko mówiąc: Josip Brekalo miał cechy absolutnego kozaka i ten transfer faktycznie byłby mocnym ruchem Jagiellonii. W Białystoku chcieli w ten sposób podkreślić zmianę podejścia, odważniejsze wydawanie pieniędzy i przede wszystkim – rozwój, chęć walki o mistrzostwo Polski.

Skoro skończyło się nie na Brekalo, lecz na Kajetanie Szmycie, to wiadomo, że efekt jest daleki od zamierzonego i idealnego. Natomiast gdy z rynku odpadały kolejne mocne nazwiska, trzeba było jakkolwiek zareagować i uzupełnić kadrę zespołu. Sięgnięto więc po zawodnika, którego w Białymstoku dobrze znali, mieli go sprofilowanego oraz dopasowanego do pomysłu na grę.

WIĘCEJ O TRANSFERACH NA WESZŁO:

SZYMON JANCZYK

fot. Newspix

28 komentarzy

Nie wszystko w futbolu da się wytłumaczyć liczbami, ale spróbować zawsze można. Żeby lepiej zrozumieć boisko zagląda do zaawansowanych danych i szuka ciekawostek za kulisami. Śledzi ruchy transferowe w Polsce, a dobrych historii szuka na całym świecie - od koła podbiegunowego przez Barcelonę aż po Rijad. Od lat śledzi piłkę nożną we Włoszech z nadzieją, że wyprodukuje następcę Andrei Pirlo, oraz zaplecze polskiej Ekstraklasy (tu żadnych nadziei nie odnotowano). Kibic nowoczesnej myśli szkoleniowej i wszystkiego, co popycha nasz futbol w stronę lepszych czasów. Naoczny świadek wszystkich największych sportowych sukcesów w Radomiu (obydwu). W wolnych chwilach odgrywa rolę drzew numer jeden w B Klasie.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Reklama